{"id":390,"date":"2020-03-18T11:53:24","date_gmt":"2020-03-18T10:53:24","guid":{"rendered":"http:\/\/swietyklemens.net\/?page_id=390"},"modified":"2020-03-18T11:55:52","modified_gmt":"2020-03-18T10:55:52","slug":"tozsamosc-redemptorysty-i-wizja-zgromadzenia-najswietszego-odkupiciela-w-listach-sw-klemensa-hofbauera","status":"publish","type":"page","link":"http:\/\/swietyklemens.net\/?page_id=390","title":{"rendered":"To\u017csamo\u015b\u0107 redemptorysty i wizja Zgromadzenia Naj\u015bwi\u0119tszego Odkupiciela w &#8222;Listach&#8221; \u015bw. Klemensa Hofbauera"},"content":{"rendered":"\n<p> Piotr Ko\u017alak CSsR<\/p>\n\n\n\n<p>\n<strong>I.    Mi\u0142o\u015b\u0107 do\nza\u0142o\u017cyciela i zgromadzenia<\/strong><\/p>\n\n\n\n<p>\n<strong>II.  Wi\u0119\u017a ze zgromadzeniem\nprzez podtrzymywanie kontakt\u00f3w z prze\u0142o\u017conymi<\/strong><\/p>\n\n\n\n<p>\n<strong>III. Odczytywanie znak\u00f3w\nczasu<\/strong><\/p>\n\n\n\n<p>\n          <strong>1. Duszpasterstwo\njako misja<\/strong><\/p>\n\n\n\n<p>\n          <strong>2. Pomoc ubogim<\/strong><\/p>\n\n\n\n<p>\n          <strong>3. Wsp\u00f3\u0142praca z\nlaikatem<\/strong><\/p>\n\n\n\n<p>\n<strong>IV. Troska o nowe powo\u0142ania<\/strong><\/p>\n\n\n\n<p>\n<strong>V.   Przysz\u0142o\u015b\u0107\nzgromadzenia \u2013 nowe fundacje<\/strong><\/p>\n\n\n\n<p><\/p>\n\n\n\n<p>\n<strong>Wst\u0119p<\/strong><\/p>\n\n\n\n<p>\nUrodzony 26\ngrudnia 1751 roku Klemens Hofbauer, pochodz\u0105cy z biednej rodziny z\nmorawskich Tasovic, po r\u00f3\u017cnych perypetiach \u017cyciowych \u2013 praca\npomocnika piekarskiego, pielgrzymowanie do sanktuari\u00f3w Europy, pr\u00f3ba\n\u017cycia pustelniczego i ponownie zatrudnienie si\u0119 w zawodzie piekarza\n\u2013 maj\u0105c 32 lata, dzi\u0119ki pomocy finansowej bogatych kobiet,\npodejmuje w ko\u0144cu studia teologiczne w Wiedniu. By\u0142 to pierwszy\nkrok, by zrealizowa\u0107 marzenia o kap\u0142a\u0144stwie<a href=\"#sdfootnote1sym\"><sup>1<\/sup><\/a>.\nJednak\u017ce pa\u0144stwowe reformy w Austrii\ndotycz\u0105ce kszta\u0142cenia ksi\u0119\u017cy i zupe\u0142nie niekatolickie wyk\u0142ady\nna uniwersytecie zmuszaj\u0105 go do porzucenia stolicy Austrii<a href=\"#sdfootnote2sym\"><sup>2<\/sup><\/a>.