{"id":431,"date":"2020-03-21T08:02:57","date_gmt":"2020-03-21T07:02:57","guid":{"rendered":"http:\/\/swietyklemens.net\/?page_id=431"},"modified":"2020-03-21T08:02:57","modified_gmt":"2020-03-21T07:02:57","slug":"zakladanie-nowych-klasztorow-jako-wyraz-troski-o-rozwoj-zgromadzenia","status":"publish","type":"page","link":"http:\/\/swietyklemens.net\/?page_id=431","title":{"rendered":"Zak\u0142adanie nowych klasztor\u00f3w jako wyraz troski o rozw\u00f3j zgromadzenia"},"content":{"rendered":"\n<p><strong>Zak\u0142adanie\nnowych fundacji przez \u015bw. Klemensa Hofbauera,<\/strong><\/p>\n\n\n\n<p> <strong>jako\nwyraz troski o rozw\u00f3j misji<\/strong><\/p>\n\n\n\n<p><strong>Zgromadzenia\nNaj\u015bwi\u0119tszego Odkupiciela<\/strong><\/p>\n\n\n\n<p>\nWst\u0119p<\/p>\n\n\n\n<ol><li>\nPierwsza\n\tpodr\u00f3\u017c fundacyjna : Szwajcaria sierpie\u0144-grudzie\u0144 1795\n\t<\/li><li>\nDruga\n\tpodr\u00f3\u017c fundacyjna: Wollerau lipiec 1797-sieroie\u0144 1798\n\t<\/li><li>\nTrzecia\n\tpodr\u00f3\u017c fundacyjna: Warmia 1799.\n\t<\/li><li>\nCzwarta\n\tpodr\u00f3\u017c fundacyjna: Jestette 1802\n\t<\/li><li>\nPi\u0105ta\n\tpodr\u00f3\u017c fundacyjna: Triberg 1805-1807\n\t<\/li><li>\nSz\u00f3sta\n\tpodr\u00f3\u017c fundacyjna: Babenhausen 1805-1807\n\t<\/li><li>\nSi\u00f3dma\n\tpodr\u00f3\u017c fundacyjna: Chur 1807.\n\t<\/li><li>\n\u00d3sma\n\tpodr\u00f3\u017c fundacyjna: Visp 1807.\n<\/li><\/ol>\n\n\n\n<p>\nWst\u0119p<\/p>\n\n\n\n<p>\nPodr\u00f3\u017cowanie jako takie mo\u017ce mie\u0107\nwiele przyczyn. Pierwsz\u0105 z nich jest konieczno\u015b\u0107 przemieszczenia\nsi\u0119 spowodowana obiektywnymi okoliczno\u015bciami. W innym przypadku\npodr\u00f3\u017cujemy, poniewa\u017c chcemy odwiedzi\u0107 jaki\u015b interesuj\u0105cy nas\nregion czy kraj. Niekt\u00f3rzy za\u015b wyruszaj\u0105 w podr\u00f3\u017c bez wi\u0119kszych\nplan\u00f3w, licz\u0105c, \u017ce spontaniczno\u015b\u0107 przyniesie im wiele rado\u015bci.\nI s\u0105 w ko\u0144cu podr\u00f3\u017ce, kt\u00f3re wyp\u0142ywaj\u0105 z pobudek najbardziej\nreligijnych. Do nich zaliczamy pielgrzymki oraz inne rodzaje podr\u00f3\u017cy,\nkt\u00f3re maj\u0105 motywacje wyp\u0142ywaj\u0105ce z ich wiary. W\u00f3wczas wierzy\nsi\u0119, \u017ce powinny one przynie\u015b\u0107 nie tylko korzy\u015b\u0107 dora\u017an\u0105, ale\nb\u0119dzie to r\u00f3wnie\u017c podr\u00f3\u017c, kt\u00f3ra zaowocuje r\u00f3wnie\u017c dla innych\npokole\u0144. Mo\u017cna s\u0105dzi\u0107, \u017ce takimi przes\u0142ankami kierowa\u0142 si\u0119\n\u015bw. Klemens wyruszaj\u0105c regularnie, co jaki\u015b czas do innych kraj\u00f3w,\nby zak\u0142ada\u0107 nowe klasztory redemptoryst\u00f3w.<\/p>\n\n\n\n<p>\nJakie by\u0142y g\u0142\u00f3wne motywy\norganizowania podr\u00f3\u017cy fundacyjnych? Pierwszym motywem podejmowania\nwysi\u0142k\u00f3w podr\u00f3\u017cy fundacyjnych by\u0142a mi\u0142o\u015b\u0107 \u015bw. Klemensa do\nBoga i gorliwo\u015b\u0107, aby Zgromadzenie Redemptoryst\u00f3w rozprzestrzeni\u0142o\nsi\u0119 poza Itali\u0119. By\u0107 mo\u017ce do \u015bw. Klemensa dotar\u0142y s\u0142owa, kt\u00f3re\nwcze\u015bniej wypowiedzia\u0142 \u015bw. Alfons, gdy us\u0142ysza\u0142, \u017ce do\nInstytutu przez niego za\u0142o\u017conego wst\u0105pili kandydaci do\nzgromadzenia spoza Italii. \u015aw. Alfons mia\u0142 w\u00f3wczas powiedzie\u0107:\n\u201eB\u00f3g pos\u0142u\u017cy si\u0119  tymi dwoma i mo\u017cecie by\u0107 pewni, \u017ce za ich\nspraw\u0105 rozszerzy si\u0119 chwa\u0142a Bo\u017ca na odleg\u0142e kraje\u201d.<\/p>\n\n\n\n<p>\nPierwsza podr\u00f3\u017c fundacyjna do\nkraj\u00f3w Europy zachodniej by\u0142a spowodowana nieudan\u0105 pr\u00f3b\u0105\nza\u0142o\u017cenia nowych klasztor\u00f3w na obszarach po\u0142o\u017conych po\nwschodniej stronie Kr\u00f3lestwa Warszawskiego. \u015aw.\nKlemens doszed\u0142 do wniosku, \u017ce tereny p\u00f3\u0142nocno-wschodniej Europy\nw tym czasie nie nadaj\u0105 si\u0119 na rozw\u00f3j Zgromadzenia. Ca\u0142e wiec\nzaanga\u017cowanie zwr\u00f3ci\u0142 ku Europie zachodniej, a szczeg\u00f3lnie\nNiemcom i Szwajcarii. Racj\u0105 przemawiaj\u0105c\u0105 za wyborem tych kraj\u00f3w\nby\u0142a stosunkowo najwi\u0119ksza wolno\u015b\u0107 polityczna i dosy\u0107 du\u017ce\nobszary zamieszka\u0142e przez katolik\u00f3w. \n<\/p>\n\n\n\n<ol><li>\nPierwsza podr\u00f3\u017c\n\t\tfundacyjna: VIII-XII  1795\n\t<\/li><\/ol>\n\n\n\n<p>\nPierwszym krajem podr\u00f3\u017cy misyjnej \u015bw.