Przeskocz do treści

Modlitwy przez wstawiennictwo św. Klemensa

Psalm 90

(chętnie odmawiany przez św. Klemensa)

Panie, Ty dla nas byłeś ucieczką
z pokolenia na pokolenie.
Zanim narodziły się góry,
nim powstał świat i ziemia,
od wieku po wiek Ty jesteś Bogiem.
Obracasz w proch człowieka
i mówisz: »Wracajcie synowie ludzcy!«,
Bo tysiąc lat w Twoich oczach
jest jak wczorajszy dzień, który minął,
niby straż nocna.
Porywasz ich: stają się niby sen poranny,
jak trawa, co rośnie:
zielona i kwitnąca,
wieczorem więdnie i usycha.
Zaprawdę, Twój gniew nas niszczy,
trwoży nas Twoje oburzenie.
Położyłeś przed sobą nasze grzechy,
nasze skryte winy w świetle Twojego oblicza.
Wszystkie nasze dni mijają w Twoim gniewie;
nasze lata dobiegają końca jak westchnienie.
Miarą naszego życia jest lat siedemdziesiąt
osiemdziesiąt, gdy jesteśmy mocni.
A większość z nich to trud i marność:
bo szybko mijają, my zaś odlatujemy.
Któż potrafi zważyć ogrom Twojego gniewu?
Naucz nas liczyć dni nasze,
abyśmy zdobyli mądrość serca.
Powróć, Panie, jak długo będziesz zwlekał?
Bądź litościwy dla sług Twoich!
Nasyć nas o świcie swoją łaską,
abyśmy przez wszystkie dni nasze mogli się radować i cieszyć.
Daj radość w zamian za dni Twego ucisku,
za lata, w których zaznaliśmy niedoli.
Niech sługom Twoim ukaże się Twe dzieło,
a chwała Twoja nad ich synami!
Dobroć Pana Boga naszego niech będzie nad nami!
i wspieraj pracę rąk naszych,
dzieło rąk naszych wspieraj!

Modlitwa św. Klemensa za Kościół

Ojcze miłosierdzia, wejrzyj na swego Pomazańca, który głośno i ze łzami wstawia się za swoją Oblubienicą, a naszą Matką, Kościołem świętym. Racz spojrzeć, o mój Boże, na ów krwawy pot, straszliwą cierniową koronę, na gwoździe przebijające ręce i nogi, na rany naszego Brata, Jezusa Chrystusa. Usłysz, Ojcze, wzdychania Twego najukochańszego Syna na krzyżu. Poruszyły one niebiosa, pokruszyły skały, czyż więc Twoje miłosierdzie miałoby pozostać niewzruszone? Przyjmij wszystkich, którzy szczerym sercem Ciebie wzywają w świętej wierze, ustrzeż ich od fałszywych proroków, który przychodzą w odzieniu owczym, ale są drapieżnymi wilkami. Powstrzymaj ich gwałtowność, aby ich uderzenia stały się daremne i obróciły się na ich pohańbienie. Miłosierny Boże, udziel tym, którzy w Ciebie wierzą, łaski, by w zgodzie i miłości bezustannie Ciebie kochali, za Tobą wytrwale aż do śmierci postępowali, i w końcu na wieki Ciebie chwalili i wysławiali. Amen.

Modlitwa błogosławienia chleba w święto św. Klemensa

Panie Jezu Chryste, chlebie żywy, który zstąpiłeś z nieba i w Komunii św. dajesz życie światu, pobłogosław te chleby, którymi zostaniemy obdarowani w dniu św. Klemensa, patrona piekarzy. Spraw za jego wstawiennictwem, abyśmy dzieląc się tym chlebem w naszych rodzinach, mogli się radować naszą wiarą i umacniać w miłości, który żyjesz i królujesz na wieki wieków. Amen.

Modlitwy piekarzy

Okolicznościowa

Ojcze nieskończenie dobry!
Ty otwierasz swoją dłońi karmisz nas do syta.Panie, dobry jak chleb!
My jesteśmy piekarzami,
wiemy jak chleb rośnie
i znamy zapach chleba.
Widzimy na polu
wieczny cud jego rozmnażania.
Panie, myśmy uwierzyli,że Ty słowa życia masz.
Dlatego gdy kapłan mówi Twoje, Panie, słowa:
Bierzcie i jedzcie z tego wszyscy,to jest Ciało moje,które za was będzie wydane…
z Tomaszem wyznajemy:
Pan mój i Bóg mój!
Boże nasz!
Stałeś się dla nas chlebem,
Abyśmy nie ustali w drodze do nieba.
Mój chleb
stał się Komunią Świętą.
Święty Klemensie, Wiedeński Piekarzu,
Jałmużniku Warszawy,
Patronie Zjednoczonej Europy,
Ojcze głodnych dzieci w Wiedniu, w Znojmie, w Warszawie,
u Niemców, Czechów i Austriaków!
I starczyło Ci chleba dla wszystkich.
I serca starczyło Ci dla wszystkich.
Panie, daj mi tęsknotę za chlebem,
który daje wieczne życie.
Niech święty Klemens
przyjdzie do mnie – piekarza
z ostatnią Komunią Świętą,
z Wiatykiem – z chlebem na drogę do nieba.
Przyjmij mnie,
Matko trzech miar mąki,Matko Pszenicznego Chleba
na ucztę Króla mnie wprowadź,
do nieba,
mnie, upracowanego piekarza.
Amen.

