{"id":482,"date":"2025-03-13T11:06:41","date_gmt":"2025-03-13T10:06:41","guid":{"rendered":"http:\/\/swietyklemens.net\/?page_id=482"},"modified":"2025-03-13T11:06:41","modified_gmt":"2025-03-13T10:06:41","slug":"nowenna-do-sw-klemensa","status":"publish","type":"page","link":"http:\/\/swietyklemens.net\/?page_id=482","title":{"rendered":"Nowenna do \u015bw. Klemensa"},"content":{"rendered":"\n<p><strong>Marian Piro\u017cy\u0144ski <\/strong><strong>CSsR<\/strong><\/p>\n\n\n\n<p><strong>NOWENNA DO \u015aWI\u0118TEGO KLEMENSA<\/strong><\/p>\n\n\n\n<p><strong>Aposto\u0142a Warszawy i Wiednia<\/strong><\/p>\n\n\n\n<p>Wst\u0119p<\/p>\n\n\n\n<p>\u2006 \u2006 \u2006 W\u015br\u00f3d patron\u00f3w Polski w niebie \u015bw. Klemens Hofbauer (Dworzak) zas\u0142uguje na szczeg\u00f3ln\u0105 nasz\u0105 wdzi\u0119czno\u015b\u0107 i mi\u0142o\u015b\u0107. \u0141atwo zdob\u0119dziemy si\u0119 na te uczucia, skoro u\u015bwiadomimy sobie, jak bardzo bliski jest naszemu narodowi.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2006 \u2006 \u2006 Najpierw jest nam bliski przez swe pochodzenie, gdy\u017c w \u017cy\u0142ach jego p\u0142yn\u0119\u0142a s\u0142owia\u0144ska krew, a w\u0142a\u015bciwe imi\u0119 Jego ojca brzmia\u0142o: Dworzak. Sta\u0142 si\u0119 nam bliski przez dwudziestoletni\u0105 prac\u0119 w Warszawie (1787 - 1808). Przyby\u0142 do Polski w najsmutniejszym okresie wstrz\u0105s\u00f3w politycznych i moralnych, gdy wzajemna niezgoda i za\u017carta wojna wdar\u0142y si\u0119 szerok\u0105 fal\u0105 we wszystkie stany. Zanik\u0142y warto\u015bci w \u017cyciu rodzinnym i spo\u0142ecznym, a na ich miejscu pojawi\u0142a si\u0119 oboj\u0119tno\u015b\u0107 religijna. \u015aw. Klemens w tych czasach d\u017awiga\u0142 mieszka\u0144c\u00f3w stolicy z upadku moralnego, wskrzesza\u0142 i rozwija\u0142 wiar\u0119, przynagla\u0142 do \u017cycia prawdziwie chrze\u015bcija\u0144skiego.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2006 \u2006 \u2006 W 1918 roku na Woli osiedlili si\u0119 redemptory\u015bci. W kilka lat p\u00f3\u017aniej (1933) dzi\u0119ki ofiarno\u015bci wielu ludzi powsta\u0142 na ul. Karolkowej ko\u015bci\u00f3\u0142 p.w. \u015bw. Klemsnsa. Jego znaczenie znane by\u0142o na ca\u0142ej Woli.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2006 \u2006 \u2006 \u015aw. Klemens jest nam bliski i z tego powodu, \u017ce obecne czasy, w gruncie rzeczy, nie r\u00f3\u017cni\u0105 si\u0119 zbytni od warunk\u00f3w,\u2006 \u2006 w jakich On \u017cy\u0142 i pracowa\u0142. Wyst\u0119puje ta sama oboj\u0119tno\u015b\u0107 na sprawy religijne i ten sam p\u0119d do tego by wi\u0119cej \u201c mie\u0107\u201d ni\u017c bardziej\u2006 \u2006 \u201cby\u0107\u201d. Do odnowy cz\u0142owiecze\u0144stwa i wiary \u015bw. Klemens przyst\u0105pi\u0142 prawie bez \u017cadnych \u015brodk\u00f3w. Nie posiada\u0142 ani pieni\u0119dzy ani w\u0142adzy. Nie odznacza\u0142 si\u0119 szczeg\u00f3ln\u0105 wiedz\u0105 religijn\u0105 ani nie posiada\u0142 szczeg\u00f3lnego daru mowy. Mia\u0142 przede wszystkim \u017cyw\u0105 wiar\u0119 w sercu, o kt\u00f3rej Jezus powiedzia\u0142, \u017ce \u201cpotrafi g\u00f3ry przenosi\u0107\u201d. Moc\u0105 wi\u0119c tej wiary wywiera\u0142 na wielki wp\u0142yw na ludzi i zachwyca\u0142 ich Bogiem.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2006 \u2006 \u2006 Takiej wiary potrzeba nam i teraz. Gdy wrogowie Ko\u015bcio\u0142a potrafi\u0105 pos\u0142ugiwa\u0107 si\u0119 k\u0142amstwem lub przemoc\u0105, my nie mo\u017cemy ich w tym na\u015bladowa\u0107. Nasz\u0105 broni\u0105 jest wiara: \u201cTo jest zwyci\u0119stwo, kt\u00f3re zwyci\u0119\u017ca \u015bwiat - wiara nasza\u201d ( 1J 4-5). \u015aw. Klemens swoim \u017cyciem da\u0142 przyk\u0142ad, jak pot\u0119\u017cn\u0105 si\u0142\u0105 jest wiara w walce z\u2006 \u2006 przeciwno\u015bciami.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2006 \u2006 \u2006 Niech ta ma\u0142a ksi\u0105\u017ceczka przybli\u017cy wszystkim Drogim Czytelnikom posta\u0107 \u015aw. Klemensa Hofbauera i zach\u0119ci do na\u015bladowania jego cn\u00f3t, a przede wszystkim jego wiary i ufno\u015bci Bogu.<\/p>\n\n\n\n<p>Uwagi wst\u0119pne<\/p>\n\n\n\n<p>\u2006 \u2006 \u2006 Nowenna czyli 9-cio dniowe nabo\u017ce\u0144stwo, polega na tym, \u017ce przez dziewi\u0119\u0107 kolejnych dni, poprzedzaj\u0105cych dan\u0105 uroczysto\u015b\u0107, przygotowujemy si\u0119 do ich godnego prze\u017cycia ufaj\u0105c, \u017ce B\u00f3g ze\u015ble nam te \u0142aski,\u2006 \u2006 kt\u00f3re w nich spodziewamy si\u0119 otrzyma\u0107.<\/p>\n\n\n\n<ol>\n<li>Co dzie\u0144 - najlepiej rano - odczyta\u0107 powoli i z zastanowieniem jedno rozwa\u017canie wraz z modlitw\u0105 po niej nast\u0119puj\u0105c\u0105. Przed czytaniem mo\u017cna s\u0142owami modlitwy osobistej lub np. \u201cOjcze nasz\u201d, pomodli\u0107 si\u0119 o potrzebne \u015bwiat\u0142o Ducha \u015bw. podczas modlitwy.<\/li>\n\n\n\n<li>W ci\u0105gu dnia odm\u00f3wi\u0107 Litani\u0119 do \u015bw. Klemensa<\/li>\n\n\n\n<li>Przynajmniej raz na dzie\u0144 spe\u0142ni\u0107 jaki\u015b uczynek pokutny, np. powstrzyma\u0107 si\u0119 od niepotrzebnych s\u0142\u00f3w, odm\u00f3wi\u0107 sobie jakiego\u015b pokarmu, zrobi\u0107 przys\u0142ug\u0119 bli\u017aniemu.<\/li>\n\n\n\n<li>Przede wszystkim zachowa\u0107 czysto\u015b\u0107 sumienia przez ca\u0142y okres Nowenny; je\u017celi pope\u0142ni\u0142oby si\u0119 grzech - skorzysta\u0107 z sakramentu pokuty.<\/li>\n\n\n\n<li>O ile jest to mo\u017cliwe, przyst\u0119powa\u0107 w tym czasie do komunii \u015bw., a przynajmniej na zako\u0144czenie Nowenny<\/li>\n\n\n\n<li>Co wiecz\u00f3r zrobi\u0107 krotki rachunek sumienia i przeprosi\u0107 Boga za pope\u0142nione grzechy oraz wzbudzi\u0107 \u017cal za nie. Mo\u017cna odm\u00f3wi\u0107 nast\u0119puj\u0105c\u0105 modlitw\u0119: \u201cBo\u017ce, Ojcze najlepszy, pragn\u0119 Ci\u0119 mi\u0142owa\u0107 z ca\u0142ego serca i ze wszystkich si\u0142. Z mi\u0142o\u015bci ku Tobie \u017ca\u0142uj\u0119 za pope\u0142nione grzechy i \u017ce Ciebie, najwy\u017csze Dobro obrazi\u0142em. Postanawiam, \u017ce w przysz\u0142o\u015bci b\u0119d\u0119 unika\u0142\u2006 \u2006 z\u0142a i przez zas\u0142ugi twojego s\u0142ugi \u015bw. Klemensa, prosz\u0119 o \u0142ask\u0119 wytrwania w dobrym (3x \u201cZdrowa\u015b Maryjo\u201d).<\/li>\n<\/ol>\n\n\n\n<h1 class=\"wp-block-heading\">Dzie\u0144 I\u2006 \u2006 \u2006 Wierno\u015b\u0107 powo\u0142aniu<\/h1>\n\n\n\n<p>\u2006 \u2006 \u015aw. Klemens urodzi\u0142 si\u0119 w Tasowicach, wiosce na Morawach w 1751 r. Od najwcze\u015bniejszych lat w jego duszy kie\u0142kowa\u0142o powo\u0142anie do kap\u0142a\u0144stwa i z ka\u017cdym rokiem utrwala\u0142o si\u0119 coraz bardziej. Pojawia\u0142y si\u0119 natomiast nowe przeszkody, kt\u00f3re oddala\u0142y go od upragnionego celu.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2006 \u2006 Przedwczesna \u015bmier\u0107 ojca nie pozwoli\u0142a mu na ucz\u0119szczanie do szko\u0142y,\u2006 \u2006 poniewa\u017c musia\u0142 pomaga\u0107 swojej mamie w pracy, by utrzyma\u0107 rodze\u0144stwo. W wieku 17-tu lat zamiast do seminarium, Klemens uda\u0142 si\u0119 do pobliskiego Znojmo, aby by\u0107 pomocnikiem piekarza. Mimo ci\u0119\u017ckiej pracy uczy si\u0119 nocami i t\u0119skni do stanu kap\u0142a\u0144skiego, ci\u0105gle ufaj\u0105, \u017ce Pan B\u00f3g spe\u0142ni jego marzenia.