\nKlemensa by\u0142a Szwajcaria. Nuncjusz papieski w Lucernie zaproponowa\u0142,\nby spr\u00f3bowa\u0142 on za\u0142o\u017cy\u0107 klasztor w diecezji Konstancja. By tam\ndotrze\u0107 trasa mia\u0142a prowadzi\u0107 z Warszawy przez Prag\u0119, Regensburg,\nAugsburg i Linadu. Podr\u00f3\u017c jednak zako\u0144czy\u0142a si\u0119 w po\u0142udniowych\nNiemczech z powodu tocz\u0105cych si\u0119 tam walk. O. Erwin Dudel\npodsumowuje pierwsz\u0105 podr\u00f3\u017c kr\u00f3tko: \u201eDaleka podr\u00f3\u017c w 1795\nroku nad jezioro Bode\u0144skie w towarzystwie o. Hubla nie da\u0142a \u017cadnych\nrezultat\u00f3w\u201d<sup><a href=\"#sdfootnote1sym\"><sup>1<\/sup><\/a><\/sup>.<\/p>\n\n\n\n<p>\nDrog\u0119 powrotn\u0105 do Warszawy wybrali\njednak przez Wiede\u0144 i Tasovice. Gdy przyby\u0142 do rodzinnej wioski,\nniekt\u00f3re rodzinny prosi\u0142y go, by zabra\u0142 ich dzieci do swojej\nszko\u0142y w Warszawie  \u015aw. Klemens wzi\u0105\u0142 czterech ch\u0142opc\u00f3w do\nszko\u0142y przy \u015bw. Benonie. \n<\/p>\n\n\n\n<p>\nW kilka dni po opuszczeniu Tasovic\npolicja pilnie poszukiwa\u0142a \u015bw. Klemensa listem policyjnym. Klemens\nbowiem nie wiedzia\u0142, \u017ce ci\u0105\u017cy nad nim przekroczenie ustawy\nemigracyjnej z 1784, a dodatkowo pos\u0105dzono go \u201euprowadzenie\ndzieci\u201d. \n<\/p>\n\n\n\n<p>\nPo ludzku wyprawa by\u0142a wyj\u0105tkowo\nnieudana, jednak gorliwo\u015b\u0107 apostolska \u015bw. Klemensa zwyci\u0119\u017cy\u0142a.\nNie dal si\u0119 zniech\u0119ci\u0107 trudnym pocz\u0105tkom. Ca\u0142y czas mia\u0142 przed\noczami wizj\u0119 Zgromadzenia obecnego w wielu krajach nie tylko Europy,\nlecz tak\u017ce w poza ni\u0105. Mo\u017cna wi\u0119c spojrze\u0107 na to bardziej\npozytywnie i powiedzie\u0107, \u017ce by\u0142 to tylko pierwszy, nie do ko\u0144ca\nudany pocz\u0105tek ekspansji redemptoryst\u00f3w na ca\u0142y \u015bwiat.<\/p>\n\n\n\n<ol><li>\nDruga podr\u00f3\u017c\n\t\tfundacyjna: Wolleraau  lipiec 1797 \u2013 sierpie\u0144 1798\n\t<\/li><\/ol>\n\n\n\n<p>\nApostolska gorliwo\u015b\u0107 \u015bw. Klemensa w\npracy opieku\u0144czo-wychowawczej, kt\u00f3r\u0105 rozwija\u0142 w Warszawie dotar\u0142a\nnawet do Szwajcarii. W maju 1796 roku przyby\u0142a do Warszawy delegacja\nz  Wollerau, kantonu Schwyz, aby \u015bw. Klemens zorganizowa\u0142 podobne\nplac\u00f3wki na ich terenach. Praca w szkole i sieroci\u0144cu dawa\u0142y pewn\u0105\nszans\u0119 stabilizacji i rozwoju Zgromadzenia, wi\u0119c Klemens zgodzi\u0142\nsi\u0119 i 11 lipca tego\u017c roku wyruszy\u0142 wraz\nz czterema ojcami w podr\u00f3\u017c\ndo Szwajcarii. Droga tym razem wiod\u0142a przez Wiede\u0144, Monachium i\nKonstancj\u0119. Na miejsce dotarli w po\u0142owie wrze\u015bnia 1797.<\/p>\n\n\n\n<p>\nNie ma jednak obszernych informacji na\ntemat pobytu redemptoryst\u00f3w w Wollerau. Wiadomo tylko, \u017ce\nrozpocz\u0119to prac\u0119 o\u015bwiatow\u0105.  O. Heinzmann pisze: \u201eZrobiono\nskromny pocz\u0105tek, gdy idzie o szko\u0142y w Wollerau\u201d. Wsp\u00f3lnota \nzakonna \u017cy\u0142a w biedzie (m\u00f3wi\u0142o si\u0119 o przymieraniu g\u0142odem) i\npopad\u0142a w zad\u0142u\u017cenia finansowe, dlatego Klemens podejmowa\u0142 z\nWollerau  podr\u00f3\u017ce po Szwajcarii, by ratowa\u0107 t\u0119 fundacj\u0119, ale\nostatecznie sko\u0144czy\u0142o si\u0119 na niczym.<\/p>\n\n\n\n<p>\nSmutnym zako\u0144czeniem tej wyprawy\nmisyjnej by\u0142a bardzo ci\u0119\u017cka choroba \u015bw. Klemensa. Z jeden strony\nprzygniata\u0142y go niepowodzenia fundacyjne, a z drugiej nie by\u0142o\n\u017cadnych wie\u015bci z Warszawy. Te za\u015b, kt\u00f3re w ko\u0144cu dotar\u0142y,\nzosta\u0142y przez \u015bw. Klemensa \u017ale zinterpretowane. Ot\u00f3\u017c, ojcowie z\nWarszawy wyra\u017cali nadziej\u0119, \u017ce mimo licznych trudno\u015bci, z\npewno\u015bci\u0105  doczekaj\u0105 si\u0119 szcz\u0119\u015bliwej realizacji rozpocz\u0119tego\ndzie\u0142a. Natomiast \u015bw. Klemens uzna\u0142 te zdania za insynuacj\u0119, by\nnie wracali ju\u017c do Warszawy. Wymiana list\u00f3w by\u0142a wi\u0119c\nnieprzyjemna i pisana z bezpodstawnymi pretensjami. Ca\u0142\u0105 sytuacj\u0119\nbardziej \u0142agodzili ojcowie z Warszawy,  t\u0142umacz\u0105c swoje dobre\nintencje<sup><a href=\"#sdfootnote2sym\"><sup>2<\/sup><\/a><\/sup>.<\/p>\n\n\n\n<p>\nW lutym 1798 Klemens opu\u015bci\u0142\nSzwajcari\u0119 i przez Wiede\u0144 uda\u0142 si\u0119 do Warszawy. Po licznych\nwoja\u017cach i prze\u017cyciach przyby\u0142 do \u015bw. Benona  w sierpniu 1798.