Codzienna

Boże, Ojcze, który jesteś w niebie
i dajesz nam chleb powszedni.
Pobłogosław mojej pracy.
Niech się chleb udarzy.
Niech starczy dla biednych,
bezdomnych
i głodnych.
Naucz nas dzielić się chlebem.
Błogosław mojej rodzinie,
żeby nie brakło nam chleba.
Błagam Cię o to przez modlitwę
świętego Klemensa – patrona piekarzy,
przez wstawiennictwo Matki Boskiej Karmiącej
i przez Pana Jezusa, który chleb rozmnożył
i stał się Chlebem,
a który żyje i króluje na wieki wieków.
Amen.

Modlitwa za Ojczyznę

Św. Klemensie, tyś uważał Polskę za swoją drugą Ojczyznę, dlatego nie były ci obojętne jej losy. Dwudziestoletnia ofiarna praca dla jej stolicy wysłużyła ci zaszczytny tytuł Apostoła Warszawy. Wyrazem wdzięcznej pamięci warszawiaków było postawianie ci na Starym Mieście, w 1932 roku, pięknego pomnika. Na jego cokole umieszczono płaskorzeźbę wspominającą cię udającego się łodzią na drugi brzeg Wisły w celu ratowania ocalałych po rzezi Pragi sierot.

Pomnik ów był również wotum wdzięczności za obronę Warszawy przed najazdem bolszewików. Bowiem w 1920 roku, roku „cudu nad Wisłą”, na placu Zamkowym odbyło się uroczyste nabożeństwo błagalne z licznym udziałem wiernych oraz uroczysta procesja z relikwiami Patronów Warszawy – świętych Klemensa, Andrzeja Boboli, Władysława z Gielniowa, zakończone błogosławieństwem ich relikwiami. Twoje wstawiennictwo, jak i pozostałych Patronów, odniosło skutek.

Klemensie święty, dany nam przez Boga za szczególnego patrona i obrońcę, módl się za nami, abyśmy i dziś mogli doświadczać twojego wsparcia w licznych potrzebach naszej, wolnej już, Ojczyzny. Chroń nas przed niebezpieczeństwami zewnętrznymi i wrogami wewnętrznymi, takimi jak: arogancja władzy, pazerność bogaczy, niesprawiedliwe układy społeczne, wyzysk słabych, wyniszczające podziały, partyjne walki, brak szacunku dla poczętego życia i opieki nad osobami starszymi. Spraw, abyśmy dzięki Twemu modlitewnemu wsparciu, pod opieką Maryi, naszej Matki Królowej, bezpiecznie wędrowali przez polską ziemię do niebiańskiej Ojczyzny i osiągnęli przyobiecane nam wieczne zbawienie. Przez Chrystusa Pana naszego. Amen.

Modlitwa za parafie

Św. Klemensie, ty za zgodą biskupa, nie będąc prawnie ustanowionym proboszczem, sprawowałeś w kościele św. Benona duchową opiekę nad ludem przybywającym nie tylko z Warszawy, ale i spoza jej granic. Nie byłeś proboszczem, lecz misjonarzem. Twoja praca przybierała więc formę „nieustannej misji”, przenikniętej twoją apostolską żarliwością. Liczymy, że coś ze swego ducha przekażesz naszej parafii. Przede wszystkim zaś ducha misyjnego, tak potrzebnego nam, w epoce nowej ewangelizacji.

Odwołując się do skuteczności twojego wstawiennictwa u Boga, błagamy cię, wejrzyj na naszą parafię. Wyproś jej u Boga tę łaskę, aby żyła świadomością, że w jej centrum jest Chrystus Zmartwychwstały, nieustannie obecny w Eucharystii, aby spotkanie z Nim owocowało świętością życia, aby tworzące ją rodziny były liczne i Bogiem silne, aby wszyscy będący w jakiejkolwiek potrzebie doznawali ofiarnej miłości bliźnich, aby serca jej członków przepełniał żar apostolskiej troski o niewierzących, słabo wierzących czy niepraktykujących. Ufamy, że twoja wstawiennicza modlitwa skutecznie wspomoże wysiłki, jakie w tym względzie podejmujemy. Przez Chrystusa Pana naszego. Amen.

