Przeskocz do treści

marzec 2025

WOLA BOŻA

_________________________________________________________________

I. Wola Boża w Biblii

Jest jednym z fundamentalnych pojęć w Piśmie świętym. Zawiera w sobie niezwykle ważne pytania: co to jest wola Boża? Jak ją poprawnie rozumieć? W jaki sposób prawidłowo odczytywać, by potem wprowadzać ją życie. Największym nieporozumieniem związanym z wolą Bożą, a często pojawiającym się w życiu także ludzi wierzących jest utożsamienie jej z jakimś nieuniknionym fatum, nieodwołalnym działaniem Boga, na które nie mamy wpływu, a dotyczącym najczęściej jakiegoś trudnego, tragicznego wydarzenia. Powtarza się wówczas zdania-slogany, typu: „Tak była wola Boża”, albo „Widocznie tak Bóg chciał”. A przecież wola Boża to rozumne i miłosne działanie Boga wobec człowieka. Plan i zadanie, jakie Bóg przewidział dla każdego z nas.

Biblia jest przepełniona przykładami pełnienia lub sprzeciwiania się planowi, jaki Bóg przewidział dla wspólnoty czy pojedynczej osoby. Każda księga starotestamentalna to opowieść o posłuszeństwie wobec Boga lub historia, której smutne konsekwencje są wynikiem sprzeciwu wobec woli Boga.

Nowy Testament jest naznaczony przede wszystkim przykładem pełnienia woli Bożej przez Jezusa. Mówi: „Moim pokarmem jest pełnić wolę Ojca mego”(J 4,34). Wypełnianie woli Bożej jest porównane do spożywania codziennego pokarmu, czyli czegoś nieodzownego, by móc prawidłowo funkcjonować w codziennym życiu. Naśladować Jezusa to wsłuchiwać się i wypełniać wolę Ojca na wzór Jego Syna. „Nie szukam własnej woli, lecz woli tego, który Mnie posłał”(J 5,30). Każdy z ludzi wierzących powinien w sposób właściwy dla siebie, odczytać i realizować wolę Boga w swoim życiu.

II. Wola Boża w życiu św. Klemensa

Jak rozumiał i wypełniał wolę Bożą św. Klemens Hofbauer? Przede wszystkim ukazywał, że szukanie i pełnienie woli Bożej jest ważną cechą kształtowania życia chrześcijańskiego. Dla św. Klemensa pełnienie woli Bożej jest przede wszystkim wyrazem miłości człowieka do Boga. Bóg, stwarzając człowieka na swój obraz i podobieństwo, pragnie dla nas największego dobra, szczęścia, czyli świętości (zbawienia). Drogą zaś do osiągnięcia tego celu jest pełnienie woli Bożej: „Najlepszym środkiem, aby zostać świętym, jest pogrążyć się w woli Bożej jak kamień w morzu i pozwolić się obracać i bawić jak piłka, według upodobania Bożego” – mówił Klemens..

Aby pełnić wolę Bożą, trzeba także umieć rezygnować ze swoich planów i mówienia “tak” tylko Bożym planom. Wszystkie te wysiłki są ukierunkowane w tym celu, aby zjednoczyć swoją wolę z wolą Bożą: „Nie tego, czego ja chcę, lecz tego, co Ty chcesz, Boże. Co Bóg chce, jak chce i kiedy chce” – przypomina patron Warszawy i Wiednia.

Dziać się to może także wtedy, gdy nasze życie będziemy przeżywać nie dla siebie, lecz dla Chrystusa w braciach. Św. Klemens często powtarzał, że “nie należy szukać własnych korzyści, ale tylko chwały Bożej, dobra Kościoła i człowieka. To tylko winno nam leżeć na sercu”.

Dla św. Klemensa wola Boża nie była czymś abstrakcyjnym. Szukał jej, to po to, by ją wypełnić. Miejscami, w których ją odnajdywał, była przede wszystkim nauka Kościoła i wypowiedzi Ojca świętego. Klemens szukał woli Bożej w rozgrywających się wydarzeniach. Po nieudanych próbach założenia nowych klasztorów w Niemczech i Szwajcarii pisał słowa: „Nie wiem, co Pan Bóg przez to zamierza i jakimi drogami Opatrzność Boża doprowadzi to wszystko co się teraz dzieje do zamierzonego celu”.

Aby odpowiedzieć Bogu na Jego miłość poprzez przyjęcie Jego woli, należy jej szukać i znajdować nie tylko w radosnych wydarzeniach życia, ale także w cierpieniu. Cierpienie, w jakiejkolwiek byłoby postaci, może stać się miejscem spotkania człowieka z Bogiem, jeśli się zrozumie, że i Chrystus dzięki swej męce i opuszczeniu, które przeżył na Kalwarii, obecny jest w każdym ludzkim cierpieniu. Mówiąc o pełnieniu woli Bożej, podkreślał wartość cierpienia dla Chrystusa, gdyż w ten sposób człowiek okazuje najwyższą miarę swojej miłości. Klemens modlił się słowami: „Jezu, pragnę żyć, jak długo Ty chcesz. Chcę cierpieć dla Ciebie, dopóki Ty zechcesz”. Takie zjednoczenie woli człowieka z wolą Boga - jak mówił św. Klemens - “jest milsze Bogu niż wszystkie ofiary, posty i pokuty cielesne”.