<\/p>\n\n\n\n<p>\nDruga podr\u00f3\u017c fundacyjna mia\u0142a mo\u017cna\npowiedzie\u0107 dwa oblicza: sama praca w Wollerau, oraz burzliwa podr\u00f3\u017c\npowrotna. Co do pracy, tak ju\u017c zosta\u0142o wspomniane, redemptory\u015bci\nrozpocz\u0119li tylko dzia\u0142alno\u015b\u0107 o\u015bwiatow\u0105. Natomiast droga\npowrotna \u015bw. Klemensa do Warszawy posiada znamiona ma\u0142ej powie\u015bci\nkryminalnej. \n<\/p>\n\n\n\n<p>\n14 lutego 1798 roku opu\u015bci\u0142 Wollerau i\nprzez Garmisch-Partenkirchen w\u0119drowali w kierunku Augsburga, by w\nko\u0144cu przyby\u0107 do Krakowa. Przy kontroli paszport\u00f3w okaza\u0142o si\u0119,\n\u017ce \u015bw. Klemens by\u0142 na li\u015bcie os\u00f3b poszukiwanych przez \u00f3wczesna\npolicj\u0119. Aresztem domowym sta\u0142 si\u0119 klasztor dominikan\u00f3w. Przez\nkilka dni \u015bw. Klemens by\u0142 tam przetrzymywany i przes\u0142uchiwany.\nKilka dni przeci\u0105gn\u0119\u0142o si\u0119 w siedem tygodni. Pos\u0105dzano \u015bw.\nKlemensa m.in. o uprowadzenie czterech ch\u0142op\u00f3w z Tasovic do\nWarszawy. Klemens poleci\u0142 wi\u0119c odes\u0142a\u0107 ich z powrotem do domu.\nNast\u0119pnie wymy\u015blano przeciwko niemu nast\u0119pne oszczerstwa. \u015aw.\nKlemens, jako \u017ce by\u0142 cz\u0142owiekiem pobudliwym \u201ezwymy\u015bla\u0142 rz\u0105d\naustriacki u\u017cywaj\u0105c przy tym wysoce niestosownych wyra\u017ce\u0144<sup><a href=\"#sdfootnote3sym\"><sup>3<\/sup><\/a><\/sup>\u201d\n\u2013 jak podaje o. Hienzmann. W sumie \u015bw. Klemens by\u0142 ju\u017c w\nwi\u0119zieniu ponad sto dni.<\/p>\n\n\n\n<p>8\nsierpnia po prostu ucieka z wi\u0119zienia z Krakowa, przekracza\nnielegalnie granic\u0119 i oko\u0142o po\u0142owy tego miesi\u0105ca 1798 przybywa do\nWarszawy. Zastanawia fakt radykalnej decyzji ucieczki z\nwi\u0119zienia. Kto\u015b m\u00f3g\u0142by zapyta\u0107, czy to moralnie poprawna\ndecyzja? Mo\u017cna s\u0105dzi\u0107, \u017ce\npobyt w wi\u0119zieniu \u015bw. Klemens traktowa\u0142 jako jedn\u0105 z przeszk\u00f3d,\nkt\u00f3ra trzeba pokona\u0107 na drodze rozwoju Kr\u00f3lestwa Bo\u017cego.\nNatomiast ucieczka jako rozwi\u0105zanie trudno\u015bci. Wydaje si\u0119, \u017ce \u015bw.\nKlemens nie mia\u0142 wewn\u0119trznych w\u0105tpliwo\u015bci co do podj\u0119cia takiej\ndecyzji wbrew \u00f3wczesnemu prawu, kt\u00f3re by\u0142o przecie\u017c prawem\nzaborczym i niesprawiedliwym.<\/p>\n\n\n\n<p>\n\u015awieci maj\u0105 ogromne wyczucie, kiedy\nnale\u017cy si\u0119 podj\u0105\u0107 decyzj\u0119 przeciw okoliczno\u015bciom czy sprzeciwi\u0107\nludziom. Cz\u0119sto s\u0105 to decyzje na granicy prawa czy dobrych\nobyczaj\u00f3w, ale zawsze jest to w zgodzie z gorliwo\u015bci\u0105 apostolsk\u0105\ni dla dobra innych ludzi, nigdy ze wzgl\u0119du na wygodniejsze swoje\n\u017cycie.<\/p>\n\n\n\n<ol><li>\nTrzecia podr\u00f3\u017c\n\t\tfundacyjna 1799\n\t<\/li><\/ol>\n\n\n\n<p>\nTrzecia wyprawa, by za\u0142o\u017cy\u0107 nowy\nklasztor redemptoryst\u00f3w odby\u0142a si\u0119 na Warmi\u0119. Miejscem, kt\u00f3re\nrokowa\u0142o najwi\u0119ksz\u0105 nadziej\u0119 by\u0142a \u015awi\u0119ta Lipka. Okaza\u0142o si\u0119\njednak, \u017ce i tam nowa plac\u00f3wka nie dosz\u0142a do skutku.<\/p>\n\n\n\n<ol><li>\nCzwarta podr\u00f3\u017c\n\t\tfundacyjna: Jestetten  \u201eG\u00f3ra Tabor\u201d 1802\n\t<\/li><\/ol>\n\n\n\n<p>Duch\nKlemensa by\u0142 jednak dalej niespokojny.\nPo trzech latach wraca w okolice Konstancji, tym razem do Jestetten.\nWyruszy\u0142 z Warszawy wraz z trzema wsp\u00f3\u0142bra\u0107mi 11 listopada 1802\nroku i na miejsce przybyli tu\u017c po \u015bwi\u0119tach Bo\u017cego Narodzenia. To,\nco zobaczyli przeros\u0142o ich oczekiwania. Zabudowania by\u0142y prawie\ndoszcz\u0119tnie zniszczone. \u015aw. Klemens pisa\u0142: \u201eChc\u0105c by\u0107 uczciwym\nmusz\u0119 przyzna\u0107, \u017ce przerazi\u0142em si\u0119 ... Gdy zobaczy\u0142em stan\nbudynku, prawie \u017ce straci\u0142em odwag\u0119. Gdybym wszystko wcze\u015bniej\nwiedzia\u0142, nie zdecydowa\u0142bym si\u0119 tutaj przyby\u0107\u201d. Nie zrazi\u0142 si\u0119\njednak do ko\u0144ca, bo ju\u017c w kilka dni p\u00f3\u017aniej powiedzia\u0142 w\nko\u015bciele pierwsze kazania. Nast\u0119pnie zaj\u0105\u0142 si\u0119 odnawianiem\nbudynk\u00f3w klasztornych.