Modlitwa kapłana

Klemensie święty, wspomnienie ciebie napełnia mnie dumą i radością. Uświadamia mi bowiem, że uczestniczymy w tym samym kapłaństwie Chrystusa. To płaszczyzna naszej szczególnej duchowej jedności. Moją radość zakłóca jednakże zażenowanie, kiedy myślę, jak ty przeżywałeś swoje kapłaństwo, a jak ja je przeżywam. Brak mi twojego przekonania o wielkości otrzymanej godności, trwania w stałej duchowej jedności z Chrystusem Najwyższym Kapłanem, bezkompromisowej wierności powierzonej mi misji, heroicznego oddania się służbie ludowi Bożemu. Odczuwam też brak twego zdeterminowania w przezwyciężaniu wewnętrznych i zewnętrznych trudności, nie ulegania im, pomimo ryzyka choroby, a nawet śmierci, twojego niewchodzenia w żadne kompromisy z wrogim Chrystusowi światem.

Powołując się na naszą jedność w Chrystusowym kapłaństwie, liczę na twoje łaskawe na mnie spojrzenie i wyproszenie mi u Boga darów potrzebnych dla mego duchowego uzdrowienia oraz owocniejszego sprawowania kapłaństwa. Przez Chrystusa Pana naszego. Amen.

Modlitwa redemptorysty

Św. Klemensie, staję przed tobą jak redemptorysta przed redemptorystą. Wspominam przy tym to wszystko, co nas łączy: założyciel redemptorystów – św. Alfons Liguori, reguła zakonna, wielowiekowa tradycja, misjonarski cel, charyzmat głoszenia Najświętszego Odkupienia. Mimo tego, iż łączy nas tak wiele, czuję się jednak bardzo onieśmielony, stając jako zwykły zakonnik wobec swego niezwykłego Współbrata, mojej chluby.

Dziękuję Bogu za udzielone ci dary i za ukazany mi w tobie ideał redemptorysty. Chciałbym, na miarę moich możliwości, być do ciebie podobny. Odwołując się więc do naszej zakonnej bliskości, ufam, że mogę liczyć na twoje szczególne wstawiennictwo u Najświętszego Odkupiciela w mojej sprawie. Wyproś mi zatem dar mocniejszej wiary, większej pomysłowości na „ciągle nowe głoszenie Ewangelii”, męstwa w przeciwnościach oraz wytrwałości w działaniach podejmowanych dla rozwoju Kościoła i Zgromadzenia. Wyjednaj mi ten dar, abym idąc za Jezusem Odkupicielem, podobnie jak ty, słowem, czynem, przykładem swego życia żarliwie głosił wielkość Jego zbawczego dzieła dla zbawienia ludzi, zwłaszcza najbardziej opuszczonych. Ku chwale Chrystusa, który żyje i króluje na wieki wieków. Amen.

Modlitwa osoby konsekrowanej

Św. Klemensie, podobnie jak ty wstąpiłem na drogę rad ewangelicznych. Zanim to nastąpiło, przebyłem również niełatwą drogę rozpoznawania swojego powołania, radość z jej odnalezienia, wzruszenie towarzyszące wchodzeniu na nią przez złożenie ślubów czystości, ubóstwa i posłuszeństwa. Podobnie jak ty składałem je umiłowanemu ponad wszystko Bogu, przez Jezusa Chrystusa w Duchu Świętym. Czyniłem to jedynie w innym czasie, w innych okolicznościach, w innej rodzinie zakonnej.

Śledząc twoją, Klemensie, drogę rad ewangelicznych, dochodzę do wniosku, że była ona o wiele trudniejsza od mojej. O wiele poważniejsze Pan powierzał ci zadania i o wiele większe musiałeś pokonywać trudności w ich wypełnianiu. Oddając się Bogu w dniu zakonnej profesji, okazałeś się heroicznie wierny. Ta wierność uświęcała twe życie i zaowocowała oficjalnym zaliczeniem ciebie w poczet największych świętych.

Potężny orędowniku u Boga, Klemensie święty, błagam najusilniej, wyjednaj mi dar wierności złożonym Mu ślubom. Wierność okazuje się bowiem największym wyzwaniem, przed jakim stoję. A z nią przyjdzie wszystko, co należy do istoty świętości, do której, podobnie jak ty, czuję się powołany. Przez Chrystusa Pana naszego. Amen.

Modlitwa głosiciela Ewangelii

Św. Klemensie,wedle relacji świadków moc twoich kazań wynikała z przenikającej je siły wiary, uwidaczniającej się w postawie, w doborze słów, w tembrze głosu, w każdym rysie twarzy, w stosowanych gestach. Ci zaś, którzy cię usłyszeli, podobnie jak ci, co posłyszeli Jezusa, nie znajdowali wewnętrznego spokoju, dopóki nie przyprowadzili do ciebie innych.