\nW 1784 roku wyrusza do Rzymu i tam jako 33-letni m\u0119\u017cczyzna wst\u0119puje\ndo Zgromadzenia Redemptoryst\u00f3w. Po przyj\u0119ciu \u015bwi\u0119ce\u0144 kap\u0142a\u0144skich\nzostaje wys\u0142any \u2013 wraz ze swym przyjacielem Tadeuszem H\u00fcblem \u2013\npoza W\u0142ochy, by rozpocz\u0105\u0107 prac\u0119 w Europie Wschodniej. Jak\npodkre\u015bla o. Ferrero, \u201eopuszczenie przez Klemensa Hofbauera Italii\ni za\u0142o\u017cenie wsp\u00f3lnoty redemptoryst\u00f3w w Warszawie na pocz\u0105tku\n1787 roku wyznaczaj\u0105 pocz\u0105tek nowego etapu dla samego Klemensa i\ndla Zgromadzenia Redemptoryst\u00f3w\u201d<a href=\"#sdfootnote3sym\"><sup>3<\/sup><\/a>.<\/p>\n\n\n\n<p>\nW 1776\nroku, czyli po ponad 30 latach od powstania Zgromadzenia, za\u0142o\u017cyciel\nredemptoryst\u00f3w \u015bw. Alfons Liguori pisa\u0142: \u201eZgromadzenie\nprzestanie istnie\u0107, je\u015bli nie osiedli si\u0119 poza Kr\u00f3lestwem\nNeapolu\u201d<a href=\"#sdfootnote4sym\"><sup>4<\/sup><\/a>.\nZatem nie widzia\u0142 go jako dzie\u0142a o charakterze regionalnym, lecz\nchcia\u0142, by dzia\u0142a\u0142o w Ko\u015bciele na ca\u0142ym \u015bwiecie. Tym, kt\u00f3ry\nrozpocz\u0105\u0142 ten proces rozwoju Zgromadzenia Redemptoryst\u00f3w, by\u0142 \u015bw.\nKlemens Hofbauer.<\/p>\n\n\n\n<p>\nWst\u0119puj\u0105c\ndo redemptoryst\u00f3w, Klemens, jak si\u0119 wydaje, nie mia\u0142 jasnej wizji\ntego, co mia\u0142by robi\u0107 w przysz\u0142o\u015bci. Jednak w do\u015b\u0107 kr\u00f3tkim\nczasie wykaza\u0142 si\u0119 niezwyk\u0142\u0105 intuicj\u0105 duszpastersk\u0105, kt\u00f3ra\nowocowa\u0142a odwa\u017cnymi, a jednocze\u015bnie trafnymi decyzjami odno\u015bnie\ndo misji Zgromadzenia. Daje si\u0119 to zauwa\u017cy\u0107, kiedy czytamy jego\nlisty<a href=\"#sdfootnote5sym\"><sup>5<\/sup><\/a>.\nNa ich podstawie mo\u017cna odkry\u0107, w jaki spos\u00f3b rozwija\u0142a si\u0119 jego\nwizja Zgromadzenia i kszta\u0142towa\u0142a si\u0119 to\u017csamo\u015b\u0107 redemptorysty. \n<\/p>\n\n\n\n<p>\n<strong>I. Mi\u0142o\u015b\u0107 do Za\u0142o\u017cyciela\ni Zgromadzenia<\/strong><\/p>\n\n\n\n<p>\nW historii\nZgromadzenia m\u00f3wiono o \u015bw. Klemensie jako o \u201edrugim\u201d<a href=\"#sdfootnote6sym\"><sup>6<\/sup><\/a>\nlub \u201enowym\u201d<a href=\"#sdfootnote7sym\"><sup>7<\/sup><\/a>\nza\u0142o\u017cycielu, poniewa\u017c jako pierwszy redemptorysta (wraz z\nTadeuszem H\u00fcblem, o czym si\u0119 cz\u0119sto zapomina) zaraz po przyj\u0119ciu\n\u015bwi\u0119ce\u0144 kap\u0142a\u0144skich zosta\u0142 wys\u0142any poza granice Italii i\nza\u0142o\u017cy\u0142 tam pierwszy pozaalpejski klasztor redemptoryst\u00f3w. Wydaje\nsi\u0119 jednak, \u017ce sam Klemens nie powiedzia\u0142by tego o sobie. Owszem,\nczyni\u0142, co m\u00f3g\u0142, aby Zgromadzenie si\u0119 rozwija\u0142o, by sta\u0142o si\u0119\nmi\u0119dzynarodowym<a href=\"#sdfootnote8sym\"><sup>8<\/sup><\/a>.