<\/p>\n\n\n\n<p>\nNajpowa\u017cniejsz\u0105 przeszkod\u0105 nie by\u0142y\njednak problemy materialne, ale relacje z parafi\u0105 w Jestetten, kt\u00f3r\u0105\nprowadzili ojcowie benedyktyni z Rheinau. Przyczyn\u0105 kryzysu by\u0142a\nzazdro\u015b\u0107 o coraz wi\u0119ksz\u0105 liczb\u0119 wiernych, kt\u00f3rzy ucz\u0119szczali\ndo ko\u015bcio\u0142a redemptoryst\u00f3w. Podobnie zachowywa\u0142 si\u0119 proboszcz\nparafii diecezjalnej. Jego post\u0119powanie wobec redemptoryst\u00f3w\nstawa\u0142o si\u0119 r\u00f3wnie\u017c coraz bardziej przykre. Obaj zakazali swoim\nwiernym udawa\u0107 si\u0119 na G\u00f3r\u0119 Tabor pod sankcj\u0105 odm\u00f3wienia Komunii\nWielkanocnej.<\/p>\n\n\n\n<p>\nDosz\u0142y do tego trudno\u015bci z\nprzekazaniem budynk\u00f3w na klasztor i seminarium. \u015aw. Klemens s\u0105dzi\u0142,\n\u017ce ksi\u0105\u017c\u0119 Schwarzenberg podaruje mu swoje budynki. Okaza\u0142o si\u0119\njednak, \u017ce ksi\u0105\u017c\u0119 wcale nie my\u015bla\u0142 o darowi\u017anie, a kupno ich\nprzez \u015bw. Klemensa nie wchodzi\u0142o w rachub\u0119, ze wzgl\u0119du na brak\npieni\u0119dzy. Pomimo wiec intensywnej pracy duszpasterskiej, dalszy\npobyt w Jestetten oddala\u0142 si\u0119 coraz bardziej. Sta\u0142o si\u0119 w ko\u0144cu\ntak, \u017ce w 1803 \u015bw. Klemens wraz ze wsp\u00f3\u0142bra\u0107mi opu\u015bci\u0142\nJestetten.<\/p>\n\n\n\n<p>\nCzy w Jestetten zwyci\u0119\u017cy\u0142a zazdro\u015b\u0107?\n\n<\/p>\n\n\n\n<ol><li>\nPi\u0105ta podr\u00f3\u017c\n\t\tfundacyjna:  Triberg 1805-1807 \n\t\t\n\t<\/li><\/ol>\n\n\n\n<p>\nCharakterystycznym znakiem pracy\nduszpasterskiej \u015bw. Klemensa i jego wsp\u00f3\u0142braci by\u0142o to, \u017ce\npracuj\u0105c w jednym miejscu rozg\u0142os ich gorliwo\u015bci apostolskiej\nrozchodzi\u0142 si\u0119 do najdalszych okolic. Kiedy \u015bw. Klemens pracowa\u0142\njeszcze w Jestetten, ju\u017c wtedy przyby\u0142a do niego delegacja\nmieszczan z Tribergu i nalega\u0142a, by przej\u0105\u0142 on duszpasterstwo w\ntamtejszym sanktuarium \u201eMaria po\u015br\u00f3d jode\u0142\u201d (Maria in der\nTanne). Tak te\u017c si\u0119 sta\u0142o po opuszczeniu Jestetten. \n<\/p>\n\n\n\n<p>\nPo przybyciu do Tribergu \u015bw. Klemens\nmy\u015bla\u0142 o za\u0142o\u017ceniu czego\u015b na wz\u00f3r warszawskiej \u201eNieustannej\nMisji\u201d. Sprzyja\u0142 temu zar\u00f3wno sanktuaryjny charakter ko\u015bcio\u0142a,\njak r\u00f3wnie\u017c budynek klasztorny, kt\u00f3ry m\u00f3g\u0142 pomie\u015bci\u0107 ponad\ntrzydzie\u015bci os\u00f3b. M\u00f3g\u0142by wi\u0119c s\u0142u\u017cy\u0107 zar\u00f3wno jako dom dla\nnowicjuszy oraz jako studentat. \n<\/p>\n\n\n\n<p>\nW maju 1805 roku ustalono z ksi\u0119ciem\nWessenbergiem, wikariuszem biskupa,  warunki pobytu redemptoryst\u00f3w w\nsanktuarium w Tribergu: w duszpasterstwie pielgrzymkowym mo\u017ce\npracowa\u0107 trzech ojc\u00f3w i na razie na okres sze\u015bciu miesi\u0119cy.\nNast\u0119pnie przyby\u0142o jeszcze pi\u0119ciu ojc\u00f3w i jedenastu\ngimnazjalist\u00f3w z Jestetten.<\/p>\n\n\n\n<p>\n\u015aw. Klemens pozosta\u0142 w Tribergu ponad\ndwa miesi\u0105ce, g\u0142osz\u0105c kazania i spowiadaj\u0105c. W tym czasie\nwyra\u017anie wzros\u0142a liczba pielgrzym\u00f3w. Du\u017ce wra\u017cenie robi\u0142y na\npielgrzymach kazania \u015bw. Klemensa. Wydawa\u0142o si\u0119, ze wszystko\nzmierza w dobrym kierunku.<\/p>\n\n\n\n<p>\nProblemy zacz\u0119\u0142y si\u0119 w lipcu 1805\nroku. Trzej studenci teologii zostali wy\u015bwi\u0119ceni na kap\u0142an\u00f3w\nprzez nuncjusza papieskiego. Gdy o tym fakcie dowiedzia\u0142 si\u0119 ksi\u0105\u017c\u0119\nWessenberg, poczu\u0142 si\u0119 dotkni\u0119ty. Od razu zmieni\u0142 przychylno\u015b\u0107\nwobec redemptoryst\u00f3w i zacz\u0105\u0142 z dezaprobat\u0105 wyra\u017ca\u0107 si\u0119 o\npobycie \u015bw. Klemensa w Tribergu. Sprawy posun\u0119\u0142y si\u0119 tak \u017ale, i\u017c\nmimo listu \u015bw. Klemensa, w kt\u00f3rym t\u0142umaczy\u0142 ca\u0142\u0105 sytuacj\u0119,\nredemptory\u015bci musieli opu\u015bci\u0107 miejsce sanktuaryjne. Z faktu\nopuszczenia cieszyli si\u0119 ci, kt\u00f3rym nie zale\u017ca\u0142o na pobycie\nredemptoryst\u00f3w w Tribergu, natomiast w\u0142adze miasta by\u0142y\nzdruzgotane t\u0105 wiadomo\u015bci\u0105. Chwali\u0142y\nzakonnik\u00f3w za gorliw\u0105 prac\u0119 i byli gotowi czyni\u0107 dalsze starania,\nby zagwarantowa\u0107 im godziwe warunki pobytu.\nDecyzja jednak by\u0142a nieodwo\u0142alna. 16 maja 1807 roku ostatni\nredemptorysta opu\u015bci\u0142 Triberg.<\/p>\n\n\n\n<p>\nCzy by\u0142 to wi\u0119c tylko kolejny nieudany\nepizod podr\u00f3\u017cy fundacyjnej \u015bw. Klemensa? Czy mo\u017cna dopatrywa\u0107\nsi\u0119 - nawet w tej po ludzku nieudanej dzia\u0142alno\u015bci - dobrego znaku\nOpatrzno\u015bci Bo\u017cej? Jedno jest pewne: nic w przyrodzie nie ginie.