W każdym wieku, również i w naszym, potrzebni są ewangelizatorzy, którzy by, podobnie jak ty, skutecznie głosili światu Dobrą Nowinę o zbawieniu. Powołany do ich grona pragnę to czynić na twój wzór.

Wielki ewangelizatorze swoich czasów, Klemensie święty, spojrzyj łaskawie na mnie i wypraszaj mi u Boga potrzebne dary, niezbędne dla owocnego głoszenia Jego Ewangelii. Pomóż mi przezwyciężać w sobie poczucie niemocy, lęk przed ludźmi, napotykane przeciwności, zbytnią koncentrację na sobie, oczekiwanie szybkiego sukcesu. Nade wszystko zaś wyproś mi owo głębokie przekonanie, że tajemnica owocnego głoszenia Dobrej Nowiny nie tkwi w zastosowaniu odpowiedniej techniki, ale w głębokiej jedności z głoszonym Jezusem Chrystusem, która zachwyca i pociąga do Niego. Niech tak się stanie przez Tego, który żyje i króluje na wieki wieków. Amen.

Modlitwa o powołania

Św. Klemensie, wszechmogący Bóg, Ojciec wielkiej dobroci, wybrał cię i powierzył ci wielkie zadania do spełnienia dla dobra ludzi twoich czasów. Wstawiaj się u Boga, aby i współcześnie nie zabrakło potrzebnych apostołów. Wypraszaj u Niego, aby powoływani byli dostatecznie otwarci na kierowany do nich głos Ducha Świętego, otrzymywali wsparcie najbliższego otoczenia w jego rozeznawaniu, zdobywali się na wierność swojemu powołaniu, dysponowali pomysłowością w jego realizacji. Aby i dziś nie brakowało w Kościele pracowników przy Bożym żniwie. O to cię prosimy w imię Pana naszego Jezusa Chrystusa. Amen.

Modlitwa rodziców

Św. Klemensie, z opisów twego życia wiemy, że miałeś dobrych i bogobojnych rodziców. Przykład ich życia oraz stwarzana przez nich religijna atmosfera domu rodzinnego kształtowały twoją przyszłość i wytyczały drogę do świętości. Szczególną rolę odegrała bardzo pobożna matka, która po przedwczesnej śmierci swego męża zajmowała się twoim wychowaniem, uczyła cię praktyki żywej wiary, modlitwy i miłości do Maryi. Świadomi znaczenia, jakie dla przyszłości naszych dzieci ma atmosfera domu rodzinnego, pragniemy stworzyć im ją jak najlepszą. Wiemy jednakże z doświadczenia, iż nie jest to łatwe. Jesteśmy świadomi, ile trzeba pokonać trudności pochodzących nie tylko od nas rodziców, ale i od niesprzyjającej rodzinie kultury.

Doświadczając własnej słabości, prosimy cię, abyś wyprosił nam u Boga te dary, które pomogłyby w naszej rodzinie stworzyć atmosferę podobną do tej w twoim rodzinnym domu, gdzie kształtowała się osobowość przyszłego świętego. Ufamy, że wstawisz się za nami u Boga, przez Chrystusa Pana naszego. Amen.

Modlitwa matki spodziewającej się dziecka

Św. Klemensie, ty byłeś dziewiąty spośród dwanaściorga rodzeństwa. Siedmioro z nich zmarło przedwcześnie. Twoja matka zaznała bólu po stracie dziecka, jak i radości z jego życia. Uczucie szczęścia, jakie towarzyszyło jej przy twoim urodzeniu, zamieniła na miłość ciebie, Boga i Maryi. Na pewno nie przypuszczała, że rodzi tak sławnego i tak świętego człowieka.

Staję przed tobą w sytuacji oczekiwania na urodzenie dziecka, jakim Bóg mnie obdarzył. Przez twe wstawiennictwo chcę podziękować Mu za dar macierzyństwa. Pragnę również wyprosić sobie łaskę szczęśliwego urodzenia dziecka, bez uszczerbku dla jego i mojego zdrowia.

Niech dzięki twojej wstawienniczej modlitwie przeżyję szczęście Maryi trzymającej w objęciach Jezusa i szczęście twojej matki, piastującej po urodzeniu ciebie. Przyrzekam, że postaram się otoczyć czułą opieką dane mi dziecko i jak najszybciej włączyć je we wspólnotę Kościoła przez chrzest, a następnie przekazywać mu miłość ku Bogu, Jezusowi oraz Maryi. Pewna skuteczności twego wstawiennictwa u Boga już w tej chwili dziękuję ci za wyproszenie mi owych darów. Przez Chrystusa Pana naszego. Amen.