\nMimo do\u015b\u0107 szczelnych granic wiele podr\u00f3\u017cowa\u0142, by\u0142 obeznany z\nEurop\u0105 i zawsze dobrze poinformowany o sytuacji Ko\u015bcio\u0142a na\nkontynencie \u2013 mia\u0142 dusz\u0119 prawdziwego Europejczyka<a href=\"#sdfootnote9sym\"><sup>9<\/sup><\/a>\n\u2013 ale wszystko, co robi\u0142, odnosi\u0142 do Za\u0142o\u017cyciela\nredemptoryst\u00f3w. \n<\/p>\n\n\n\n<p>\n\u201eJednym z\npowod\u00f3w, dla kt\u00f3rych Hofbauer tak kocha\u0142 swoje Zgromadzenie i dla\nniego pracowa\u0142, by\u0142a cze\u015b\u0107 dla jego za\u0142o\u017cyciela: Alfonsa\nLiguoriego\u201d<a href=\"#sdfootnote10sym\"><sup>10<\/sup><\/a>.\nDlatego pragn\u0105\u0142 poznawa\u0107 jego \u017cycie. Posta\u0107 za\u0142o\u017cyciela i\nduchowo\u015b\u0107 Zgromadzenia przybli\u017ca\u0142 mu o. J\u00f3zef Landi, w kt\u00f3rym\nKlemens znalaz\u0142 r\u00f3wnie\u017c przewodnika w formacji. J\u00f3zef Landi by\u0142\ncz\u0142owiekiem inteligentnym i prawym, cho\u0107 troch\u0119 rygorystycznym;\nnie tylko do\u015bwiadczonym misjonarzem, ale i dobrym naukowcem. Napisa\u0142\n<em>Histori\u0119 Zgromadzenia Naj\u015bwi\u0119tszego\nOdkupiciela<\/em> w dw\u00f3ch obszernych tomach,\ndotychczas nie wydanych, z szerokim i dobrze udokumentowanym\n\u017cyciorysem Alfonsa, kt\u00f3ry w tym czasie jeszcze \u017cy\u0142. Sp\u0119dziwszy\nponad 30 lat u boku za\u0142o\u017cyciela jako \u015bwiadek jego heroizmu i\ngorliwo\u015bci, stara\u0142 si\u0119 zaszczepi\u0107 w przysz\u0142ym kap\u0142anie\nprawdziwego alfonsja\u0144skiego ducha, kt\u00f3rego idea\u0142: \u201eby\u0107 kartuzem\nw domu i aposto\u0142em na zewn\u0105trz\u201d<a href=\"#sdfootnote11sym\"><sup>11<\/sup><\/a>,\nw pe\u0142ni odpowiada\u0142 pragnieniom nowicjusza. \n<\/p>\n\n\n\n<p>\nPodczas\nprocesu beatyfikacyjnego Klemensa o. J\u00f3zef Srna CSsR powiedzia\u0142, \u017ce\n\u201emi\u0142owa\u0142 [on] Alfonsa jak w\u0142asnego ojca \u2013 w stopniu\ndoskona\u0142ym\u201d<a href=\"#sdfootnote12sym\"><sup>12<\/sup><\/a>,\na Emmanuel Veith doda\u0142: \u201eCa\u0142a jego troska skierowana by\u0142a ku\npomno\u017ceniu kultu \u015bw. Alfonsa\u201d<a href=\"#sdfootnote13sym\"><sup>13<\/sup><\/a>.