\nDobro zasiane w sercach ludzkich pr\u0119dzej czy p\u00f3\u017aniej rodzi\nnast\u0119pne dobro. Mimo bardzo kr\u00f3tkiego pobytu redemptoryst\u00f3w w\nTribergu pozostawione przez nich dobro by\u0142 na tyle trwa\u0142e, \u017ce\nsze\u015b\u0107dziesi\u0105t lat po odej\u015bciu \u015bw. Klemensa z sanktuarium Hermann\nvon Vicari, arcybiskup Fryburga pisa\u0142 do papie\u017ca Piusa IX: \u201eTu\nw\u0142a\u015bnie sta\u0142 On (\u015bw. Klemens) na czele kwitn\u0105cego kolegium swego\nzgromadzenia. Zdoby\u0142 sobie ogromny szacunek dzi\u0119ki wybitnym cnotom\ni niezmordowanej pracy dla poparcia wszelkiego dobra. Ludzie po dzie\u0144\ndzisiejszy wspominaj\u0105 z wdzi\u0119czno\u015bci\u0105 jego osob\u0119 i dzia\u0142alno\u015b\u0107\u201d.\nNa dodatek w Triberu postawiono \u015bw. Klemensowi pomnik, a ulica\nprowadz\u0105ca z miasta do sanktuarium zosta\u0142a nazwana jego imieniem. W\nko\u015bciele, w kt\u00f3rym przecie\u017c kr\u00f3tko pracowa\u0142,  po\u015bwi\u0119cony jest\n\u015bw. Klemensowi boczny o\u0142tarz, a w nowym ko\u015bciele parafialnym\nwybudowanym pod jego wezwaniem na drzwiach ko\u015bcio\u0142a wypisana jest\nhistoria pobytu i pracy apostolskiej redemptoryst\u00f3w z XIX wieku.<\/p>\n\n\n\n<p>\nW roku 1909, czyli w roku kanonizacji\n\u015bw. Klemensa, miasto obchodzi\u0142o t\u0119 uroczysto\u015b\u0107 w \u015bwi\u0119to\nWniebowzi\u0119cia, a w 1955 roku, czyli w 150 rocznic\u0119 przybycia\nredemptoryst\u00f3w do Triberu \u015bwi\u0119towano uroczyste przyj\u0119cie\nredemptoryst\u00f3w do sanktuarium maryjnego.<\/p>\n\n\n\n<ol><li>\nSz\u00f3sta podr\u00f3\u017c\n\tfundacyjna: Babenhausen  1805-1807\n<\/li><\/ol>\n\n\n\n<p>\nPo wyje\u017adzie z Tribergu \u015bw. Klemens\nnawi\u0105za\u0142 kontakt z ksi\u0119ciem Anzelmem Fuggerem, kt\u00f3ry by\u0142\nw\u0142a\u015bcicielem ksi\u0119stwa Babenhausen. Ju\u017c od listopada 1805 roku,\nczyli gdy jeszcze niekt\u00f3rzy pracowali w sanktuarium w Tribergu,\nkilkana\u015bcie os\u00f3b zamieszka\u0142o w ma\u0142ym i bardzo zniszczonym domu w\nBabenhausen: po \u015bcianach ciek\u0142a woda, pomieszczenia w ci\u0105gu dnia\ns\u0142u\u017cy\u0142y jako jadalnie, a na noc zamienia\u0142y si\u0119 w sypialnie.\nDodatkowo kilku wsp\u00f3\u0142braci nocowa\u0142o w zaprzyja\u017anionej plebani.<\/p>\n\n\n\n<p>\nPraca apostolska redemptoryst\u00f3w w\nBabenhausen polega\u0142a na opiece nad chorymi w szpitalu, nauczaniu\nm\u0142odzie\u017cy i pomocy duszpasterskiej w s\u0105siednich parafiach. \u201eWierni\nprzybywaj\u0105 \u2013 jak pisa\u0142 \u015bw. Klemens do Warszawy \u2013 z odleg\u0142o\u015bci\npi\u0119ciu godzin drogi, gdy dowiedz\u0105 si\u0119, \u017ce kazanie g\u0142osi kap\u0142an\nz naszego Zgromadzenia\u201d. Jednak\u017ce najwi\u0119kszy komplement pod\nadresem pracy redemptoryst\u00f3w powiedzia\u0142 proboszcz Wagner z\npobliskiego Weinried: \u201eDajcie mi czterech Hofbauer\u00f3w na ambon\u0119 i\nczterech Passerat\u00f3w do konfesjona\u0142u, a nawr\u00f3c\u0105 si\u0119 ca\u0142e\npa\u0144stwa\u201d.<\/p>\n\n\n\n<p>\nNajwi\u0119kszym wrogiem sta\u0142ej obecno\u015bci\nredemptoryst\u00f3w w Babenhausen okaza\u0142a si\u0119 znowu niesprzyjaj\u0105ca\nsytuacja spo\u0142eczno-polityczna. W Bawarii, kt\u00f3ra s\u0105siadowa\u0142a z\nksi\u0119stwem Babenhausen rz\u0105dzi\u0142 minister Maksymilian J\u00f3zef\nMontgelas. By\u0142 on zwolennikiem idei o\u015bwiecenia, przeciwnikiem\nKo\u015bcio\u0142a i \u017cycia zakonnego. \u015aw. Klemens wiedzia\u0142, \u017ce  je\u015bli\nksi\u0119stwo Babenhausen zostanie wcielone do Bawarii, to nie b\u0119dzie\nszans na dalsza prac\u0119 apostolsk\u0105 w tym rejonie. Niestety wkr\u00f3tce\nsprawdzi\u0142y si\u0119 najczarniejsze scenariusze. 5 sierpnia 1806 roku\nBawaria wch\u0142on\u0119\u0142a ksi\u0119stwo Babenhausen. Natomiast 5 stycznia 1807\nzakazano redemptorystom wszelkiej dzia\u0142alno\u015bci duszpasterskiej, a 9\nlutego 1807 roku zmuszono do opuszczenia Bawarii i Babenhausen\nostatnich redemptoryst\u00f3w.