Modlitwa młodych

Św. Klemensie, twoje życie dowodzi, jak bardzo ceniłeś czas młodości. Wiedziałeś, jak jest ona ważna, tak dla udanego życia człowieka na ziemi, jak i dla osiągnięcia jego wiecznego zbawienia. Pouczałeś, że trzeba ją dobrze wykorzystać na swój duchowy i intelektualny rozwój. Otaczałeś więc młodzież troską na wszystkich etapach jej rozwoju. Oddawałeś jej serce, miłość, opiekę, pomoc, czas.

Czujemy, jak bardzo potrzeba nam dziś kompetentnego przewodnika, godnego, jak ty, naszego zaufania. Tym bardziej, że często brakuje nam go w naszych własnych rodzinach, w szkole i życiu. Do tego we współczesnej kulturze jesteśmy najczęściej przedmiotem manipulacji, przetargów handlarzy marzeń i pieniądza. Trudno jest w podobnej sytuacji zachować swoją niezależność i rozwijać naszą osobowość. Błagamy cię więc, przyjacielu, opiekunie i nauczycielu młodych, bądź naszym przewodnikiem przez zachwycający przykład swego życia, pouczenia i modlitwę. Wstawiaj się też za nami u Boga, abyśmy dany nam dar młodości mogli jak najowocniej wykorzystać. Przez Chrystusa Pana naszego. Amen.

Modlitwa narzeczonych

Św. Klemensie, zanim poślubiłeś Boga na całe życie, miałeś swój „czas narzeczeństwa”, szukając odpowiedzi na podstawowe pytania dotyczące twego życiowego powołania. Ufamy więc, że zrozumiesz i nasze pytania i zechcesz przyjść nam z pomocą w znalezieniu na nie odpowiedzi.

Stajemy przed tobą przekonani, że naszą drogą jest życie małżeńsko-rodzinne. Ale zanim zwiążemy się na stałe sakramentem małżeństwa, dane nam jest przeżywać piękny okres narzeczeństwa. Jest to czas szukania odpowiedzi na ważne dla nas pytania. Czy Bóg pragnie, abyśmy, właśnie my, szli razem przez życie? Czy jesteśmy przez Niego dla siebie przeznaczeni? Czy się nie łudzimy co do wiążącej nas miłości? Czy będzie nam dane razem stworzyć wspólnotę życia i miłości, jaką jest małżeństwo?

Wyproś nam u Boga-Miłości wrażliwość na Jego głos. Siłę do opanowania namiętności zakłócających trzeźwość myślenia i wolność wyboru. Pragnienie rzetelnego przygotowania się na spotkanie Chrystusa w sakramencie małżeństwa, przyjęcie Go do naszego życia małżeńskiego i dochowywania Jemu i sobie wierności aż śmierci. Módl się za nami do Boga przez Chrystusa Pana naszego oraz wstawiennictwo Jego i naszej Matki Maryi. Amen.

Modlitwa o rozeznanie swego powołania

Św. Klemensie, zasiane w tobie ziarno Bożego powołania musiało długo dojrzewać. Wymagało to od ciebie podejmowania wielu trudów w celu jego właściwego rozpoznawania, przezwyciężania wielkich duchowych rozterek. Ale nie zwątpiłeś w możliwość jego rozpoznania. Wierzyłeś, że jest to Boża pedagogia zastosowana wobec ciebie. Poddawałeś się więc pokornie Jego prowadzeniu. Kiedy rozpoznałeś swe powołanie, zaznałeś duchowego ukojenia i niewypowiedzianej radości.

Jakże bardzo, będąc w tej samej sytuacji, potrzebuję twojej wrażliwość na głos Boga, twojej mądrości w dokonywaniu właściwego duchowego rozeznania, cierpliwości w oczekiwaniu wymarzonej pewności, wielkoduszności w pójściu we wskazanym przez Ducha Bożego kierunku, gotowości przyjęcia związanych z tym konsekwencji. W swojej rozterce wołam więc do ciebie, wyproś mi u Boga tak mocne tchnienie Jego Ducha, bym zrozumiał, jaka jest wobec mnie Jego wola. Przez Chrystusa Pana naszego. Amen.

Modlitwa w chorobie

Św. Klemensie, wielki miłośniku Jezusa Ukrzyżowanego, nazywany już w młodości „nosicielem krzyża”, gdyż z nim na ramionach, jako pustelnik, pielgrzymowałeś do sanktuarium Ubiczowanego Jezusa. Była to zapowiedź, że całe twoje dorosłe życie będzie naznaczone krzyżem duchowych i fizycznych cierpień oraz dotkliwych przeciwności i niepowodzeń. Znosiłeś je mężnie, czując się zaszczycony powołaniem do współpracy z Najświętszym Odkupicielem w dziele zbawiania świata. Miłość krzyża była dla ciebie miłością Chrystusa Odkupiciela.