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2006 \u2006 \u2006 Po roku postanowi\u0142, \u017ce odwiedzi groby \u015awi\u0119tych Aposto\u0142\u00f3w, wi\u0119c wyrusza do Rzymu. Bez prawie \u017cadnych \u015brodk\u00f3w\u2006 \u2006 na podr\u00f3\u017c wyrusza do stolicy chrze\u015bcija\u0144stwa. Z pewno\u015bci\u0105 ta pielgrzymka przynios\u0142a wiele dobrych owoc\u00f3w w jego \u017cyciu, poniewa\u017c dwa lata p\u00f3\u017aniej wyrusza po raz drugi i pozostaje tam d\u0142u\u017cej. W Tivoli, nieopodal Rzymu przy\u0142\u0105cza si\u0119 do grona sze\u015bciu pustelnik\u00f3w, opiekuj\u0105cych si\u0119 cudownym obrazem Naj\u015bwi\u0119tszej Maryi Panny. Przebywa tam p\u00f3\u0142 roku modl\u0105c si\u0119 o \u015bwiat\u0142o w wyborze dalszej drogi \u017cycia. Pozna\u0142, \u017ce B\u00f3g chce mie\u0107 go raczej w pracy apostolskiej. Wraca wi\u0119c do kraju i prosi Ojc\u00f3w Norbertan\u00f3w w Klosterbruck, by go przyj\u0119li do szko\u0142y zakonnej. W zamian za to zobowi\u0105zuje si\u0119 spe\u0142nia\u0107 r\u00f3\u017cne pos\u0142ugi w klasztorze.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2006 \u2006 \u2006 Przez cztery lata w ci\u0105gu dnia ci\u0119\u017cko pracuje, a potem uczy si\u0119 do p\u00f3\u017anych godzin nocnych. Korzysta z ka\u017cdej chwili, by uzupe\u0142ni\u0107 swoj\u0105 wiedz\u0119 i m\u00f3c p\u00f3\u017aniej wst\u0105pi\u0107 do seminarium duchownego. To jest cel jego \u017cycia i temu podporz\u0105dkowuje wszystkie swoje si\u0142y. Mimo r\u00f3\u017cnych sytuacji dooko\u0142a - w Europie i Austrii - Klemens nie poddaje si\u0119 og\u00f3lnemu pr\u0105dowi zniech\u0119cenia, apatii. \u017byje tylko jedn\u0105 my\u015bl\u0105 - \u017ceby nie sprzeniewierzy\u0107 si\u0119 swojemu powo\u0142aniu.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2006 \u2006 \u2006 Tymczasem Pan B\u00f3g jakby zapomnia\u0142 o nim. W niwecz obr\u00f3ci\u0142y si\u0119 wszystkie dotychczasowe wysi\u0142ki: nie m\u00f3g\u0142 sko\u0144czy\u0107 szko\u0142y w Klosterbruck. Po raz trzeci wyrusza pielgrzymk\u0105 do Rzymu. Po powrocie udaje si\u0119 do Wiednia i znowu pracuje jako piekarz<\/p>\n\n\n\n<p>\u2006 \u2006 \u2006 Tak osi\u0105gn\u0105\u0142 wiek trzydziestu lat. Po ludzku ju\u017c dawno powinien zapomnie\u0107 o swoich marzeniach. Jednak Mi\u0142o\u015b\u0107 Bo\u017ca, czuwa nad nim i postawia\u0142 na jego drodze osoby, kt\u00f3re - dowiedziawszy si\u0119 o jego planach - sfinansowa\u0142y Klemensowi studia teologiczne na Uniwersytecie Wiede\u0144skim. Kiedy ko\u0144czy studia - nast\u0119pna trudno\u015b\u0107: rz\u0105d austriacki wydaje zakaz przyjmowania \u015bwi\u0119ce\u0144 kap\u0142a\u0144skich. C\u00f3\u017c by\u0142o robi\u0107? Znowu wyruszy\u0107 do Rymu. Na drugi dzie\u0144 po przybyciu do Rzymu poznaje zakon Redemptoryst\u00f3w i niezw\u0142ocznie prosi o przyj\u0119cie. Liczy\u0142 wtedy 33 lata. Nast\u0119pnego roku otrzyma\u0142 wreszcie upragnione \u015bwi\u0119cenia kap\u0142a\u0144skie.<\/p>\n\n\n\n<h1 class=\"wp-block-heading\">\u2006 \u2006 \u2006 Modlitwa<\/h1>\n\n\n\n<p>\u2006 \u2006 \u2006 \u015aw. Klemensie, Ty\u015b od najm\u0142odszych lat zazna\u0142 niewyg\u00f3d i cierpie\u0144 \u017cycia ubogiego. Sam na sobie doznawa\u0142e\u015b, co to s\u0105 przeciwno\u015bci losu. S\u0142usznie wi\u0119c otrzyma\u0142e\u015b tytu\u0142 Patrona w sprawach beznadziejnych.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2006 \u2006 \u2006 \u2006 Teraz, gdy w niebie podziwiasz zrz\u0105dzenia woli Bo\u017cej wzgl\u0119dem siebie i dzi\u0119kujesz Bogu za chwilowe niepowodzenia, racz mi wyprosi\u0107 wi\u0119cej ufno\u015bci. Wym\u00f3dl mi zrozumienie tej prawdy, \u017ce moja przysz\u0142o\u015b\u0107 jest w r\u0119kach najlepszego Ojca, kt\u00f3ry nieustannie czuwa nade mn\u0105 i nie dopu\u015bci, aby sta\u0142a mi si\u0119 krzywda. Ja tak\u017ce za twoim przyk\u0142adem pragn\u0119 we wszystkim wype\u0142nia\u0107 wol\u0119 Bo\u017c\u0105.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2006 \u2006 \u2006 Rozpoczynaj\u0105c t\u0119 nowenn\u0119, zwracam si\u0119 do Ciebie z pro\u015bb\u0105 o wstawiennictwo, \u017ce o tyle pragn\u0119 spe\u0142nienia swych pr\u00f3\u015bb o ile s\u0105 one zgodne z wol\u0105 Bo\u017c\u0105.<\/p>\n\n\n\n<h1 class=\"wp-block-heading\">Dzie\u0144 2\u2006 \u2006 Aposto\u0142 Warszawy<\/h1>\n\n\n\n<p>\u2006 \u2006 \u2006 \u2006 Szcz\u0119\u015bliwym zrz\u0105dzeniem Opatrzno\u015bci Warszawa pierwsza mia\u0142a dozna\u0107 b\u0142ogos\u0142awionych skutk\u00f3w apostolskiego zapa\u0142u \u015bw. Klemensa. Wprawdzie pierwotnym zamiarem prze\u0142o\u017conych by\u0142o przeznaczy\u0107 \u015awi\u0119tego do pracy w krajach nadba\u0142tyckich, jednak\u017ce kiedy w drodze z Rzymu do Estonii \u015bw. Klemens i jego przyjaciel O. Tadeeusz Hubl przeje\u017cd\u017cali przez Warszaw\u0119, Nuncjusz Apostolski zatrzyma\u0142 obu na d\u0142u\u017cszy czas i poprosi\u0142, by pracowali przy ko\u015bciele \u015bw. Benona na Nowym \u015awiecie. By\u0142 to ko\u015bci\u00f3\u0142 opuszczony i zaniedbany. Klemens odnowi\u0142 go i uczyni\u0142 centrum \u017cycia katolickiego na Warszaw\u0119 i okolic\u0119. Przez dwadzie\u015bcia lat codziennie odprawia\u0142y si\u0119 nabo\u017ce\u0144stwa od rana do wieczora, ka\u017cdego dnia g\u0142oszono co najmniej cztery kazania, a kilku ojc\u00f3w nieustannie by\u0142o zaj\u0119tych s\u0142uchaniem spowiedzi. Ale i to nie wystarcza\u0142o Klemensowi. Zak\u0142ada wi\u0119c ochronki dla opuszczonych sierot, a nieco p\u00f3\u017aniej otwiera dwie szko\u0142y: jedn\u0105 dla dziewcz\u0105t, drug\u0105 dla ch\u0142opc\u00f3w. Du\u017co aposto\u0142uje w\u015br\u00f3d chorych.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2006 \u2006 \u2006 \u2006 W tym samym czasie w Europie wrza\u0142o. Nieustanne wojny i przewroty polityczne porusza\u0142y wszystkich. \u015aw. Klemens bole\u015bnie odczuwa\u0142 te smutne wydarzenia, ale nie mia\u0142y wp\u0142ywu na jego dzia\u0142alno\u015b\u0107. Wiedzia\u0142, \u017ce to co ludzkie - przeminie, a to, co Bo\u017ce b\u0119dzie trwa\u0107. Kiedy wi\u0119c inni upadali na duchu i my\u015bleli, co b\u0119dzie z Ko\u015bcio\u0142em, czy ostoi si\u0119 wobec tak gwa\u0142townych zmian, Klemens nie poddawa\u0142 si\u0119 zniech\u0119ceniu i wyt\u0119\u017ca\u0142 wszystkie si\u0142y, by jak najwi\u0119cej serc nale\u017ca\u0142o do Chrystusa. I zdobywa\u0142 je. Stolica Polski powoli si\u0119 odradza\u0142a.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2006 \u2006 \u2006 \u2006 Dobro czynione przez \u015bw. Klemensa nie ogranicza\u0142o si\u0119 tylko do spraw duchowych. Kiedy w listopadzie 1794 roku wojska rosyjskie zdoby\u0142y Prag\u0119, strach pad\u0142 na Warszaw\u0119. Wszyscy bali si\u0119 podziel\u0105 taki sam los. Klemens wtedy gor\u0105co si\u0119 modli\u0142 o bezpiecze\u0144stwo mieszka\u0144c\u00f3w Stolicy i z\u0142o\u017cy\u0142 \u015blub, \u017ce je\u017celi B\u00f3g wys\u0142ucha jego pro\u015bby, odprawi pielgrzymk\u0119 do grobu \u015bw. Jana Nepomucena. Modlitwy \u015awi\u0119tego zosta\u0142y wys\u0142uchane. Warszawa stosunkowo niewiele ucierpia\u0142a od bombardowania. Wprawdzie musia\u0142a si\u0119 podda\u0107, ale unikn\u0119\u0142a rzezi.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2006 \u2006 \u2006 \u2006 W 126 lat po tragicznych wydarzeniach na Pradze, Warszawie grozi\u0142o to samo niebezpiecze\u0144stwo. W sierpniu 1920 roku wojska bolszewickie znalaz\u0142y si\u0119 niedaleko od miasta. Tylko z nieba mo\u017cna by\u0142o spodziewa\u0107 si\u0119 pomocy. Dnia 10 sierpnia zosta\u0142o odprawione uroczyste nabo\u017ce\u0144stwo b\u0142agalne. Zebra\u0142o si\u0119 oko\u0142o 100 tysi\u0119cy ludzi, aby za przyczyn\u0105 patron\u00f3w Warszawy: \u015bw. Klemensa, \u015bw. Andrzeja Boboli i b\u0142. W\u0142adys\u0142awa z Gielniowa wyprosi\u0107 ratunek Po nieszporach odprawionych ku czci \u015bw. Klemensa w katedrze, wyruszy\u0142a procesja z relikwiami \u015awi\u0119tych Patron\u00f3w na Plac Zamkowy. Po od\u015bpiewaniu Suplikacji i po kazaniu, pob\u0142ogos\u0142awiono wiernych relikwiami i procesja wr\u00f3ci\u0142a do katedry. W pi\u0119\u0107 dni potem wojska bolszewickie zosta\u0142y wyparte z przedmie\u015b\u0107 Warszawy. Bogu wiadomo, w jakim stopniu modlitwy Klemensa przyczyni\u0142y si\u0119 do \u201ccudu nad Wis\u0142\u0105\u201d w uroczysto\u015b\u0107 Wniebowzi\u0119cia Naj\u015bwi\u0119tszej Maryi Panny. Jest tylko pewnym, \u017ce w tych wa\u017cnych chwilach \u015awi\u0119ty nie zapomnia\u0142 o Warszawie, dla kt\u00f3rej po\u015bwi\u0119ci\u0142 tyle lat swego \u017cycia.