<\/p>\n\n\n\n<p>\n\u015aw. Klemens zn\u00f3w si\u0119 za\u0142ama\u0142 do\ntego stopnia, i\u017c popad\u0142 w ci\u0119\u017ck\u0105 chorob\u0119. Kiedy doszed\u0142 do\nsiebie pisa\u0142 najpierw do nuncjusza:  \u201eNowe okoliczno\u015bci\nzrujnowa\u0142y pi\u0119kne nadzieje\u201d. Do wsp\u00f3\u0142braci w Warszawie kieruje\ns\u0142owa wi\u0119kszej otuchy, kt\u00f3re wyra\u017caj\u0105 ca\u0142kowite zawierzenie\nBo\u017cej Opatrzno\u015bci, mimo tragicznych wydarze\u0144: \u201eOdwagi, przecie\u017c\nB\u00f3g jest Panem. To On kieruje wszystkim dla swej chwa\u0142y, a dla\nnaszego dobra. Nikt Mu si\u0119 nie potrafi sprzeciwi\u0107. Wszystkie\nludzkie plany, najlepiej nawet obmy\u015blane, s\u0142u\u017c\u0105 ostatecznie Bogu\ni wype\u0142nieniu Jego \u015bwi\u0119tej woli. W tym beznadziejnym po\u0142o\u017ceniu\nja sam powierzy\u0142em si\u0119 bez reszty Jego woli\u201d.<\/p>\n\n\n\n<ol><li>\nSi\u00f3dma\n\tfundacja: Chur  1807\n<\/li><\/ol>\n\n\n\n<p>\nWe wrze\u015bniu 1806 roku, po odej\u015bciu\nKlemensa, redemptory\u015bci otrzymuj\u0105 nakaz opuszczenia Babenhausen\nW\u00f3wczas o.Passerat musia\u0142 szuka\u0107 szybko nowego miejsca\nzamieszkania dla prawie 30 os\u00f3b, gdy\u017c w przeciwnym razie zmuszony\nby\u0142by do powrotu do Warszawy. W styczniu 1807 roku redemptory\u015bci \u2013\ngrupami \u2013 udaj\u0105 si\u0119 do Chur. O. Heizmann pisze, \u017ce \u201eosiedlenie\nredemptoryst\u00f3w w Chur by\u0142o jedynie prowizoryczne i ju\u017c od pocz\u0105tku\nzagro\u017cone\u201d. Mo\u017cna by powiedzie\u0107, \u017ce jakie\u015b fatum ci\u0105\u017cy\u0142o\nnad \u015bw. Klemensem i redemptorystami, kt\u00f3rzy za wszelk\u0105 cen\u0119\nchcieli za\u0142o\u017cy\u0107 now\u0105 plac\u00f3wk\u0119. W Chur przyczyn\u0105, kt\u00f3ra\ndoprowadzi\u0142a do opuszczenia nowego miejsca duszpasterskiego by\u0142\nzatarg religijny. Rz\u0105d Bawarii, kt\u00f3ry wcze\u015bniej przyczyni\u0142 si\u0119\ndo wydalenia redemptoryst\u00f3w z Babenhausen, nalega\u0142 na w\u0142adze w\nGraubunden, by nie tolerowali obecno\u015bci zakonnik\u00f3w na swoim\nterenie. W tym czasie w Babenhausen wybuch\u0142o powstanie przeciw\nFrancuzom, a redemptoryst\u00f3w oskar\u017cono o podburzanie ludno\u015bci.\nPos\u0142ugiwali si\u0119 przy tym niewybrednymi oszczerstwami: \u201eNadszed\u0142\nju\u017c najwy\u017cszy czas, by po\u0142o\u017cy\u0107 kres temu szkodliwemu dla\nwszystkich pa\u0144stw wybrykowi i religijnemu nadu\u017cyciu. Przebieg\u0142y\nw\u0105\u017c czai si\u0119 z ty\u0142u, gromadzi trucizn\u0119, knuje zdrad\u0119 i ostrzy\nmorderczy z\u0105b przeciw swemu go\u015bcinnemu dobroczy\u0144cy. Jest wi\u0119c\nwsp\u00f3lnym interesem i m\u0105dro\u015bci\u0105 polityczn\u0105 wydalenie z granic\nSzwajcarii i Bawarii tych niebezpiecznych mnich\u00f3w\u201d. \n<\/p>\n\n\n\n<p>\nPo nagonce w takim stylu mo\u017cna si\u0119\ndomy\u015bla\u0107, \u017ce nie by\u0142o prawie szans na pozostanie redemptoryst\u00f3w\nw Szwajcarii. W listopadzie 1807 roku redemptory\u015bci musieli opu\u015bci\u0107\nChur. Czeka\u0142a ich zimowa podr\u00f3\u017c przez wysokie g\u00f3ry do Visp, w\nksi\u0119stwie Wallis, gdzie o. Passerat ju\u017c wcze\u015bniej przygotowa\u0142\nnow\u0105 plac\u00f3wk\u0119 .<\/p>\n\n\n\n<ol><li>\n\u00d3sma fundacja:\n\tVisp 1807\n<\/li><\/ol>\n\n\n\n<p>\nMo\u017cemy si\u0119 tylko domy\u015bla\u0107, \u017ce\npodr\u00f3\u017c redemptoryst\u00f3w do Visp nie nale\u017ca\u0142a do \u0142atwych. \u201eNasz\u0105\ndrog\u0119 bez wzgl\u0119du na pogod\u0119 odbywali\u015bmy wy\u0142\u0105cznie pieszo. W\nplecakach mieli\u015bmy spakowane nasze manatki: bielizn\u0119, ksi\u0105\u017cki i\nprzedmioty koniecznego u\u017cytku. Zazwyczaj\nrobili\u015bmy dziennie oko\u0142o 10 mil (ile to kilometr\u00f3w?).\nMaszerowali\u015bmy zawsze w naszym stroju zakonnym. By\u0142 on tak\nzniszczony, \u017ce byli\u015bmy podobni raczej do gromady \u017cebrak\u00f3w.\nDok\u0105dkolwiek przybywali\u015bmy, wsz\u0119dzie gapili si\u0119 na nas ciekawscy.\nLudzie odnosili si\u0119 do nas r\u00f3\u017cnie: z szacunkiem lub pokpiwaniem.\nCz\u0119sto bieg\u0142a przed nami wie\u015b\u0107 o naszej osobliwej karawanie. Gdy\nprzybyli\u015bmy do pewnej wioski, ludzie zacz\u0119li szepta\u0107: aposto\u0142owie\nprzychodz\u0105! Dzieci zbieg\u0142y si\u0119 ku nam gromadkami, jak by\u015bmy byli\ninteresuj\u0105cymi przedmiotami wystawowymi podczas jarmarku na\nsprzeda\u017c. W czasie podr\u00f3\u017cy odprawiali\u015bmy przepisane regu\u0142\u0105\n\u0107wiczenia duchowne: rozmy\u015blanie, r\u00f3\u017caniec, brewiarz. Po po\u0142udniu\nzachowywali\u015bmy sumiennie trzygodzinne milczenie. Najtrudniej\nprzychodzi\u0142o nam wczesne wstawanie na poranne rozmy\u015blanie. Nawet\nw\u00f3wczas, gdy byli\u015bmy jeszcze zm\u0119czeni, budzono nas punktualnie o\nczwartej rano. Punktualnie te\u017c rozpoczyna\u0142o si\u0119 poranne\nrozmy\u015blanie\u201d.