Za twoim przykładem „pragniemy, wedle Twego wyznania, niczego nie znać, niczego nie umieć i niczego nie kochać, jak tylko Jezusa Ukrzyżowanego. Z miłością przyjmujemy wszystkie boleści, jakimi Opatrzność raczy nas obdarzyć”. Mawiałeś, że takie zjednoczenie woli człowieka z wolą Boga jest milsze Mu niż wszystkie ofiary i pokuty cielesne. Pragniemy więc powtarzać za tobą: „Jezu, pragnę żyć, jak długo Ty zechcesz. Chcę cierpieć dla Ciebie, dopóki Ty zechcesz”.

Spojrzyj łaskawie ze swej niebieskiej chwały na mnie, przytłoczonego cierpieniem, wesprzyj moje pragnienie jego mężnego znoszenia, stałego jednoczenia się z cierpieniami Chrystusa, abym dziś, cierpiąc jak ty, mógł kiedyś radować się z tobą wieczną chwałą. Przez Chrystusa Pana naszego. Amen.

Modlitwa o zdrowie dziecka

Św. Klemensie, twoją apostolską działalność charakteryzowała wielka miłość do dzieci, zwłaszcza biednych, znajdujących się w potrzebie, a nawet w niebezpieczeństwie życia. Prowadziłeś dla nich szkoły, sierocińce, poszukiwałeś ich, kiedy po utracie rodziców błąkały się po zniszczone rzezią w Warszawie-Pradze, myłeś, ubierałeś, karmiłeś. Nie wstydziłeś się jak żebrak wychodzić do ludzi z prośbą o pieniądze na ich utrzymanie.

Ufam więc najgoręcej, że nie może ci być obojętny ciężki stan mojego chorego dziecka. Odwołuję się więc do twojej szczególnej bliskości z Bogiem i błagam cię, okaż się potężnym orędownikiem u Niego i wyjednaj dar powrotu do zdrowia dla mego dziecka. Przez Chrystusa Pana naszego. Amen.

Modlitwa pracownika naukowego

Św. Klemensie, ty nie miałeś wyższego wykształcenia i nie prowadziłeś działalności naukowej. Ale ceniłeś sobie wiedzę, ofiarnie ją zdobywałeś i pomagałeś w tym innym. Nie opublikowałeś też żadnej książki, ale je ceniłeś, wydawałeś je w swoim wydawnictwie, popierałeś czytelnictwo przez założenie publicznej biblioteki. Doceniałeś znaczenie słowa drukowanego w apostolstwie. Lubiłeś otaczać się studentami, pisarzami, poetami, dziennikarzami. Co oni w tobie widzieli? O czym rozmawialiście? O tym zapewne, o czym rozmawia się ze świętym, czyli o Bogu. To ich u ciebie interesowało, tego nie znajdowali na uczelni, w bibliotekach ani w towarzystwie uczonych. Dlatego lubili twe proste, ułomne językowo kazania, bo były one szczerymi aktami wiary.

Tego właśnie pragnę się od ciebie nauczyć. Traktowania Boga na serio! Nie zapominać o Nim w badaniach naukowych, publikacjach, wykładach. Świadczyć o wierze w Niego wobec studentów swoją postawą, nie popierać powszechnego cynizmu, relatywizmu, racjonalizmu w podejściu do prawd wiary jako postaw wrogich Ewangelii. Módl się za mną, abym w ten sposób włączył się, wraz z moim Kościołem, w wielkie dzieło ewangelizacji. Przez Chrystusa Pana naszego. Amen.

Modlitwa polityka

Św. Klemensie, tobie polityka była obca. Nie popierałeś żadnego układu politycznego. Stroniłeś wręcz od polityki, ale ona wchodziła nieustannie w twoje życie. Była pomocą lub przeszkodą w prowadzonych dziełach, ograniczała cię, utrudniała zakładanie nowych klasztorów, aż doprowadziła do likwidacji twej warszawskiej placówki i wypędzenia z Polski.

Mimo iż stroniłeś od tej dziedziny życia, miałeś jednakże w kręgu swych przyjaciół, zwłaszcza w Wiedniu, również polityków, formowałeś ich duchowo, a przez nich odgrywałeś znaczną polityczną rolę, wpływając na decyzje kongresu wiedeńskiego, które przyczyniły się do zawarcia konkordatu Austrii ze Stolicą Apostolską.

Widać z tego, że nie masz nic przeciw angażowaniu się ludzi wierzących w politykę, byle pozostawali wierni katolickim przekonaniom. Jestem jednym z nich. Mam najlepszą wolę, aby moje zaangażowanie polityczne wykorzystywać dla dobra Ojczyzny i Kościoła.

