SŁOWO ŚW. KLEMENSA DO MNIE
* marzec 2018 *
"Kto nie chce cierpieć z Chrystusem,
nie może się z Nim radować w niebie"
Przeżywamy Wielki Post. Któryż to już wielkopostny czas w naszym życiu? Mamy za sobą ich kilka dziesiątek. Przecież od najmłodszych lat byliśmy prowadzeni przez rodziców na nabożeństwo Drogi Krzyżowej czy Gorzkich Żali. Nieobce są nam przeżycia podczas rekolekcji, najpierw dla dzieci, potem z młodzieżą, a w ostatnich latach dla dorosłych. Wszystko jest nam dobrze znane... Jednak w Wielkim Poście nie praktyki religijne są najważniejsze, ale Jezus Chrystus. On jest w centrum tych wydarzeń i wszystko, co czynimy winniśmy odnosić do Niego.
A jak nam się jawi nasz Pan Jezus Chrystus w Wielkim Poście? Przychodzi do nas jako oczekiwany Mesjasz, Nauczyciel, ale przede wszystkim jako Syn Człowieczy, który musiał wiele wycierpieć. Sam wiele razy przypominał o tym apostołom i uczniom. "Syn Człowieczy będzie wydany w ręce uczonych w Piśmie. Oni Go skażą na śmierć i wydadzą poganom na wyszydzenie, ubiczowanie i ukrzyżowanie, ale zmartwychwstanie" (Mt 20,17). Jezus wiedział, że przed śmiercią zostanie poddany ogromnym katuszom. Z taką świadomością żył przez wiele lat. Wiedział jednak również, że to nie męka i śmierć są kresem jego życia, ale zmartwychwstanie.
Co zatem mówi nam to zdanie św. Klemensa?
Po pierwsze, że cierpienie jest wpisane w życie każdego człowieka. Każdy z nas prędzej czy później będzie cierpiał, fizycznie i duchowo. Nikt nie ucieknie przed cierpieniem. Jeżeli Jezus, nasz Mistrz był poddany cierpieniom to i jego naśladowcy będą cierpieli. "Nie jest uczeń nad mistrza". Jednak - po drugie - dla ludzi wierzących mniej ważne jest pytanie: dlaczego się cierpi, a istotniejsze jest, by w swoim cierpieniu czy chorobie być w jedności z Jezusem. Dlaczego? Ponieważ Jezus z cierpienia uczynił sposób pokonywania siebie, zwyciężania zła i dojścia do zjednoczenia z Bogiem.
Jak zatem żyć tym zdaniem w obecnym miesiącu?
Najpierw uczynić gest wyboru Jezusa cierpiącego, opuszczonego, wzgardzonego jako swojego Pana. "Kto nie pokocha Jezusa cierpiącego, nie pokocha Go nigdy" – mówił św. Alfons Liguori. A następnie z tej miłości do Jezusa pomyślę, jakie praktyki religijne i pokutne mogę uczynić dla Niego.