<\/p>\n\n\n\n<h1 class=\"wp-block-heading\">Modlitwa<\/h1>\n\n\n\n<p>\u2006 \u2006 \u2006 \u015awi\u0119ty Klemensie, Ty\u015b ukocha\u0142 nasz nar\u00f3d, racz przeto w niebie o nas dalej pami\u0119ta\u0107. Walczy\u0142e\u015b z zepsucie obyczaj\u00f3w, po\u015bpiesz wi\u0119c nam z pomoc\u0105, poniewa\u017c z\u0142o ogarnia nas coraz bardziej. Dzieje si\u0119 to w \u017cyciu osobistym i spo\u0142ecznym. Ty by\u0142e\u015b pe\u0142en ducha apostolskiego, pom\u00f3\u017c nam prze\u0142amywa\u0107 nasz\u0105 oboj\u0119tno\u015b\u0107 na sprawy Bo\u017ce i dobro drugiego cz\u0142owieka.\u2006 \u2006 Ty dopomog\u0142e\u015b\u2006 \u2006 pokona\u0107 wojska bolszewickie, pom\u00f3\u017c nam pokona\u0107 wroga o wiele gro\u017aniejszego, jakim jest grzech, zepsucie moralne.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2006 \u2006 \u2006 Niech ta odnowa rozpocznie si\u0119 ode mnie. Spraw, bym sta\u0142 si\u0119 ofiarny i pe\u0142en gorliwo\u015bci w s\u0142u\u017cbie Bo\u017cej sprawy. Wypro\u015b mi te\u017c potrzebn\u0105 \u0142ask\u0119, abym zgadza\u0142 si\u0119 zawsze z wol\u0105 Bo\u017c\u0105.<\/p>\n\n\n\n<p><strong>Dzie\u0144 trzeci\u2006 \u2006 -\u2006 \u2006 Ci\u0105g\u0142e niepowodzenia<\/strong><\/p>\n\n\n\n<p>\u2006 \u2006 \u2006 Pan Jezus\u2006 \u2006 powiedzia\u0142 do uczni\u00f3w: \u201cKto chce i\u015b\u0107 za mn\u0105, niech si\u0119 zaprze samego siebie, niech we\u017amie krzy\u017c sw\u00f3j i niech mnie na\u015bladuje\u201d (\u0141k 9,23). S\u0142owa te pasuj\u0105 do wszystkich chrze\u015bcijan, ale najbardziej do \u015awi\u0119tych. Stosowane by\u0142y i do Klemensa. \u017bycie jego od wczesnej m\u0142odo\u015bci wype\u0142nione by\u0142o niepowodzeniami. Nawet wtedy, gdy pracowa\u0142 na wi\u0119ksz\u0105 chwa\u0142\u0119 Bogu cz\u0119sto musia\u0142 patrze\u0107 jak mierne s\u0105\u2006 \u2006 owoce jego ci\u0119\u017ckiej pracy. Ale si\u0119 nie zniech\u0119ca\u0142, poniewa\u017c wiedzia\u0142, \u017ce Pan B\u00f3g nie mierzy warto\u015b\u0107 naszej pracy powodzeniem, ale mi\u0142o\u015bci\u0105, z jak\u0105 j\u0105 wykonujemy.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2006 \u2006 \u2006 Praca \u015awi\u0119tego w Warszawie napotyka\u0142a na wielkie utrudnienia ze strony rz\u0105d\u00f3w, pod jakimi znalaz\u0142a si\u0119 w\u00f3wczas nasza Stolica po trzecim rozbiorze. Rz\u0105d pruski d\u0105\u017cy\u0142 do zniesienia klasztor\u00f3w. Zakaza\u0142 wi\u0119c przyjmowa\u0107 do zakonu obcych poddanych, obywatele za\u015b pruscy musieli mie\u0107 osobne pozwolenie, kt\u00f3rego oczywi\u015bcie udzielano bardzo rzadko. W takich warunkach nie mo\u017cna by\u0142o my\u015ble\u0107 o dobrym rozwoju klasztoru \u015bw. Benona. Nale\u017ca\u0142o poszuka\u0107 kraju, w kt\u00f3rym zakon m\u00f3g\u0142by si\u0119 rozwija\u0107. \u015aw. Klemens zdecydowa\u0142 si\u0119 na Szwajcari\u0119. W roku 1797 uda\u0142 si\u0119 w podr\u00f3\u017c, jednak wszelkie wysi\u0142ki czynione w tym kierunku okaza\u0142y si\u0119 daremne.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2006 \u2006 \u2006 \u2006 Pi\u0119\u0107 lat p\u00f3\u017aniej ponowi\u0142 swoje pr\u00f3by. Tym razem zdo\u0142a\u0142 za\u0142o\u017cy\u0107 fundacj\u0119 w Taborze nale\u017c\u0105cym do Ksi\u0119stwa na pograniczu Szwajcarii. Czterech Ojc\u00f3w i kilkunastu kleryk\u00f3w zamieszka\u0142o w kiepskim domu, kt\u00f3rego \u015bciany wali\u0142y si\u0119, tak \u017ce trzeba by\u0142o je podpiera\u0107. Z braku pomieszcze\u0144 klerycy spali na strychu ko\u015bcielnym, a kandydaci do zakonu\u2006 \u2006 - w wie\u017cy bez drzwi i okien. Dosta\u0107 si\u0119 do niej mo\u017cna by\u0142o tylko po drabinie... G\u0142\u00f3d i zimno go\u015bci\u0142y stale w nowo otwartym klasztorze. Pod koniec roku 1804 \u015awi\u0119ty zn\u00f3w wybiera si\u0119 z Warszawy do Taboru, by pokrzepi\u0107 na duchu wsp\u00f3\u0142braci. Uda\u0142o mu si\u0119 wtedy za\u0142o\u017cy\u0107 drug\u0105 plac\u00f3wk\u0119, w Trinbergu.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2006 \u2006 \u2006 Praca w obu klasztorach rozwija\u0142a si\u0119 na wielk\u0105 skal\u0119. Ludno\u015b\u0107 okoliczna ch\u0119tnie garn\u0119\u0142a si\u0119 do misjonarzy. Zw\u0142aszcza Klemens, prac\u0105 na ambonie i w konfesjonale, poci\u0105ga\u0142 ludzi do Boga. Niestety, wybuch\u0142o prze\u015bladowanie i obie plac\u00f3wki uleg\u0142y zag\u0142adzie. Chwilowo znale\u017ali si\u0119 w Ksi\u0119stwie Babenhausen, ale w sierpniu 1805 roku Bawaria zdoby\u0142a to ksi\u0119stwo i wkr\u00f3tce wyp\u0119dzi\u0142a redemptoryst\u00f3w. Tu\u0142acze przenosili si\u0119 z miejsca na miejsce, a\u017c wreszcie znale\u017ali si\u0119 w Chur w Szwajcarii, gdzie z spotkali si\u0119 z nader \u017cyczliwym przyj\u0119ciem.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2006 \u2006 \u2006 Zdawa\u0142o si\u0119, \u017ce na wolnej ziemi szwajcarskiej ustan\u0105 prze\u015bladowania Ale i te nadzieje, jak wszystko dot\u0105d, te\u017c zawiod\u0142y. Rz\u0105d Bawarski obawia\u0142 si\u0119 wp\u0142ywu zakonnik\u00f3w na swoich poddanych i wym\u00f3g\u0142 na w\u0142adzach szwajcarskich wydalenie redemptoryst\u00f3w z Chur. Musieli w\u0119drowa\u0107 dalej, w g\u0142\u0105b Szwajcarii.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2006 \u2006 \u2006 \u2006 Klemens, mimo \u017ce przebywa\u0142 w\u00f3wczas w Warszawie dok\u0142adnie wiedzia\u0142 o wszystkich prze\u015bladowaniach i g\u0142\u0119boko by\u0142 nimi poruszony. Do tych cios\u00f3w niebawem przy\u0142\u0105czy\u0142 si\u0119 najbole\u015bniejszy - wygnanie z Warszawy. Masoni, kt\u00f3rzy od dawna niech\u0119tnie patrzyli na prac\u0119 Klemensa w stolicy uzyskali dekret zamkni\u0119cia \u015bwi\u0105tyni i wyp\u0119dzenia zakonnik\u00f3w. Sta\u0142o si\u0119 to 2o czerwca 1808 roku. Redemptoryst\u00f3w pochodz\u0105cych z Warmii odes\u0142ano do domu, a pozosta\u0142ych wywieziono do pruskiej twierdzy w Kostrzyniu. Dzie\u0142o \u015bw. Klemensa w Warszawie leg\u0142o w gruzach...<\/p>\n\n\n\n<h1 class=\"wp-block-heading\">Modlitwa<\/h1>\n\n\n\n<p>\u2006 \u2006 \u2006 \u015aw. Klemensie, prze\u015bladowany przez wrog\u00f3w Ko\u015bcio\u0142a dzi\u0119kuj\u0119 ci za przyk\u0142ad twojej odwagi i wierno\u015bci Bogu. Wstydz\u0119 si\u0119 w\u0142asnej ma\u0142oduszno\u015bci, gdy przypomn\u0119 sobie, jak \u0142atwo upada\u0142em na duchu, gdy spotyka\u0142y mnie przeciwno\u015bci. Chc\u0119 do dzisiaj we wszystkich trudno\u015bciach\u2006 \u2006 na\u015bladowa\u0107 ciebie. W twoim przyk\u0142adzie chc\u0119 czerpa\u0107 otuch\u0119, gdy opuszcz\u0105 mnie przyjaciele, gdy najszlachetniejsze moje zamiary p\u00f3jd\u0105 na marne. Postanawiam nie troszczy\u0107 si\u0119 o powodzenie, ale pe\u0142nienie\u2006 \u2006 \u2006 Twojej Woli. Wiem, \u017ce czeka mnie wiele trudno\u015bci i przykro\u015bci, wszak Pismo \u015bw. m\u00f3wi: \u201cWszyscy, kt\u00f3rzy pobo\u017cnie chc\u0105 \u017cy\u0107 w Chrystusie musz\u0105 dozna\u0107 cierpie\u0144\u201d. Got\u00f3w jestem na wszystko.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2006 \u2006 Przyjmij mnie Bo\u017ce na wy\u0142\u0105czn\u0105 twoj\u0105 w\u0142asno\u015b\u0107. Przyjmij wol\u0119 i rozum, pami\u0119\u0107 i wyobra\u017ani\u0119, dusz\u0119 i cia\u0142o. Cokolwiek posiadam tobie zawdzi\u0119czam, Tobie wi\u0119c wszystko oddaj\u0119. Obdarz mnie tylko Twoj\u0105 mi\u0142o\u015bci\u0105.