<\/p>\n\n\n\n<p>Pierwsza\ngrupa redemptoryst\u00f3w przyby\u0142a do Visp 3 grudnia 1807, a w Bo\u017ce\nNarodzenie by\u0142o ich ju\u017c dwudziestu. Niestety, podobnie jak w\npoprzednich plac\u00f3wkach najgorsze by\u0142y nie tyle warunki materialne\nzakonnik\u00f3w - cho\u0107 by\u0142y bardzo ubogie - ale sytuacja polityczna,\nkt\u00f3ra sprawia\u0142a, \u017ce redemptory\u015bci musieli opu\u015bci\u0107 dany kraj.\nTak sta\u0142o si\u0119 r\u00f3wnie\u017c w Visp. W listopadzie 1810 roku nast\u0105pi\u0142a\naneksja kantonu Wallis do Francji, a w 1812 Napoleon nakaza\u0142\nwyp\u0119dzi\u0107 redemptoryst\u00f3w z terenu swego pa\u0144stwa.<\/p>\n\n\n\n<p>\nEpilog pobytu redemptoryst\u00f3w w Visp nie\nby\u0142 na szcz\u0119\u015bcie do ko\u0144ca taki tragiczny, jako \u017ce biskup Sitten\npostara\u0142 si\u0119 o z\u0142agodzenie dekretu usuwaj\u0105cego. Zamieniono go na\n\u201ezakaz \u017cycia wsp\u00f3lnotowego\u201d, wi\u0119c o. Passerat wraz z kolkom\nstudentami uda\u0142 si\u0119 do Fryburga, a pozostali ojcowie rozpocz\u0119li\nprace w s\u0105siednich parafiach.<\/p>\n\n\n\n<p>\n\u015aw. Klemens ju\u017c wcze\u015bniej powr\u00f3ci\u0142\ndo Warszawy, ale gdy us\u0142ysza\u0142, \u017ce jego wsp\u00f3\u0142bracia nie mog\u0105\nwsp\u00f3lnie pracowa\u0107 napisa\u0142 do nich nast\u0119puj\u0105ce s\u0142owa: \u201eObejmuj\u0119\nwszystkich i przygarniam do serca. B\u0105d\u017acie zdrowi, bracia!\nJeste\u015bcie moj\u0105 rado\u015bci\u0105, koron\u0105, moj\u0105 chwa\u0142\u0105 w Chrystusie \u2013\nb\u0105d\u017acie zdrowi. Jezus Chrystus niech nape\u0142ni was wszystkich\nniebia\u0144skim b\u0142ogos\u0142awie\u0144stwem. U\u015bwi\u0119cajcie \u015bwiat \u2013 najdro\u017csi\nbracia. Kiedy Chrystus jest z Wami, nie zaszkodzi wam nieprzyjaciel.\nM\u00f3dlcie si\u0119 za nas, jak my modlimy si\u0119 za was, by\u015bmy wype\u0142nili\n\u015bwi\u0119ta wol\u0119 naszego Ojca\u201d. \n<\/p>\n\n\n\n<p>\nCzy co\u015b dobrego wynik\u0142o z nieudanych\npodr\u00f3\u017cy \u015bw. Klemensa i trud\u00f3w, jakie ponosili tak\u017ce inni\nredemptory\u015bci? Po ostatniej \u201epora\u017cce\u201d \u015bw. Klemens pisa\u0142 do\nprze\u0142o\u017conego generalnego o. Blasucci: \u201eZ prawdziw\u0105 rado\u015bci\u0105\nmo\u017ce najdro\u017cszy Ojciec uzna\u0107 za prawdziwych syn\u00f3w zakonu tych,\nkt\u00f3rzy wypr\u00f3bowani w wielu utrapieniach, przep\u0119dzani z jednego\nkraju do drugiego, okazali si\u0119 wiernymi i prawdziwymi m\u0119czennikami\nZgromadzenia\u201d. By\u0142 ot wi\u0119c autentyczny sprawdzian \u017cycia\nzakonnego dla ojc\u00f3w, kt\u00f3rzy byli d\u0142u\u017cej w Zgromadzeniu jak\nr\u00f3wnie\u017c m\u0142odych adept\u00f3w \u017cycia zakonnego. Wszyscy zdali go na\nnot\u0119 z wyr\u00f3\u017cnieniem, do tego stopnia, \u017ce \u015bw. Klemens nie boi si\u0119\nich nazwa\u0107 \u201eprawdziwymi m\u0119czennikami Zgromadzenia\u201d.<\/p>\n\n\n\n<p>\nPodr\u00f3\u017ce fundacyjne, gorliwa praca\nduszpasterska i \u015bwiadectwo \u017cycia pozostawia\u0142y r\u00f3wnie\u017c trwa\u0142y\n\u015blad w ludziach, z kt\u00f3rymi spotyka\u0142 si\u0119 \u015bw. Klemens. Opat\nklasztoru premonstratens\u00f3w w Roggenburgu, po\u0142o\u017conego blisko\nTribergu pisa\u0142: \u201ePozna\u0142em ich dobrze do czasu przybycia w te\nstrony. Zwr\u00f3ci\u0142em baczn\u0105 uwag\u0119 na ich dom i spos\u00f3b \u017cycia.\nPanuje w nich duch g\u0142\u0119bokiej, a niek\u0142amanej pokory i surowego\nub\u00f3stwa, a to s\u0105 przecie\u017c znaki ducha Jezusowego. Dostrzegam je u\nnich wszystkich\u201d<sup><a href=\"#sdfootnote4sym\"><sup>4<\/sup><\/a><\/sup>.<\/p>\n\n\n\n<p>\nNatomiast dziekan Zwerger z parafii\nIllerburg zanotowa\u0142 spostrze\u017cenie o \u015bw. Klemensie: \u201eO. Hofbauer\njest cz\u0142owiekiem bardzo grzecznym, o mi\u0142ym zachowaniu, bardzo\noczytanym i niezwykle gorliwym o sprawy religii. (...). Do p\u00f3\u017ana w\nnocy prowadzili\u015bmy buduj\u0105ce, naukowe rozmowy...<sup><a href=\"#sdfootnote5sym\"><sup>5<\/sup><\/a><\/sup>\u201d.<\/p>\n\n\n\n<p>Dlaczego\nPan B\u00f3g dopu\u015bci\u0142, by dobrze zapowiadaj\u0105ca si\u0119 praca\nduszpasterska redemptoryst\u00f3w zosta\u0142a tyle razy przerwana? Pytanie\npozostanie raczej bez jednoznacznej odpowiedzi, cho\u0107by z tego\nwzgl\u0119du, \u017ce czasami sensem naszej pracy nie maj\u0105 by\u0107 jej owoce,\nale podj\u0119ty trud i pokonywanie samych trudno\u015bci. Na podstawie tylko\nkilku nieudanych pr\u00f3b za\u0142o\u017cenia nowego klasztoru przez \u015bw.