Przez twoje wstawiennictwo czuję się najpierw zobowiązany prosić Boga o miłosierdzie dla tych polityków, często uważających się za wierzących, którzy wyrządzili i wyrządzają wiele zła Bogu i ludziom. Jeśli opowiadanie się po stronie dobra we współczesnym świecie nie jest łatwe, to tym trudniejsze jest ono w świecie polityki.

Błagam cię więc, wesprzyj swoim wstawiennictwem u Boga ożywiające mnie pragnienie, aby moja działalność polityczna nigdy nie szkodziła nikomu. Abym w jej prowadzeniu zawsze popierał dobro do takiego stopnia, do jakiego to tylko możliwe. Abym unikał niemoralnych kompromisów i odważnie dawał świadectwo prawdzie. Abym nigdy nie ustawał w dążeniu, by „wszystko na nowo zjednoczyć w Chrystusie”, który żyje i króluje na wieki wieków. Amen.

Modlitwa pracownika mediów

Św. Klemensie, ty nie słuchałeś radia, nie oglądałeś telewizji, nie posługiwałeś się komputerem, nie używałeś komórki. Mam jednak nadzieję, że porozumiemy się, bacząc na uniwersalizm środków, jakie stosowałeś w prowadzonej przez siebie ewangelizacji. Świadectwo życia i głoszenie słowa wspierałeś książką, prasą, zakładaniem drukarni, biblioteki, utrzymując żywy kontakt z pisarzami i dziennikarzami. Twoja najbardziej chyba znana zasada przypomina, że „Ewangelię trzeba głosić ciągle na nowo”. Dziś owo „na nowo” obejmowałoby również wszelkiego typu środki społecznego przekazu. Piętnowałbyś je zapewne tylko wówczas, gdyby wyrządzały szkodę Ewangelii, ale zawsze wykorzystywałbyś je dla jej głoszenia.

Jako pracownik mediów to właśnie pragnę czynić. Staję przed tobą jednak z niepokojem, gdyż wiem, jak wielka jest ich zniewalająca siła. Proszę cię zatem, byś mi wyjednał u Boga potrzebną moc, abym pracując w nich, nie służył bożkowi popularności, lecz Bogu, prawdzie, i człowiekowi. Przez Chrystusa Pana naszego. Amen.

Modlitwa biznesmana

Św. Klemensie, ty nie tylko złożyłeś zakonny ślub ubóstwa, ale żyłeś ubogo, cierpiałeś prawdziwą biedę, żebrałeś o pieniądze dla sierot. Będąc ubogim, nie potępiałeś jednak posiadania dóbr materialnych. Przeciwnie, przekonywałeś się nieustannie, jak potrzebne są one do prowadzenia apostolstwa i związanych z nim dzieł miłosierdzia. Korzystałeś też z dóbr materialnych. Przyjmowałeś ofiarowane ci jałmużny, liczyłeś na ofiarność ludzi majętnych i jej doświadczałeś.

Onieśmiela mnie dystans, jaki istnieje pomiędzy mną, człowiekiem bogatym, a tobą – ubogim.

Ośmielam się jednak prosić cię najpierw o zaniesienie przed tron Boga mego podziękowania za obfitość posiadanych dóbr materialnych, które w ostateczności od Niego pochodzą. Ale proszę cię też, abyś z podziękowaniem zaniósł do Boga moją prośbę, bym głębiej rozumiał, że powinienem posiadanymi dobrami dzielić z potrzebującymi, wspomagać dobre dzieła, a nade wszystko nie ulegać pokusie nieuczciwego ich pomnażania. Czyli być „ubogim w duchu”, a więc przekonanym, że dobra materialne nie są ostatecznym celem człowieka, i zabiegać o dobra duchowe, do jakich mamy nieustanny dostęp w Kościele. Przez Chrystusa Pana naszego. Amen.

Modlitwa pracodawcy

Św. Klemensie, ty nie byłeś dyrektorem jakiegoś przedsiębiorstwa we współczesnym tego słowa znaczeniu. Niemniej jednak prowadziłeś wiele rozlicznych dzieł, zatrudniałeś i zwalniałeś pracowników. Wspomagało cię wielu woluntariuszy, ale wielu musiałeś zapewniać również jakieś wynagrodzenie, zwłaszcza uboższym. Musiałeś też prowadzić księgę przychodów i rozchodów, rozliczać się z otrzymywanych pieniędzy, niekiedy również wobec urzędników państwowych, dbałeś o to, aby wszystko dokonywało się wedle zasad sprawiedliwości i miłości.