<\/p>\n\n\n\n<h1 class=\"wp-block-heading\">Dzie\u0144 czwarty\u2006 \u2006 \u2006 Aposto\u0142 Wiednia<\/h1>\n\n\n\n<p>\u2006 \u2006 \u2006 Po kilkudniowym pobycie w Kostrzynie \u015bw. Klemens zosta\u0142 uwolniony z wi\u0119zienia. Uda\u0142 si\u0119 do Wiednia. Na pocz\u0105tku spotka\u0142 si\u0119 z zarzutem, kt\u00f3rego najmniej si\u0119 spodziewa\u0142; ot\u00f3\u017c policja pos\u0105dzi\u0142a go, \u017ce paramenty liturgiczne, kt\u00f3re przywi\u00f3z\u0142 z Warszawy, pochodz\u0105 z kradzie\u017cy. Aresztowano Klemensa i rozpocz\u0119to proces. Wprawdzie pobyt w wi\u0119zieniu trwa\u0142 tylko trzy dni, ale sprawa w s\u0105dzie toczy\u0142a si\u0119 kilka miesi\u0119cy i od tego czasu policja stale \u015bledzi\u0142a \u015awi\u0119tego.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2006 \u2006 \u2006 Z biegiem czasu wok\u00f3\u0142 Klemensa zacz\u0119li gromadzi\u0107 si\u0119 ludzie poszukuj\u0105cy Boga. Jego proste kazania mia\u0142y w sobie dziwn\u0105 moc. Bi\u0142a z nich \u017cywa wiara, kt\u00f3ra udziela\u0142a si\u0119 s\u0142uchaj\u0105cym. Jeden z nich tak okre\u015bli\u0142 swoje wra\u017cenie: \u201cZdawa\u0142o si\u0119, \u017ce \u015awi\u0119ty na w\u0142asne oczy ogl\u0105da\u0142 to, co z g\u0142osi\u0142 z ambony.\u201d Reszta nawr\u00f3cenia dokonywa\u0142a si\u0119 w konfesjonale podczas spowiedzi.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2006 \u2006 \u2006 Prawie po\u0142ow\u0119 dnia \u015bw. Klemens przeznacza\u0142 na spowied\u017a. Garn\u0119li do niego przede wszystkim ludzie pro\u015bci, ale nie tylko oni. R\u00f3wnie\u017c arystokracja wiede\u0144ska i profesorowie uniwersytetu z zaufaniem szukali u niego rady. Przychodzili tak\u017ce do Klemensa ludzie, kt\u00f3rzy ju\u017c zoboj\u0119tnieli na sprawy wiary. Dzi\u0119ki \u015awi\u0119temu budzi\u0142o si\u0119 w nich na nowo pragnienie powrotu do Boga.\u2006 \u2006 Posta\u0107 Klemensa owiana duchem Bo\u017cym, poci\u0105ga\u0142a do siebie tak\u017ce protestant\u00f3w. Kilkudziesi\u0119ciu m\u0119\u017c\u00f3w stanu, poet\u00f3w, uczonych i artyst\u00f3w dzi\u0119ki Klemensowi zawdzi\u0119cza powr\u00f3t do wiary katolickiej.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2006 \u2006 \u2006 \u2006 \u2006 Ojcowska opieka obejmowa\u0142a tak\u017ce m\u0142odzie\u017c akademick\u0105. Skromne dwa pokoiki Klemensa zawsze sta\u0142y otworem dla student\u00f3w Uniwersytetu Wiede\u0144skiego. Ka\u017cdego wieczoru odbywa\u0142y si\u0119 zebrania, podczas kt\u00f3rych czytano dzie\u0142a apologetyczne i z zakresu Historii Ko\u015bcio\u0142a. Nast\u0119pnie wywi\u0105zywa\u0142a si\u0119 dyskusja, w kt\u00f3rej ostatnie s\u0142owo wyg\u0142asza\u0142 \u015bw. Klemens. M\u0142odzi studenci bardzo kochali swego ojca i tylko Bogu wiadomo ile nawr\u00f3ce\u0144 dokona\u0142o si\u0119 w mieszkaniu Klemensa.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2006 \u2006 \u2006 Wkr\u00f3tce prawie ca\u0142y Wiede\u0144 zna\u0142 \u015bw. Klemensa. Cz\u0119sto widywano go, jak w starym i po\u0142atanym habicie szed\u0142 ulicami miasta, nios\u0105c \u017cywno\u015b\u0107 i ubranie, wy\u017cebrane u bogatych przyjaci\u00f3\u0142 dla chorych i biednych. Zwykle otacza\u0142o go kilku student\u00f3w, aby by\u0107 mu w tej sytuacji pomoc\u0105. A przy okazji by\u0142 to moment publicznego wyznania wiary, gdy\u017c na odg\u0142os dzwonu wszyscy si\u0119 zatrzymywali i z odkrytymi g\u0142owami g\u0142o\u015bno odmawiali \u201cAnio\u0142 Pa\u0144ski\u201d. Do tej pory dla tysi\u0119cy wiede\u0144czyk\u00f3w by\u0142 to widok niespotykany.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2006 \u2006 \u2006 \u2006 Dzia\u0142alno\u015b\u0107 Klemensa nie podoba\u0142a si\u0119 \u00f3wczesnym libera\u0142om. Na pocz\u0105tku przys\u0142uchiwano si\u0119 jego kazaniom. Zacz\u0119to donosi\u0107 jakoby szkodz\u0105 \u201cprawdziwej o\u015bwiacie\u201d. Dosz\u0142o do tego, \u017ce w po\u0142owie sierpnia 1815 roku zabroniono Klemensowi g\u0142oszenia kaza\u0144 i dopiero po 14 miesi\u0105cach cofni\u0119to zarz\u0105dzenie.\u2006 \u2006 W listopadzie 1818 roku przeprowadzono w mieszkaniu Klemensa \u015bcis\u0142\u0105 rewizj\u0119. Wprawdzie nie znaleziono \u017cadnych dowod\u00f3w, jakoby \u015awi\u0119ty mia\u0142 by\u0107 \u201cniebezpieczny dla pa\u0144stwa\u201d, jednak masoneria austriacka dok\u0142ada\u0142a wszelkich stara\u0144, by Klemensa usun\u0105\u0107 z Wiednia.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2006 \u2006 \u2006 W Wiedniu 15.o3. umiera \u015bw. Klemens i tego samego dnia cesarz Franciszek I podpisa\u0142 dekret pozwalaj\u0105cy redemptorystom na sta\u0142e osiedli\u0107 si\u0119 w Wiedniu.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2006 \u2006 \u2006 \u2006<br><strong>\u2006 \u2006 \u2006 Modlitwa<\/strong><\/p>\n\n\n\n<p>\u2006 \u2006 \u2006 \u2006 \u015awi\u0119ty Klemensie, Ty\u015b do ostatniej chwili \u017cycia trwa\u0142 w gorliwej s\u0142u\u017cbie Bogu. Z ka\u017cdym rokiem zapa\u0142 apostolski wzrasta\u0142 coraz bardziej, poniewa\u017c b\u0119d\u0105c coraz lepszym coraz lepiej rozumia\u0142e\u015b, jak wielkim jest B\u00f3g. A ja mam \u015bwiadomo\u015b\u0107, \u017ce \u017ce by\u0107 mo\u017ce z roku na roku zamiast pomna\u017ca\u0107 w sobie mi\u0142o\u015b\u0107 do Ciebie, staj\u0119 si\u0119 jeszcze gorszy. A jak b\u0119dzie za miesi\u0105c, rok ? Racz si\u0119 wstawia\u0107 za mn\u0105, \u015bw. Klemensie, by otrz\u0105sn\u0105\u0142 si\u0119 z mojej letnio\u015bci i rozpocz\u0105\u0142 na nowo \u017cycie. Ufam, \u017ce \u0142aska, kt\u00f3r\u0105 sobie wyprosi\u0107 podczas nowenny, b\u0119dzie zadatkiem dalszego b\u0142ogos\u0142awie\u0144stwa, zw\u0142aszcza najwi\u0119kszego - wytrwania w dobrym a\u017c do \u015bmierci.<\/p>\n\n\n\n<h1 class=\"wp-block-heading\">Dzie\u0144 pi\u0105ty\u2006 \u2006 \u2006 Wiara \u015bw. Klemensa<\/h1>\n\n\n\n<p>\u2006 \u2006 \u2006<\/p>\n\n\n\n<p>\u2006 \u2006 \u2006 Ca\u0142\u0105 istot\u0119 \u015awi\u0119tego na wskro\u015b przenika\u0142a \u017cywa wiara. Nie kry\u0142a si\u0119 ona na dnie duszy, ale objawia\u0142a si\u0119 na zewn\u0105trz w pogl\u0105dach, s\u0142owach i czynach. Na fundamencie g\u0142\u0119bokiej wiary opiera\u0142a si\u0119 cze\u015b\u0107 \u015bw. Klemensa dla Majestatu Bo\u017cego: \u201cWszystkie stworzenia - mawia\u0142 - s\u0105 stworzone dla cz\u0142owieka, a cz\u0142owiek tylko dla Boga\u201d. W oczach \u015bw. Klemensa jedynie to mia\u0142o warto\u015b\u0107, co zbli\u017ca cz\u0142owieka do Boga, wszystko inne nie zwraca\u0142o jego uwagi.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2006 \u2006 \u2006 Z \u017cywej wiary p\u0142yn\u0119\u0142o ca\u0142kowite zdanie si\u0119 na Opatrzno\u015b\u0107. Zar\u00f3wno wtedy, gdy spe\u0142nia\u0142y si\u0119 Jego plany, jak i w niepowodzeniach, w ruinie naj\u015bwi\u0119tszych zamiar\u00f3w podj\u0119tych dla chwa\u0142y Bo\u017cej i zbawienia dusz Klemens widzia\u0142 palec Bo\u017cy i za wszystko b\u0142ogos\u0142awi\u0142 Boga.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2006 \u2006 \u2006 Jego niezachwiana wiara w Opatrzno\u015b\u0107 cz\u0119sto by\u0142a nagradzana wyra\u017anie cudami, jak o tym \u015bwiadczy nast\u0119puj\u0105ce zdarzenie. Do furty klasztornej \u015bw. Benona w Warszawie cz\u0119sto pukali ubodzy, prosz\u0105c o ja\u0142mu\u017cn\u0119. Klemens \u017cadnego z nich nie odprawi\u0142 bez wsparcia - ka\u017cdy musia\u0142 otrzyma\u0107 jak\u0105\u015b zapomog\u0119, zale\u017cnie od stanu zapas\u00f3w w magazynie. Pewnego dnia zg\u0142osi\u0142o si\u0119 ich wi\u0119cej ni\u017c zwykle. Po ich odej\u015bciu brat kucharz przyszed\u0142 oznajmi\u0107 \u015bw. Klemensowi, \u017ce nie ma z czego ugotowa\u0107 obiadu dla zakonnik\u00f3w. Co gorzej, kasa O. Prze\u0142o\u017conego, a by\u0142 nim w\u00f3wczas sam \u015bw. Klemens, tak\u017ce by\u0142a pusta. To go jednak nie za\u0142ama\u0142o. Uda\u0142 si\u0119 do kaplicy i zacz\u0105\u0142 si\u0119 gor\u0105co modli\u0107 o pomoc. Podszed\u0142 do o\u0142tarza, ukl\u0105k\u0142 na pierwszym stopniu i zapuka\u0142 do drzwi Tabernakulum: \u201cPanie, rzek\u0142, pom\u00f3\u017c na. Widzisz, \u017ce bez Ciebie zginiemy\u201d. I rzeczywi\u015bcie, nie puka\u0142 na darmo. W p\u00f3\u0142 godziny potem jaki\u015b nieznajomy pan zadzwoni\u0142 do furty i z\u0142o\u017cy\u0142 znaczn\u0105 sum\u0119 pieni\u0119\u017cn\u0105 na potrzeby klasztoru.