\nKlemensa, wydaje si\u0119, \u017ce ta teoria bardzo pasuje do \u017cycia i\ndzia\u0142alno\u015b\u0107 Aposto\u0142a Warszawy i Wiednia. Dla redemptoryst\u00f3w\ndzisiaj jest to wyra\u017any znak, by czasami ufa\u0107 wbrew temu, co si\u0119\nwidzi i nie zniech\u0119ca\u0107 si\u0119 w  czynieniu dobra.<\/p>\n\n\n\n<p>Znamiennym\njest tak\u017ce fakt, ze ostatnie pr\u00f3by fundacyjne mia\u0142y miejsce tu\u017c\nprzed kasacj\u0105 klasztoru \u015bw. Benona w Warszawie. By\u0107 mo\u017ce \u015bw.\nKlemens przeczuwa\u0142, \u017ce z Warszawy mo\u017ce by\u0107 usuni\u0119ty, dlatego\ntyle wysi\u0142ku i zdrowia anga\u017cowa\u0142 w zak\u0142adanie nowych klasztor\u00f3w.\nMarzenia o rozprzestrzenianiu si\u0119 redemptoryst\u00f3w w Europie i w\n\u015bwiecie mia\u0142y nast\u0105pi\u0107 po \u015bmierci \u015bw. Klemensa.<\/p>\n\n\n\n<p><a href=\"#sdfootnote1anc\">1<\/a>\n\tE. Dudel<em>, Aposto\u0142 Warszawy i Wiednia<\/em>, Warszawa 1982, s. 66.<\/p>\n\n\n\n<p><a href=\"#sdfootnote2anc\">2<\/a>\n\tO. Hubl pisa\u0142: \u201eM\u00f3j Bo\u017ce, jak\u017ce dosz\u0142o do Ciebie do takich\n\tpodejrze\u0144, \u017ce ja albo ktokolwiek inny nie pragnie Twego powrotu do\n\tWarszawy? Jak\u017ce takie zachowanie mo\u017cna by pogodzi\u0107 z obowi\u0105zkiem\n\twdzi\u0119czno\u015bci i mi\u0142o\u015bci wzgl\u0119dem Twojej osoby. Prosz\u0119 mi\n\twierzy\u0107, \u017ce nam tu  r\u00f3wnie\u017c  wielki b\u00f3l sprawia Twoje\n\tcierpienie. Jeste\u015bmy przekonani, \u017ce nie oszcz\u0119dzasz siebie...Po\n\tco jeszcze dodatkowo wyniszczasz swoje si\u0142y gn\u0119bi\u0105c si\u0119\n\tfa\u0142szywym prze\u015bwiadczeniem\u201d. A o. Jestershein dodawa\u0142\u201d Niech\n\tOjciec wraca, wszyscy oczekuj\u0105 Ci\u0119 rado\u015bnie i wszystkie dzieci\n\twybiegn\u0105 naprzeciw z otwartymi ramionami\u201d.<\/p>\n\n\n\n<p><a href=\"#sdfootnote3anc\">3<\/a>\n\tJ. Heinzmann, <em>G\u0142osi\u0107 na nowo Ewangeli\u0119<\/em>, s. 58. \n\t<\/p>\n\n\n\n<p><a href=\"#sdfootnote4anc\">4<\/a>\n\tE. Dudel, <em>Aposto\u0142 Warszawy i Wiednia<\/em>, s. 81.<\/p>\n\n\n\n<p><a href=\"#sdfootnote5anc\">5<\/a>\n\tE. Dudel, <em>Aposto\u0142 Warszawy i Wiednia<\/em>, s. 81.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Zak\u0142adanie nowych fundacji przez \u015bw. Klemensa Hofbauera, jako wyraz troski o rozw\u00f3j misji Zgromadzenia Naj\u015bwi\u0119tszego Odkupiciela Wst\u0119p Pierwsza podr\u00f3\u017c fundacyjna : Szwajcaria sierpie\u0144-grudzie\u0144 1795 Druga podr\u00f3\u017c fundacyjna: Wollerau lipiec 1797-sieroie\u0144 1798 Trzecia podr\u00f3\u017c fundacyjna: Warmia 1799. Czwarta podr\u00f3\u017c fundacyjna: Jestette 1802 Pi\u0105ta podr\u00f3\u017c fundacyjna: Triberg 1805-1807 Sz\u00f3sta podr\u00f3\u017c fundacyjna: Babenhausen 1805-1807 Si\u00f3dma podr\u00f3\u017c fundacyjna: Chur <a href=\"http:\/\/swietyklemens.net\/?page_id=431\" class=\"more-link\">Czytaj dalej...<span class=\"screen-reader-text\"> \"Zak\u0142adanie nowych klasztor\u00f3w jako wyraz troski o rozw\u00f3j zgromadzenia\"<\/span><\/a><\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"parent":70,"menu_order":0,"comment_status":"closed","ping_status":"closed","template":"","meta":[],"_links":{"self":[{"href":"http:\/\/swietyklemens.net\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/pages\/431"}],"collection":[{"href":"http:\/\/swietyklemens.net\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/pages"}],"about":[{"href":"http:\/\/swietyklemens.net\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/types\/page"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"http:\/\/swietyklemens.net\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"http:\/\/swietyklemens.net\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcomments&post=431"}],"version-history":[{"count":1,"href":"http:\/\/swietyklemens.net\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/pages\/431\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":432,"href":"http:\/\/swietyklemens.net\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/pages\/431\/revisions\/432"}],"up":[{"embeddable":true,"href":"http:\/\/swietyklemens.net\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/pages\/70"}],"wp:attachment":[{"href":"http:\/\/swietyklemens.net\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fmedia&parent=431"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}