III. Wola Boża w moim życiu

Ps 40, 8-9; J 4,34; J 5, 30

Jak rozumiem wolę Bożą? Czy jest mi ją trudno odczytywać i później wypełnić w pracy czy w domu? Odczytywanie winno być stosunkowo łatwe, gorzej może być z jej wypełnianiem (lenistwo, nasze plany, które trzeba zostawić, lęk przed ryzykiem).

Czy pytam Boga o to, jaka jest Jego wola względem mnie? Czy pytam, co powinienem zrobić w pierwszym rzędzie, a co później? Jak często robię to, co ja chcę, nie znając woli Bożej lub nie chcąc jej pełnić?

„Co Bóg chce, jak chce i kiedy chce” - Czy mógłbym powiedzieć takie słowa Bogu? Jeśli tak, to co mam na poparcie tego? Jeśli nie, to dlaczego? Zapamiętam jedno zdanie św. Klemensa odnośnie pełnienia i wprowadzania w życie woli Bożej. Co muszę zmienić w moim życiu rodzinnym czy zawodowym, by wyraźniej pełnić wolę Bożą.

SŁOWO ŚW. KLEMENSA DO MNIE

"O poglądach politycznych o. Hofbauera wiemy bardzo mało, i prawie trzeba założyć, że wcale nie miał wyrobionych idei politycznych. Interesowało go jedynie Królestwo Boże w sercach ludzi. Od Klemensa nie wyszedł żaden ruch polityczny czy społeczny, Odpowiadali mu wszyscy, którzy do niego przychodzili, by im pomóc, doradzić lub ich nawrócić".

Dłuższy fragment wypowiedzi jest cytatem z książki Korneliusa Fleischmanna "Klemens Maria Hofnbauer. Jego życie i czasy", która ukazała się ponad 30 lat temu. Ukazuje wiele nieznanych wydarzeń z życia naszego Patrona i ujawnia kilka ciekawych stron jego życia. M.in. autor umieszcza duszpasterstwo Klemensa wśród elit ówczesnego Wiednia, ludzi kultury, dziennikarstwa i oraz tych, którzy uczestniczyli i mieli wpływ na życie polityczne. Wydawało by się, że Klemens będąc obecny pośród takich ludzi musi się zaangażować po jednej ze stron. Okazuje się jednak, że Klemens był bardzo powściągliwy co do bezpośredniego angażowania się w życie polityczne. Jedyną słuszną rzeczą, jaką robił to był jego duchowy wpływ na ludzi odpowiedzialnych za procesy społeczno-polityczne. Nie da się ukryć, że znani artyści, pisarze, dziennikarze to byli albo jego wychowankowie z tzw. Kręgu Hofbauera albo nawróceni na katolicyzm po spotkaniu z nim. Sposób bycia Klemensa, świadectwo jego życia oraz głoszone słowo było przekazywane z ust do ust. Fleischmann podkreśla znamienną rzecz, że w tamtych czasach do pewnego kanonu należało, gdy eleganckie panie i wykształceni panowie spotykali się na lampce wina czy obiedzie, zapytać się: "Gdzie byliście na kazaniu? Jak wam się podobał kaznodzieja?" Było to tak zwyczajne, jak pyta się kogoś po wizycie w teatrze czy na koncercie.

Co w takim razie mówi nam to świadectwo o św. Klemensie?

Po pierwsze, jako księdzu podobnie jak wówczas Klemensowi nie wypadało się angażować politycznie, tak i dzisiaj z dużą rezerwą należy patrzeć na kapłanów wyrażających zbyt pochopnie i demonstracyjnie swoje poglądy polityczne nie mówiąc o ich bezpośrednim zaangażowaniu. Nie dotyczy to wiernych świeckich. Oni winni mieć wyraziste poglądy, które zgadzają się z Biblią czy szeroko pojęta nauką społeczną Kościoła.

Po drugie, Klemens daje nam przykład, że najważniejsze w życiu nie są poglądy polityczne, ale ludzie, z którymi można współpracować dla dobra Królestwa Bożego. Partie się zmieniają, ludzie rządzący także, a "ubogich zawsze mieć będziemy".

I po trzecie, pamiętajmy w dalszym ciągu o rozwoju naszej wiary. Warto zapytać się, jaki jest – lepszy czy gorszy mój stan ducha, czy mimo lekkich trudności mogę ze spokojem sumienia powiedzieć, ze wykorzystałem w 100% ten trudny czas, by czynić dobro?

I niech nie zabraknie modlitwy o dobry wybór prezydenta, by nasza Ojczyzna żyła w pokoju, sprawiedliwości i miłości.