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2006 \u2006 \u2006 Z wiary pochodzi\u0142o gor\u0105ce przywi\u0105zanie Klemensa\u2006 \u2006 do Ko\u015bcio\u0142a i Ojca \u015awi\u0119tego. Sw\u00f3j stosunek do Ko\u015bcio\u0142a stre\u015bci\u0142 w nast\u0119puj\u0105cy spos\u00f3b: \u201cKto nie ma Ko\u015bcio\u0142a za Matk\u0119, nie mo\u017ce mie\u0107 Boga za Ojca. Kto nie kocha Ojca \u015awi\u0119tego ten i nie kocha Ko\u015bcio\u0142a. Kto si\u0119 nie modli za rodzic\u00f3w, jest z\u0142ym synem, tak samo z\u0142ym chrze\u015bcijaninem jest ten, kto nie modli si\u0119 za Ojca \u015awi\u0119tego.\u201d<\/p>\n\n\n\n<p>\u2006 \u2006 \u2006 \u2006 Klemens rozumia\u0142, \u017ce Ko\u015bci\u00f3\u0142 nie jest dzie\u0142em ludzkim, ale Bo\u017cym. I dlatego rozw\u00f3j Ko\u015bcio\u0142a le\u017ca\u0142 mu g\u0142\u0119boko na sercu. Wci\u0105\u017c my\u015bla\u0142 o tym, aby jak najwi\u0119cej dusz rozpali\u0107 mi\u0142o\u015bci\u0105 Bo\u017c\u0105, a poniewa\u017c dzie\u0142o zbawienia dokonuje si\u0119 przez kap\u0142an\u00f3w, wi\u0119c najwi\u0119ksz\u0105 jego trosk\u0105 by\u0142o pomno\u017cenie liczby gorliwych aposto\u0142\u00f3w. Jak tylko nadarza\u0142a si\u0119 sposobno\u015b\u0107 stara\u0142 si\u0119 rozszerzy\u0107 zakres pracy swych misjonarzy: na kraje nadba\u0142tyckie, Rumuni\u0119, Bu\u0142gari\u0119, Francj\u0119, Kanad\u0119 ... Niestety nie zi\u015bci\u0142y si\u0119 te plany za jego \u017cycia.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2006 \u2006 \u2006 \u2006 Dowodem jego przywi\u0105zania do Ko\u015bcio\u0142a by\u0142y cz\u0119ste pielgrzymki do Rzymu. Chcia\u0142 on w ten spos\u00f3b uczci\u0107 Ojca \u015awi\u0119tego, widzialnego zast\u0119pc\u0119 Jezusa Chrystusa i od\u015bwie\u017cy\u0107 sw\u0105 wiar\u0119 u \u017ar\u00f3d\u0142a.<\/p>\n\n\n\n<h1 class=\"wp-block-heading\">Modlitwa<\/h1>\n\n\n\n<p>\u2006 \u2006 \u015awi\u0119ty Klemensie, Ty widzisz z nieba, \u017ce najwi\u0119ksz\u0105 chorob\u0105 wsp\u00f3\u0142czesnego \u015bwiata jest brak wiary. Zanika wiara w \u017cyciu publicznym, rodzinnym, osobistym. Ludzie zapominaj\u0105 o swym wznios\u0142ym przeznaczeniu: \u017ce ma zmierza\u0107 do Boga, a ugrz\u0119z\u0142a w doczesnych zabieganiach. Musz\u0119 i ja stwierdzi\u0107 to samo. Ma\u0142o jest wiary we mnie. Wprawdzie na chrzcie \u015bw. otrzyma\u0142em dar Bo\u017cy, ale brak mi odwagi, by ten dar piel\u0119gnowa\u0107 i rozwija\u0107. Do Ciebie wi\u0119c si\u0119 zwracam, by\u015b swoj\u0105 modlitw\u0105 uleczy\u0142 moj\u0105 wiar\u0119. Chc\u0119 ca\u0142e swoje\u2006 \u2006 \u017cycie oprze\u0107 na fundamencie wiary. Chc\u0119 ka\u017cdym krokiem d\u0105\u017cy\u0107 do Boga. Postanawiam wi\u0119c unika\u0107 grzechu z wszystkich si\u0142. Chc\u0119 nie tylko samemu dobrze czyni\u0107, ale i pomaga\u0107 w tym innym. B\u0119d\u0119 powtarza\u0142 za Tob\u0105 : \u201cCo B\u00f3g chce, kiedy chce i jak chce\u201d. Chc\u0119 \u017cy\u0107 w jedno\u015bci z Ko\u015bcio\u0142em i jego widzialn\u0105 g\u0142ow\u0105 - Ojcem \u015awi\u0119tym.<\/p>\n\n\n\n<h1 class=\"wp-block-heading\">Dzie\u0144 sz\u00f3sty\u2006 \u2006 Mi\u0142o\u015b\u0107 ku Jezusowi<\/h1>\n\n\n\n<p>\u2006 \u2006 \u2006 Mi\u0142o\u015b\u0107 ku Jezusowi przyj\u0119\u0142a si\u0119 w sercu Klemensa jeszcze w latach dzieci\u0119cych. Gdy umar\u0142 mu ojciec w si\u00f3dmym roku \u017cycia, matka zaprowadzi\u0142a go przed krzy\u017c i wskazuj\u0105c na Jezusa Ukrzy\u017cowanego, rzek\u0142a: \u201cPatrz, dziecko, oto Tw\u00f3j Ojciec. Strze\u017c si\u0119, aby\u015b Go nie zasmuci\u0142 \u017cadnym grzechem.\u201d \u015aw. Klemens wspomina\u0142 w p\u00f3\u017aniejszym wieku, \u017ce s\u0142owa matki g\u0142\u0119boko wyry\u0142y si\u0119 w jego sercu i nigdy ich nie zapomnia\u0142.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2006 \u2006 \u2006 Z biegiem lat coraz bardziej mi\u0142owa\u0142 Jezusa Ukrzy\u017cowanego. Wiernym zaleca\u0142 cz\u0119ste i pilne rozwa\u017canie M\u0119ki Chrystusowej, a sam spe\u0142nia\u0142 to najwierniej. Z ca\u0142ego serca p\u0142on\u0105\u0142 mi\u0142o\u015bci\u0105 Bo\u017c\u0105. A cz\u0119sto wyrywa\u0142y mu si\u0119 wezwania: \u201cJezu Ukrzy\u017cowany, b\u0105d\u017a w moich my\u015blach! Jezu Ukrzy\u017cowany, b\u0105d\u017a w moich s\u0142owach! Jezu Ukrzy\u017cowany, b\u0105d\u017a w moich czynach!\u201d.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2006 \u2006 \u2006 Pewnego razu przyjaciel Klemensa, s\u0142awny niemiecki pisarz, Fryderyk Schlegel przeczyta\u0142 mu \u015bwie\u017co napisany utw\u00f3r. \u015awi\u0119ty wys\u0142ucha\u0142 uwa\u017cnie i tak si\u0119 odezwa\u0142: \u201cDobrze m\u00f3j Fryderyku, bardzo dobrze, ale jeszcze lepiej jest kocha\u0107 Zbawiciela naszego Jezusa Chrystusa\u201d.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2006 \u2006 \u2006 Mi\u0142o\u015b\u0107 \u015awi\u0119tego ku Jezusowi najwyra\u017aniej si\u0119 ukazywa\u0142a w gor\u0105cym przywi\u0105zaniu do Mszy \u015bw. Gdy by\u0142 ch\u0142opcem, lubi\u0142 s\u0142u\u017cy\u0107 do Mszy \u015bw., a nast\u0119pnie jako czeladnik piekarski, a potem jako student uniwersytetu budowa\u0142 wszystkich swoim skupieniem przy o\u0142tarzu. Z t\u0119sknot\u0105 wygl\u0105da\u0142 chwili, kiedy b\u0119dzie mu dane trzyma\u0107 w r\u0119kach Boskiego Zbawiciela.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2006 \u2006 \u2006 Spe\u0142ni\u0142y si\u0119 m\u0142odzie\u0144cze sny. Klemens zosta\u0142 kap\u0142anem. Z tak\u0105 pobo\u017cno\u015bci\u0105 odprawia\u0142 \u015awi\u0119t\u0105 Ofiar\u0119, i\u017c musia\u0142 si\u0119 hamowa\u0107 wewn\u0119trznie, aby nie okaza\u0107 na zewn\u0105trz prawdziwych swoich uczu\u0107 mi\u0142o\u015bci przepe\u0142niaj\u0105cych jego serce. M\u0119\u017cczy\u017ani, nawet kap\u0142ani i biskupi, specjalnie przychodzili do ko\u015bcio\u0142a, gdzie\u2006 \u2006 \u015awi\u0119ty odprawia\u0142 Msz\u0119, aby zbudowa\u0107 si\u0119 jego widokiem.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2006 \u2006 \u2006 Praca apostolska \u015bw. Klemensa zmierza\u0142a do rozbudzenia w duszach mi\u0142o\u015bci ku Jezusowi. Z b\u00f3lem obserwowa\u0142, \u017ce mieszka\u0144cy Wiednia trzymali si\u0119 z dala od Jezusa Eucharystycznego. Nie by\u0142o mowy o nawiedzeniu naj\u015bwi\u0119tszego Sakramentu. Do Komunii \u015bw. przyst\u0119powano bardzo rzadko, ledwie raz na rok. Pierwsz\u0105 Komuni\u0119 dzieci odk\u0142adano do 12-go lub 13-go roku \u017cycia. W ko\u015bcio\u0142ach by\u0142o martwo i pusto. \u015awi\u0119ty postanowi\u0142 wykorzeni\u0107 te oboj\u0119tno\u015b\u0107. Przez kazania oraz kierownictwo duchowe w konfesjonale uczyni\u0142 tak, \u017ce polepszy\u0142a si\u0119 atmosfera \u017cycia religijnego w Wiedniu. Mno\u017cy\u0142y si\u0119 zast\u0119py dusz przyst\u0119puj\u0105cych co dzie\u0144 do komunii \u015bw., ko\u015bcio\u0142y nabiera\u0142y milszego wygl\u0105du, gdy\u017c starano si\u0119 o ich upi\u0119kszenie, zacz\u0119\u0142o si\u0119 upowszechnia\u0107 codzienne nawiedzanie Naj\u015bwi\u0119tszego Sakramentu.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2006 \u2006 \u2006 Te zewn\u0119trzne objawy pobo\u017cno\u015bci by\u0142y dowodem, \u017ce w duszach co\u015b si\u0119 zmieni\u0142o, a zmieni\u0142o si\u0119 dzi\u0119ki pracy \u015bw. Klemensa.