\nNatomiast Jan Pilat, ucze\u0144 Klemensa z czas\u00f3w wiede\u0144skich, zezna\u0142\nprzed trybuna\u0142em ko\u015bcielnym, \u017ce \u201eojciec Hofbauer zapali\u0142 w nim\nmi\u0142o\u015b\u0107 do Alfonsa i Zgromadzenia w spos\u00f3b tak \u017cywy, \u017ce tylko\ndzi\u0119ki tej mi\u0142o\u015bci m\u00f3g\u0142 przezwyci\u0119\u017cy\u0107 wszystkie przeszkody,\nkt\u00f3re napotka\u0142 w swoim powo\u0142aniu\u201d<a href=\"#sdfootnote14sym\"><sup>14<\/sup><\/a>.\nMo\u017cna zatem powiedzie\u0107, \u017ce \u201edziedzictwo duchowe Klemensa\nwype\u0142nione jest alfonsja\u0144skim aromatem\u201d<a href=\"#sdfootnote15sym\"><sup>15<\/sup><\/a>.<\/p>\n\n\n\n<p>\n12\nlipca 1800 roku w d\u0142ugim li\u015bcie do prze\u0142o\u017conego generalnego o.\nPaw\u0142a Piotra Blasucciego Klemens przedstawi\u0142 najpierw opis trudnego\npo\u0142o\u017cenia Ko\u015bcio\u0142a katolickiego w Warszawie, a nast\u0119pnie\nzapewnia\u0142 o wielkiej mi\u0142o\u015bci i przywi\u0105zaniu wsp\u00f3\u0142braci ze\nwsp\u00f3lnoty \u015bw. Benona do Zgromadzenia i \u015bw. Alfonsa. Pisa\u0142 w\u00f3wczas\nm.in: \u201eWielk\u0105\nrado\u015bci\u0105 nape\u0142ni\u0142a nas wiadomo\u015b\u0107, \u017ce \u017cyciorys naszego\nczcigodnego Ojca [Alfonsa] jest ju\u017c w druku. Mam nadziej\u0119, i\u017c\nuka\u017ce si\u0119 wkr\u00f3tce tak\u017ce drugi tom tego dzie\u0142a. Chcieliby\u015bmy\nbardzo otrzyma\u0107 t\u0119 biografi\u0119 oraz inne dzie\u0142a naszego Ojca, z\nwyj\u0105tkiem jego <em>Teologii\nmoralnej<\/em>,\nkt\u00f3r\u0105 ju\u017c posiadamy\u201d<a href=\"#sdfootnote16sym\"><sup>16<\/sup><\/a>.\nKilka miesi\u0119cy p\u00f3\u017aniej ponowi\u0142 pro\u015bb\u0119: \u201ePragniemy\nprzede wszystkim otrzyma\u0107 biografi\u0119 naszego Ojca, kt\u00f3ra jest w\ndruku, oraz prawdziw\u0105 jego podobizn\u0119 namalowan\u0105 na p\u0142\u00f3tnie.\nWstyd mi naprawd\u0119, \u017ce prawie nic nie mog\u0119 na ten temat powiedzie\u0107,\nczy to wsp\u00f3\u0142braciom, czy innym, kt\u00f3rzy mnie pytaj\u0105 o pocz\u0105tki,\nrozw\u00f3j i inne okoliczno\u015bci z historii naszego Instytutu\u201d<a href=\"#sdfootnote17sym\"><sup>17<\/sup><\/a>.\nA przy innej okazji, opisuj\u0105c prac\u0119 redemptoryst\u00f3w w Bukareszcie,\nzapewnia\u0142 o. Antonia Giattiniego: \u201eJa\nze swej strony, jak tylko mog\u0119, staram si\u0119 o powi\u0119kszanie czci\nnaszego Za\u0142o\u017cyciela: odprawiane s\u0105 prywatne nabo\u017ce\u0144stwa,\ndrukowane ksi\u0105\u017cki i obrazki, aby B\u00f3g by\u0142 uwielbiony poprzez cze\u015b\u0107\noddawan\u0105 Jego s\u0142udze, pod kt\u00f3rego opiek\u0105 walczymy\u201d<a href=\"#sdfootnote18sym\"><sup>18<\/sup><\/a>.