Jako właściciel przedsiębiorstwa zatrudniającego wielu pracowników, pragnę przejąć od ciebie ducha sprawiedliwości i miłości w zarządzaniu moją firmą. Uczyć się traktowania z godnością każdego z moich podwładnych, wrażliwości na ich sytuację osobistą, rodzinną i religijną, unikania powszechnie piętnowanego mobbingu, przezwyciężania pokusy koncentrowania się jedynie na rozwoju mego przedsiębiorstwa z pogwałceniem zasad ludzkiej i chrześcijańskiej moralności.

Doceń, Klemensie święty, moje dobre intencje i wypraszaj mi u Boga potrzebne siły do wprowadzania ich w życie. Przez Chrystusa Pana naszego. Amen.

Modlitwa o dobrą spowiedź

Św. Klemensie, ty przynaglany gorliwością o zbawienie dusz szukałeś najbardziej opuszczonych grzeszników. Poświęcałeś się dla nich, nie zważając na zmęczenie i nie szukając odpoczynku. Przed twoim konfesjonałem ustawiały się kolejki, gdyż miałeś opinię dobrego spowiednika, któremu „Duch Święty udzielił szczególnego daru rozeznania duchowego”.

Tak bardzo chciałbym wyspowiadać się u ciebie! Ale skoro to jest niemożliwe, proszę cię, poproś Boga, aby przynajmniej część tych przymiotów, jakimi ciebie obdarzył, przekazał mojemu spowiednikowi. Wyproś mu dar duchowego rozeznania, aby dopomógł mi poznać stan mego sumienia, szczerze wyznać moje grzechy, wzbudzić za nie serdeczny żal, świadomość potrzeby wynagrodzenia zła uczynionego Bogu i bliźnim oraz silne postanowienie rozpoczęcia gorliwszego życia chrześcijańskiego. Ufam, że wstawisz się za mną u Boga, by spełniło się moje pragnienie. Przez Chrystusa Pana naszego. Amen.

Modlitwa o wyzwolenie z nałogu

Św. Klemensie, twoje życie dowodzi, że byłeś człowiekiem wewnętrznie wolnym. Umożliwiało ci to swobodne podejmowanie decyzji wedle wskazań Ducha Świętego, rozpoznawanych w sumieniu. Nie kierowały więc tobą namiętności, pożądliwości czy wybujałe emocje. Otwarty na Ducha Świętego w wolny sposób opowiadałeś się za tym, co lepsze, doskonalsze, milsze Bogu i pożyteczniejsze ludziom. Byłeś bowiem przekonany o wartości Bożego daru życia i potrzebie jak najlepszego wykorzystania go do wypełnienia powierzonej sobie misji i osiągnięcia celu swego życia. W ten sposób nie tylko zrealizowałeś siebie, ale dotarłeś na szczyty ludzkiego rozwoju nazywane świętością.

Staję dziś przed tobą jako człowiek o osłabionej woli, wydany na łup namiętności, zachcianek, pragnień, uzależnień, narkotykowych głodów, nad którymi nie panuję. W chwilach większej świadomości dostrzegam, że stałem się ich igraszką. Ich zaspokojenie urasta do rangi najwyższej wartości. Wolność moich wyborów legła w gruzach. Czuję, że przegrywam życie. Oddalam się od najbliższych, unikam towarzystwa, zamykam się w sobie, zapominam o Bogu, modlitwie i swoim wiecznym losie. Dochodzę do wniosku, że podjęcie decyzji o przemianie życia nie mieści się już w granicach moich ludzkich możliwości. Pozostaje mi jedynie odwołać się do mocy nadprzyrodzonych.

Dlatego zwracam się z ufnością do ciebie w nadziei na otrzymanie pomocy. W swej apostolskiej posłudze spotykałeś przecież ludzi w podobnej sytuacji i podawałeś im pomocną dłoń. Spojrzyj więc i na mnie łaskawie i wyproś mi u Boga wzmocnienie woli, głębsze przekonanie o wartości życia, skuteczniejsze postanowienie poprawy, większe zaufanie w przebaczającą moc Bożego miłosierdzia, grono życzliwych ludzi skorych do udzielenia mi potrzebnego wsparcia. Ufam, że dzięki twemu wstawiennictwu u Boga uratuję swoje życie, kierując je na drogę wiodącą do wiecznego zbawienia. Przez naszego Pana Jezusa Chrystusa. Amen.

Modlitwa o szczególną łaskę

Św. Klemensie, w tobie Bóg Ojciec w swojej niezmierzonej Opatrzności dał nam skutecznego orędownika. Racz mi (nam) wyprosić swoim wstawiennictwem u Boga tę szczególną łaskę (wymienić ją), którą ci gorąco polecam (polecamy), oraz takie zaufanie w Jego miłość, abym (abyśmy) za twoim przykładem spokojnie mogli przyjmować wszelkie zrządzenia Bożej Opatrzności. Przez Chrystusa Pana naszego, wstawiennictwo Maryi i Wszystkich Świętych. Amen.