<\/p>\n\n\n\n<h1 class=\"wp-block-heading\">\u2006 \u2006 Modlitwa<\/h1>\n\n\n\n<p>\u2006 \u2006 \u015aw. Klemensie, wielki mi\u0142o\u015bniku Jezusa Ukrzy\u017cowanego, racz mi wyjedna\u0107 nabo\u017ce\u0144stwo do M\u0119ki Jezusa. Wierz\u0119 i wiem, \u017ce zbawienie \u015bwiata i moje dokona\u0142o si\u0119 krzy\u017c. Ale wiem te\u017c, \u017ce dotychczas nie czci\u0142em nale\u017cycie krzy\u017ca i nie kocha\u0142em go. St\u0105d tak ja\u0142owa moja pobo\u017cno\u015b\u0107. Nie przynosi\u0142o to chwa\u0142y Bogu, ani mnie pociechy. Z Twoj\u0105 pomoc\u0105 postanawiam mocno nic nie zna\u0107 i nie kocha\u0107, jak tylko Jezusa Ukrzy\u017cowanego. Od tej chwili chc\u0119 powtarza\u0107: Ukrzy\u017cowany jest m\u00f3j, a ja Jego.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2006 \u2006 \u2006 Z mi\u0142o\u015bci\u0105 przyjm\u0119 wszystkie b\u00f3le i cierpienia, jakimi mnie do\u015bwiadczy Opatrzno\u015b\u0107. A kiedy b\u0119dzie mi si\u0119 zdawa\u0142o, \u017ce im nie podo\u0142am, p\u00f3jd\u0119 do Ciebie, m\u00f3j Zbawicielu, ukryty w Naj\u015bwi\u0119tszym Sakramencie, i Tobie o wszystkim powiem. Ufam, \u017ce jak pocieszy\u0142e\u015b Twego wiernego uczniach Klemensa, tak i mnie pocieszysz i udzielisz swojej mocy, kt\u00f3ra wychodzi z Ciebie i uzdrawia wszystkich. Jezu z Tob\u0105 chc\u0119 \u017cy\u0107, z Tob\u0105 cierpie\u0107, z Tob\u0105 umiera\u0107.<\/p>\n\n\n\n<p><strong>Dzie\u0144 si\u00f3dmy\u2006 \u2006 \u2006 Mi\u0142o\u015b\u0107 do Matki Bo\u017cej<\/strong><\/p>\n\n\n\n<p>\u2006 \u2006 Znakiem wybrania do nieba jest Nabo\u017ce\u0144stwo do matki Naj\u015bwi\u0119tszej. \u015aw. Klemens ju\u017c jako ma\u0142y ch\u0142opiec otacza\u0142 Matk\u0119 Bo\u017c\u0105 swoj\u0105 mi\u0142o\u015bci\u0105. Upi\u0119ksza\u0142 przydro\u017cne obrazy Jej po\u015bwi\u0119cone, po\u015bci\u0142 w soboty, dni przypisane Matce Bo\u017cej. Jako dwunastoletni ch\u0142opiec przez p\u00f3\u0142 roku by\u0142 str\u00f3\u017cem Jej cudownego obrazu <em>de Ouintililo<\/em> w Tivoli. Tam gor\u0105co si\u0119 modli\u0142 i wyprasza\u0142 u st\u00f3p Niebieskiej Pani \u015bwiat\u0142o na dalsz\u0105 pielgrzymk\u0119 \u017cycia. Cz\u0119sto nawiedza\u0142 cudowne obrazy Matki Bo\u017cej i to zazwyczaj pieszo.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2006 \u2006 \u2006 Kiedy zosta\u0142 kap\u0142anem, wszystkimi si\u0142ami d\u0105\u017cy\u0142, aby w serca wiernych wszczepi\u0107 mi\u0142o\u015b\u0107 i ufno\u015b\u0107 ku Naj\u015bwi\u0119tszej Dziewicy. Na jednym z kaza\u0144 zwr\u00f3ci\u0142 si\u0119 do s\u0142uchaczy tymi s\u0142owami: \u201cNajmilsi, je\u017celi jest tu kto, co mo\u017ce straci\u0142 wiar\u0119 albo zachwia\u0142 si\u0119 w wierze, mam dla niego skuteczny \u015brodek na umocnienie si\u0119 w wierze. Niech\u2006 \u2006 co dzie\u0144 odm\u00f3wi jedno \u201cZdrowa\u015b\u201d, a znajdzie spok\u00f3j dla swej duszy.\u201d<\/p>\n\n\n\n<p>\u2006 \u2006 \u2006 Oczywi\u015bcie te s\u0142owa by\u0142y tylko s\u0142abym echem jego nabo\u017ce\u0144stwo do Matki Naj\u015bwi\u0119tszej. To, co drugim radzi\u0142, sam najpierw wprowadza\u0142 w czyn i cz\u0119sto powtarza\u0142 \u201cZdrowa\u015b Maryjo\u201d odmawiaj\u0105c r\u00f3\u017caniec. By\u0142a to jego ulubiona modlitwa. Dzi\u0119ki niej nawraca\u0142 zatwardzia\u0142ych grzesznik\u00f3w. \u201cLubi\u0119, powiada\u0142, odwiedza\u0107 chorych na odleg\u0142ych przedmie\u015bciach. Nie pami\u0119tam, \u017ceby jaki\u015b grzesznik si\u0119 nie nawr\u00f3ci\u0142, je\u017celi przedtem mia\u0142em czas na odm\u00f3wienie R\u00f3\u017ca\u0144ca.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2006 \u2006 \u2006 Gdy chodzi\u0142o o ratowanie grzesznej duszy, \u015awi\u0119ty by\u0142 pewny pomocy ze strony Matki Naj\u015bwi\u0119tszej. Ufa\u0142, \u017ce modlitwa jego zawsze b\u0119dzie wys\u0142uchana, skoro tylko wstawi si\u0119 za nim Matka Bo\u017ca.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2006 \u2006 \u2006 Nagrod\u0119 za wiern\u0105 s\u0142u\u017cb\u0119 Maryi przez ca\u0142e \u017cycie, Klemens dost\u0105pi\u0142 \u0142aski, \u017ce \u015bmier\u0107 przysz\u0142a po niego w po\u0142udnie, gdy z wie\u017cy ko\u015bcielnej rozleg\u0142 si\u0119 g\u0142os dzwon wzywaj\u0105cego na \u201cAnio\u0142 Pa\u0144ski\u201d. \u201cM\u00f3dlcie si\u0119 - powiedzia\u0142 Klemens. Na \u201cAnio\u0142 Pa\u0144ski\u201d dzwoni\u0105.\u201d Wszyscy ukl\u0119kli i zacz\u0119li si\u0119 modli\u0107. A Klemens ws\u0142uchany w uderzenia dzwon\u00f3w, g\u0142osz\u0105cych wielko\u015b\u0107 i chwa\u0142\u0119 Maryi, wyda\u0142 ostatnie tchnienie. Na jego zm\u0119czonej twarzy, przebytymi chorobami i cierpieniem, zaja\u015bnia\u0142 pogodny u\u015bmiech.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2006 \u2006 \u2006<\/p>\n\n\n\n<h1 class=\"wp-block-heading\">\u2006 \u2006 \u2006 Modlitwa<\/h1>\n\n\n\n<p>\u2006 \u2006 \u2006 \u015awi\u0119ty Klemensie, ukochany synu Naj\u015bwi\u0119tszej Maryi, za \u017cycia na ziemi potrafi\u0142e\u015b dla biednych grzesznik\u00f3w wszystko u Niej wyprosi\u0107. Racz spojrze\u0107 teraz z nieba na ziemi\u0119 i ulitowa\u0107 si\u0119 nade mn\u0105. Moim grzechem jest tak\u017ce i to, \u017ce za ma\u0142o kocham Matk\u0119 Bo\u017c\u0105. Wypro\u015b mi wi\u0119cej serca dla Niej. Niech nigdy nie zapomn\u0119 tych cierpie\u0144, kt\u00f3ra ona znios\u0142a dla mnie. Niech moje usta bezustannie wymawiaj\u0105 Jej \u015bwi\u0119te imi\u0119. Niech serce moje bije dla Jezusa i dla Niej. Niech nabo\u017ce\u0144stwo do Maryi przejawia si\u0119 przede wszystkim w czynach. Ufam, \u017ce wyprosisz mi t\u0119 \u0142ask\u0119.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2006 \u2006 \u2006 Matko Bo\u017ca, matko moja ukochana! Mimo moich upadk\u00f3w i niewdzi\u0119czno\u015bci z ufno\u015bci\u0105 kl\u0119kam u Twoich st\u00f3p. Brzydz\u0119 si\u0119 moim post\u0119powaniem, ale ufam, \u017ce Ty si\u0119 mn\u0105 nie brzydzisz, bo jeste\u015b moj\u0105 Matk\u0105, a ja Twoim dzieckiem. Przez mi\u0142o\u015b\u0107, jak\u0105 Ci\u0119 otacza\u0142 \u015bw. Klemens, prosz\u0119 Ci\u0119 matko, wybacz mi moj\u0105 ozi\u0119b\u0142o\u015b\u0107. Chc\u0119 odt\u0105d Ciebie tak kocha\u0107, jak mi\u0142uj\u0105 Ci\u0119 wszyscy Anio\u0142owie i wszyscy ludzie. Chc\u0119 Ci\u0119 kocha\u0107, ile mi tylko starczy si\u0142. A w dow\u00f3d swojej mi\u0142o\u015bci przyrzekam, \u017ce ka\u017cdego dnia do ko\u0144ca Nowenny b\u0119d\u0119 odmawia\u0142 cz\u0105stk\u0119 R\u00f3\u017ca\u0144ca.<\/p>\n\n\n\n<p><strong>Dzie\u0144 \u00f3smy.\u2006 \u2006 \u2006 \u2006 Mi\u0142o\u015b\u0107 bli\u017aniego<\/strong><\/p>\n\n\n\n<p>\u2006 \u2006 Chrze\u015bcijanin, kt\u00f3ry \u017cyje wiar\u0105, widzi w osobie bli\u017aniego Jezusa Chrystusa. Wie, \u017ce ka\u017cdy uczynek mi\u0142o\u015bci, to dobrodziejstwo wy\u015bwiadczone samemu Jezusowi, poniewa\u017c Jezus powiedzia\u0142<em>: \u201c<\/em><em>Cokolwiek uczynili\u015bcie jednemu z moich barci najmniejszych, Mnie\u015bcie uczynili\u201d<\/em> (Mt 25,4o)<\/p>\n\n\n\n<p>\u2006 \u2006 \u2006 \u015aw. Klemens, kt\u00f3ry na wszystko patrzy\u0142 oczyma\u2006 \u2006 wiary, \u017cycie swoje przepoi\u0142 najszlachetniejsz\u0105 mi\u0142o\u015bci\u0105 bli\u017aniego. Ju\u017c w dzieci\u0144stwie ogranicza\u0142 sobie posi\u0142ek, \u017ceby potem m\u00f3c rozda\u0107 biednym. Drobne pieni\u0105dze, kt\u00f3re otrzymywa\u0142 od matki dla swojego u\u017cytku, obraca\u0142 nie na kupno np. cukierk\u00f3w, ale przeznacza\u0142 dla potrzebuj\u0105cych.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2006 \u2006 \u2006 \u2006 Kiedy liczy\u0142 18 lat - pracowa\u0142 w\u00f3wczas w piekarni u Norbertan\u00f3w w Klosterbruck - wybuch\u0142a siedmioletnia wojna, kt\u00f3ra sprowadzi\u0142a na okoliczne wioski kl\u0119sk\u0119 g\u0142odu. Wyn\u0119dznia\u0142e t\u0142umy p\u0142aka\u0142y i puka\u0142y do furty klasztornej z pro\u015bb\u0105 o wsparcie. Zakonnicy wspomagali g\u0142odnych na ile pozwala\u0142y im zapasy: co dzie\u0144 karmiono oko\u0142o 900 biednych. Piekarnia wci\u0105\u017c by\u0142a czynna. Klemens pracowa\u0142 bez wytchnienia dniem i noc\u0105, a mimo ci\u0119\u017ckiej pracy ujmowa\u0142 sobie posi\u0142ku, by wi\u0119cej zosta\u0142o dla g\u0142odnych.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2006 \u2006 \u2006 \u2006 To mi\u0142osierdzie wzgl\u0119dem ubogich pozosta\u0142o w charakterze Klemensa do ko\u0144ca \u017cycia. Czy chodzi\u0142o o opuszczon\u0105 sierot\u0119, czy o wdow\u0119 z ma\u0142ymi dzie\u0107mi, czy o chorych, czy o starc\u00f3w. \u015awi\u0119ty zawsze \u015bpieszy\u0142 im na ratunek. Nie czeka\u0142, a\u017c przyjd\u0105 do niego i pierwsi wyci\u0105gn\u0105 r\u0119k\u0119 - on sam ich wyszukiwa\u0142. Podczas procesu beatyfikacyjnego jeden ze \u015bwiadk\u00f3w wyrazi\u0142 si\u0119, \u017ce bogaci, gdy chcieli zobaczy\u0107 \u015awi\u0119tego, musieli go szuka\u0107, biedak\u00f3w za\u015b on szuka\u0142. Kim by\u0142 dla biednych okaza\u0142o si\u0119 przy pogrzebie, kiedy nieprzeliczone t\u0142umy n\u0119dzarzy towarzyszy\u0142y mu do grobu, aby po raz ostatni okaza\u0107 swoj\u0105 mi\u0142o\u015b\u0107 dla zmar\u0142ego ojca.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2006 \u2006 \u2006 Jakkolwiek mi\u0142osierdzie wzgl\u0119dem n\u0119dzy doczesnej jest wielk\u0105 cnot\u0105, to jednak nie mo\u017ce si\u0119 r\u00f3wna\u0107 z mi\u0142osierdziem\u2006 \u2006 niesko\u0144czenie wi\u0119kszym - potrzeb\u0105 duszy. Nieszcz\u0119\u015bliwy\u2006 \u2006 to cz\u0142owiek, kt\u00f3ry chodzi g\u0142odny i os\u0142abione, bo nie ma \u015brodk\u00f3w do utrzymania. Ale stokro\u0107 bardziej nieszcz\u0119\u015bliwy, kt\u00f3rego dusza dawni ju\u017c nie karmi\u0142a si\u0119 Cia\u0142em Syna Bo\u017cego! Nad tymi nieszcz\u0119\u015bliwymi Klemens litowa\u0142 si\u0119 najbardziej. Dla nich strawi\u0142 swoje \u017cycie w s\u0142u\u017cbie, dla nich pracowa\u0142, dla nich wybiera\u0142 dalekie i uci\u0105\u017cliwe podr\u00f3\u017ce, za nich pokutowa\u0142 i modli\u0142 si\u0119. Aby bodaj jedn\u0105 dusz\u0119 zbawi\u0107, \u017cadna droga nie wydawa\u0142a mu si\u0119 daleka, \u017cadna pora zbyt niedogodna, \u017cadne trudy zbyt wielkie. Got\u00f3w by\u0142 za jedn\u0105 dusz\u0119 \u017cycie odda\u0107. I chocia\u017c B\u00f3g nie za\u017c\u0105da\u0142 od niego m\u0119cze\u0144stwa krwawego, pomimo to ca\u0142e jego \u017cycie by\u0142o nieustannym m\u0119cze\u0144stwem, bardzo bolesnym ale znoszonym dla zbawienia dusz nie\u015bmiertelnych.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2006 \u2006 \u2006 \u2006 Podczas podr\u00f3\u017cy do Szwajcarii w 1797 r. \u015aw. Klemens siedzia\u0142 w dyli\u017cansie obok m\u0142odego, ale schorowanego cz\u0142owieka. Gdy wyruszyli w drog\u0119 m\u0142odzieniec zacz\u0105\u0142 szydzi\u0107 z Klemensa, duchowie\u0144stwa i religii. Klemens ca\u0142y czas znosi\u0142 te obelgi z cierpliwo\u015bci\u0105. W po\u0142udnie dyli\u017cans zatrzyma\u0142 si\u0119 przy domu zajezdnym. Wszyscy podr\u00f3\u017cni wysiedli opr\u00f3cz m\u0142odego kaleki, bo nikt nim si\u0119 nie troszczy\u0142. Jaka by\u0142a \u201czemsta\u201d \u015bw. Klemensa: wzi\u0105\u0142 go na r\u0119ce, zani\u00f3s\u0142 do gospody, postara\u0142 si\u0119, aby mu dano obiad, a potem z powrotem zani\u00f3s\u0142 do dyli\u017cansu. Dalsza podr\u00f3\u017c wygl\u0105da\u0142a ju\u017c zupe\u0142nie inaczej. M\u0142odzieniec zmieni\u0142 si\u0119 nie do poznania. Z g\u0142\u0119bokim \u017calem przyzna\u0142 si\u0119, \u017ce nie upad\u0142 by tak nisko, gdyby spotka\u0142 w swoim \u017cyciu podobnego kap\u0142ana.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2006 \u2006 \u2006<br>\u2006 \u2006 \u2006 <strong>Modlitwa<\/strong><\/p>\n\n\n\n<p>\u2006 \u2006 \u2006 \u015aw. Klemensie, Ty\u015b tak bardzo wsp\u00f3\u0142czu\u0142\u2006 \u2006 ludziom, kiedy patrzy\u0142e\u015b na ich n\u0119dz\u0119. Ale sam widzisz, \u017ce obecnie \u015bwiat prze\u017cywa podobne sytuacj\u0119 Racz nam przyj\u015b\u0107 z pomoc\u0105!\u2006 \u2006 We\u017a w opiek\u0119 bezrobotnych, g\u0142odnych, chorych, sieroty ! B\u0105d\u017a im ojcem, wyjednaj im u Boga \u015brodki do \u017cycia. Albo raczej zmi\u0119kcz serce bogatych, niech ich d\u0142onie \u015bci\u015bni\u0119te kurczem chciwo\u015bci, otworz\u0105 si\u0119 na pomoc biednym. Ty wiesz, \u017ce najwi\u0119ksz\u0105 nasz\u0105 bol\u0105czk\u0105 nie jest brak pracy, pieni\u0119dzy, lecz brak mi\u0142o\u015bci bli\u017aniego. Gdy mi\u0142o\u015b\u0107 zago\u015bci po\u015br\u00f3d nas, znajdzie si\u0119 i praca a tak\u017ce pieni\u0105dze. Wypro\u015b u Boga \u0142ask\u0119, by\u015bmy mi\u0142owali si\u0119 mi\u0142o\u015bci\u0105 wzajemn\u0105, aby\u015bmy mi\u0119dzy sob\u0105 byli jedno, jak to Jezus w Wieczerniku modli\u0142 si\u0119\u2006 \u2006 do Ojca.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2006 \u2006 \u2006<\/p>\n\n\n\n<p><strong>Dzie\u0144\u2006 \u2006 dziewi\u0105ty\u2006 \u2006 M\u0105\u017c modlitwy<\/strong><\/p>\n\n\n\n<p>\u2006 \u2006 \u2006 Zami\u0142owanie do modlitwy objawia\u0142o si\u0119 u Klemensa ju\u017c w latach dzieci\u0119cych. Raz id\u0105c z matk\u0105, spotka\u0142 dwie znajome, kt\u00f3re przywitawszy si\u0119 z matk\u0105 na pytanie, gdzie id\u0105, odpowiedzia\u0142y: \u201cIdziemy na spacer, \u017ceby zabi\u0107 czas\u201d. Ch\u0142opca uderzy\u0142y te s\u0142owa: \u201cMamo\u201d - zapyta\u0142 - co to znaczy \u2018zabi\u0107 czas?\u2019\u201d A gdy mu wyt\u0142umaczy\u0142a, odezwa\u0142 si\u0119 ze zdziwieniem: \u201cJe\u017celi ludzie nie maj\u0105 co robi\u0107 to powinni si\u0119 przynajmniej modli\u0107\u201d.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2006 \u2006 \u2006 D\u0105\u017cenie do po\u0142\u0105czenia si\u0119\u2006 \u2006 na modlitwie z Bogiem skierowa\u0142o p\u00f3\u017aniej kroki Klemensa na pustynie do Tivoli, a potem by prowadzi\u0107 dalej \u017cycie pustelnicze.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2006 \u2006 \u2006 B\u0119d\u0105c kap\u0142anem\u2006 \u2006 cz\u0119sto powtarza\u0142: \u201cPro\u015bcie, szukajcie, pukajcie! Kto b\u0119dzie szuka\u0142, prosi\u0142 i puka\u0142, temu otworz\u0105 bram\u0119 do skarbca mi\u0142osierdzia Bo\u017cego\u201d. \u015awi\u0119ty najpierw zastosowa\u0142 to upomnienie do siebie. Modli\u0142 si\u0119 nieustannie, w ko\u015bciele i na ulicy, w domu i w podr\u00f3\u017cy, w pracy i podczas rozmowy. Jego najmilszym wytchnieniem po ci\u0119\u017ckiej pracy by\u0142a modlitwa. Dzi\u0119ki modlitwie osi\u0105gn\u0105\u0142 szczyt doskona\u0142o\u015bci chrze\u015bcija\u0144skiej.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2006 \u2006 \u2006 Ducha modlitwy, kt\u00f3rym sam si\u0119 odznacza\u0142, pragn\u0105\u0142 przeszczepi\u0107 w serca swych s\u0142uchaczy. W kr\u00f3tkich, a j\u0119drnych zdaniach wypowiada\u0142 g\u0142\u0119bokie prawdy, trafiaj\u0105ce ka\u017cdemu do przekonania.. Oto kilka z nich: \u201cPan B\u00f3g nie potrzebuje naszej modlitwy, ale my jej potrzebujemy\u201d; \u201cLepiej m\u00f3wi\u0107 z Bogiem o grzeszniku, ni\u017c z grzesznikiem o Bogu\u201d; \u201cBez modlitwy nie mo\u017cna w dobrym d\u0142ugo pozosta\u0107\u201d.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2006 \u2006 \u2006 Pewna wychowawczyni skar\u017cy\u0142a si\u0119 przed Klemensem, \u017ce nie widzi skutk\u00f3w swej pracy nad dzie\u0107mi. \u015awi\u0119ty jej odrzek\u0142: \u201cCo za poj\u0119cie maj\u0105 ludzie o wychowaniu! Jak gdyby mogli co\u015b lepszego i m\u0105drzejszego wymy\u015bli\u0107, ni\u017c modli\u0107 si\u0119 za swych wychowank\u00f3w.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2006 \u2006 \u2006 \u015awi\u0119ty pragn\u0105\u0142, aby ka\u017cda czynno\u015b\u0107 chrze\u015bcijanina by\u0142a ofiarowana Panu Bogu przez dobr\u0105 intencj\u0119. \u201cNie obarczajmy si\u0119 ustnymi modlitwami, za to pami\u0119tajmy przy spe\u0142nianiu dobrych uczynk\u00f3w o cz\u0119stym wznoszeniu duszy do Boga. Dlatego rano przed rozpocz\u0119ciem pracy wzbud\u017amy na ca\u0142y dzie\u0144 dobr\u0105 intencj\u0119, ofiarujmy Panu Bogu wszystko, co czyni\u0107 zamierzamy\u201d.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2006 \u2006 \u2006 Has\u0142em Klemensa przez ca\u0142e \u017cycie by\u0142o: \u201cWszystko Panu Bogu na chwa\u0142\u0119!\u201d Z tymi s\u0142owami rozpoczyna\u0142 dzie\u0144, nimi te\u017c si\u0119 umacnia\u0142 w ci\u0105gu dnia i tymi s\u0142owami ko\u0144czy\u0142 sw\u00f3j pracowity dzie\u0144, nimi te\u017c zako\u0144czy\u0142 swoje doczesne \u017cycie.<\/p>\n\n\n\n<h1 class=\"wp-block-heading\">Modlitwa<\/h1>\n\n\n\n<p>\u2006 \u2006 \u2006 \u015awi\u0119ty Klemensie, zosta\u0142e\u015b wielkim \u015bwi\u0119tym, gdy\u017c umia\u0142e\u015b si\u0119 modli\u0107. Ja r\u00f3wnie\u017c ju\u017c dawno m\u00f3g\u0142bym by\u0107 lepszym, \u015bwi\u0119tym, gdybym nale\u017cycie korzysta\u0142 z otrzymywanych \u0142ask, gdybym lepiej i wi\u0119cej si\u0119 modli\u0142! Teraz chc\u0119 naprawi\u0107 swoje zaniedbanie. Postanawiam wytrwale si\u0119 modli\u0107.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2006 \u2006 \u2006 Bo\u017ce m\u00f3j i Panie, za przyk\u0142adem Twego s\u0142ugi Klemensa pierwsze s\u0142owa po przebudzeniu ofiaruj\u0119 Tobie, podobnie ostatnie, przed udaniem si\u0119 na spoczynek. Wszystkie chwile dnia chc\u0119 u\u015bwi\u0119ca\u0107 aktami modlitwy. Wszelkie dobro chc\u0119 osi\u0105gn\u0105\u0107 przy pomocy modlitwy. Tak mi Jezu dopom\u00f3\u017c i Ty Matko Naj\u015bwi\u0119tsza.<\/p>\n\n\n\n<h1 class=\"wp-block-heading\">LITANIA DO \u015aW.KLEMENSA<\/h1>\n\n\n\n<p>Kyrie elejson, Chryste elesjon, Kyrie elejson<\/p>\n\n\n\n<p>Chryste us\u0142ysz nas, Chryste wys\u0142uchaj nas<\/p>\n\n\n\n<p>Ojcze z nieba Bo\u017ce, zmi\u0142uj si\u0119 nad nami<\/p>\n\n\n\n<p>Synu Odkupicielu \u015bwiata Bo\u017ce, zmi\u0142uj si\u0119 nad nami<\/p>\n\n\n\n<p>Duchu \u015awi\u0119ty Bo\u017ce, zmi\u0142uj si\u0119 nad nami<\/p>\n\n\n\n<p>\u015awi\u0119ta Tr\u00f3jco jedyny Bo\u017ce, zmi\u0142uj si\u0119 nad nami<\/p>\n\n\n\n<p>\u015awi\u0119ta Maryjo, m\u00f3dl si\u0119 za nami<\/p>\n\n\n\n<p>\u015awi\u0119ta Bo\u017ca Rodzicielko,<\/p>\n\n\n\n<p>\u015awi\u0119ta Panno nad Pannami,<\/p>\n\n\n\n<p>\u015awi\u0119ty Klemensie Mario,<\/p>\n\n\n\n<p>\u015awi\u0119ty Klemensie, nieustraszony obro\u0144co wiary,<\/p>\n\n\n\n<p>\u015awi\u0119ty Klemensie, gorliwy siewco s\u0142owa Bo\u017cego,<\/p>\n\n\n\n<p>\u015awi\u0119ty Klemensie, pokorny czcicieli Naj\u015bwi\u0119tszego Sakramentu<\/p>\n\n\n\n<p>\u015awi\u0119ty Klemensie, wierny s\u0142ugo Naj\u015bwi\u0119tszej Maryi Panny<\/p>\n\n\n\n<p>\u015awi\u0119ty Klemensie, mi\u0142osierny ojcze sierot<\/p>\n\n\n\n<p>\u015awi\u0119ty Klemensie, \u0142askawy pocieszycielu strapionych<\/p>\n\n\n\n<p>\u015awi\u0119ty Klemensie, opiekunie biednych i opuszczonych<\/p>\n\n\n\n<p>\u015awi\u0119ty Klemensie, wierny przyjacielu ucz\u0105cej si\u0119 m\u0142odzie\u017cy<\/p>\n\n\n\n<p>\u015awi\u0119ty Klemensie, Aniele-Pocieszycielu umieraj\u0105cych<\/p>\n\n\n\n<p>\u015awi\u0119ty Klemensie, pe\u0142en dobroci i \u017cyczliwo\u015bci dla wszystkich<\/p>\n\n\n\n<p>\u015awi\u0119ty Klemensie, wzorze niezachwianej ufno\u015bci w Bogu<\/p>\n\n\n\n<p>\u015awi\u0119ty Klemensie, cierpliwy w znoszeniu przeciwno\u015bci<\/p>\n\n\n\n<p>\u015awi\u0119ty Klemensie, podporo Ko\u015bcio\u0142a<\/p>\n\n\n\n<p>\u015awi\u0119ty Klemensie, ozdobo stanu kap\u0142a\u0144skiego i zakonnego<\/p>\n\n\n\n<p>B\u0105d\u017a nam mi\u0142o\u015bciw, przepu\u015b\u0107 nam Panie<\/p>\n\n\n\n<p>B\u0105d\u017a nam mi\u0142o\u015bciw, wys\u0142uchaj nas Panie<\/p>\n\n\n\n<p>Od oboj\u0119tno\u015bci w sprawach wiary, zachowaj nas Panie<\/p>\n\n\n\n<p>Od braku ufno\u015bci w Opatrzno\u015b\u0107 Twoj\u0105<\/p>\n\n\n\n<p>Od ozi\u0119b\u0142o\u015bci w s\u0142u\u017cbie Twojej<\/p>\n\n\n\n<p>Od zatwardzia\u0142o\u015bci serca<\/p>\n\n\n\n<p>Od nieczu\u0142o\u015bci na potrzeby biednych<\/p>\n\n\n\n<p>Od \u015bmierci nieszcz\u0119\u015bliwej<\/p>\n\n\n\n<p>My grzeszni Ciebie prosimy, wys\u0142uchaj nas Panie<\/p>\n\n\n\n<p>Aby\u015bmy wiar\u0119 s\u0142owem i czynem nieustraszenie wyznawali<\/p>\n\n\n\n<p>Aby\u015bmy do\u015bwiadczenia i ziemskie k\u0142opoty wielkodusznie znosili<\/p>\n\n\n\n<p>Aby\u015bmy zawsze pami\u0119tali o wieczno\u015bci<\/p>\n\n\n\n<p>Aby\u015bmy cz\u0119sto i gorliwie si\u0119 modlili<\/p>\n\n\n\n<p>Aby\u015bmy nawzajem si\u0119 mi\u0142owali<\/p>\n\n\n\n<p>Aby\u015bmy pokutowali za swoje grzechy<\/p>\n\n\n\n<p>Aby m\u0142odzie\u017c \u017cy\u0142a w czysto\u015bci<\/p>\n\n\n\n<p>Aby rodzice wychowywali dzieci w mi\u0142o\u015bci Bo\u017cej<\/p>\n\n\n\n<p>Aby mi\u0119dzy narodami zapanowa\u0142a powszechna zgoda<\/p>\n\n\n\n<p>Aby na ca\u0142ym \u015bwiecie nasta\u0142a jedna owczarnia i jeden pasterz<\/p>\n\n\n\n<p>Aby\u015bmy odeszli do wieczno\u015bci pojednani z Bogiem<\/p>\n\n\n\n<p>Baranku Bo\u017cy, kt\u00f3ry g\u0142adzisz grzech \u015bwiata, wys\u0142uchaj nas Panie<\/p>\n\n\n\n<p>Baranku Bo\u017cy, kt\u00f3ry g\u0142adzisz grzechy \u015bwiata, przepu\u015b\u0107 nam Panie<\/p>\n\n\n\n<p>Baranku Bo\u017cy, kt\u00f3ry g\u0142adzisz grzechy \u015bwiata, zmi\u0142uj si\u0119 nad nami<\/p>\n\n\n\n<p>W. M\u00f3dl si\u0119 za nami, \u015bwi\u0119ty Klemensie<\/p>\n\n\n\n<p>O. Aby\u015bmy si\u0119 stali godnymi obietnic Chrystusowych<\/p>\n\n\n\n<p>M\u00f3dlmy si\u0119: Bo\u017ce, Ty\u2006 \u2006 \u015bwi\u0119tego Klemensa Mari\u0119 przyozdobi\u0142e\u015b mocn\u0105 wiar\u0105, uczy\u0144 nas, przez jego wstawiennictwo, tak silnymi w wierze i gorliwymi w mi\u0142o\u015bci, aby\u015bmy osi\u0105gn\u0119li wieczn\u0105 nagrod\u0119. Przez Chrystusa Pana naszego.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Marian Piro\u017cy\u0144ski CSsR NOWENNA DO \u015aWI\u0118TEGO KLEMENSA Aposto\u0142a Warszawy i Wiednia Wst\u0119p \u2006 \u2006 \u2006 W\u015br\u00f3d patron\u00f3w Polski w niebie \u015bw. Klemens Hofbauer (Dworzak) zas\u0142uguje na szczeg\u00f3ln\u0105 nasz\u0105 wdzi\u0119czno\u015b\u0107 i mi\u0142o\u015b\u0107. \u0141atwo zdob\u0119dziemy si\u0119 na te uczucia, skoro u\u015bwiadomimy sobie, jak bardzo bliski jest naszemu narodowi. \u2006 \u2006 \u2006 Najpierw jest nam bliski przez swe <a href=\"http:\/\/swietyklemens.net\/?page_id=482\" class=\"more-link\">Czytaj dalej...<span class=\"screen-reader-text\"> \"Nowenna do \u015bw. Klemensa\"<\/span><\/a><\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"parent":477,"menu_order":0,"comment_status":"closed","ping_status":"closed","template":"","meta":[],"_links":{"self":[{"href":"http:\/\/swietyklemens.net\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/pages\/482"}],"collection":[{"href":"http:\/\/swietyklemens.net\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/pages"}],"about":[{"href":"http:\/\/swietyklemens.net\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/types\/page"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"http:\/\/swietyklemens.net\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"http:\/\/swietyklemens.net\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcomments&post=482"}],"version-history":[{"count":1,"href":"http:\/\/swietyklemens.net\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/pages\/482\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":483,"href":"http:\/\/swietyklemens.net\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/pages\/482\/revisions\/483"}],"up":[{"embeddable":true,"href":"http:\/\/swietyklemens.net\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/pages\/477"}],"wp:attachment":[{"href":"http:\/\/swietyklemens.net\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fmedia&parent=482"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}