\nBenonici mieli ju\u017c co prawda w Warszawie niekt\u00f3re publikacje\nZa\u0142o\u017cyciela, np. <em>Nawiedzenia\nNaj\u015bwi\u0119tszego Sakramentu i Naj\u015bwi\u0119tszej Maryi Panny<\/em>,\n<em>Mi\u0142o\u015b\u0107\ndusz<\/em>,\n<em>Dzie\u0142a\ndogmatyczne przeciw heretykom<a href=\"#sdfootnote19sym\"><sup>19<\/sup><\/a><\/em>,\nale chcieli czyta\u0107 tak\u017ce\npozosta\u0142e jego dzie\u0142a. \n<\/p>\n\n\n\n<p>\nNiestety,\nte pro\u015bby spotyka\u0142y si\u0119 z oboj\u0119tno\u015bci\u0105 redemptoryst\u00f3w we\nW\u0142oszech. W 1795 roku Klemens pisa\u0142 do o. genera\u0142a: \u201eProsi\u0142em o\nprzynajmniej 36 egzemplarzy oficjum w\u0142asnego Zgromadzenia, nast\u0119pnie\no wszystkie Konstytucje oraz dwa egzemplarze \u017cyciorysu naszego\nZa\u0142o\u017cyciela i Ojca\u201d<a href=\"#sdfootnote20sym\"><sup>20<\/sup><\/a>,\na pi\u0119\u0107 lat p\u00f3\u017aniej ze smutkiem skar\u017cy\u0142 si\u0119: \u201eMoi\nwsp\u00f3\u0142bracia bardzo si\u0119 dziwi\u0105 waszemu tak d\u0142ugiemu milczeniu.\nPowtarzaj\u0105 cz\u0119sto, i\u017c nie pojmuj\u0105, dlaczego w tak m\u0142odym jeszcze\nZgromadzeniu wida\u0107 tak wielk\u0105 oboj\u0119tno\u015b\u0107 i tak ma\u0142\u0105 trosk\u0119\nwsp\u00f3\u0142braci we W\u0142oszech o jego p\u00f3\u0142nocn\u0105 ga\u0142\u0105\u017a\u201d<a href=\"#sdfootnote21sym\"><sup>21<\/sup><\/a>.\n\n<\/p>\n\n\n\n<p>\nTroska\no przekazanie jak najwi\u0119cej informacji o \u015bw. Alfonsie wi\u0105za\u0142a si\u0119\nz trosk\u0105 o kleryk\u00f3w. \u201eJe\u017celi ukaza\u0142o si\u0119 jakie\u015b nowe\nopracowanie na temat naszego drogiego Ojca [Alfonsa], to prosz\u0119 nam\nto przys\u0142a\u0107 \u2013 zwraca\u0142 si\u0119 do o. Giattiniego. \u2013 Powiedziano\nnam, \u017ce istnieje r\u00f3wnie\u017c jego d\u0142u\u017cszy \u017cyciorys po \u0142acinie.\nNasi m\u0142odzi wsp\u00f3\u0142bracia, kt\u00f3rzy nie znaj\u0105 j\u0119zyka w\u0142oskiego,\n\u017cyczyliby sobie, aby \u017cyciorys ten by\u0142 obszerniejszy ni\u017c ten po\nw\u0142osku. Chc\u0105 oni wiedzie\u0107 wszystko dok\u0142adnie, bo s\u0105 to prawdziwi\nredemptory\u015bci. Opowiada\u0142em im du\u017co o naszym Ojcu i o ojcach\nw\u0142oskich\u201d<a href=\"#sdfootnote22sym\"><sup>22<\/sup><\/a>.\nNie wiadomo, czy przysz\u0142a jakakolwiek odpowied\u017a, poniewa\u017c kilka\nmiesi\u0119cy p\u00f3\u017aniej Klemens powt\u00f3rnie zwraca\u0142 si\u0119 do tego samego\nojca: \u201eProsz\u0119 r\u00f3wnie\u017c pokornie, aby zebra\u0107 i wys\u0142a\u0107 dla\nnaszych student\u00f3w, je\u017celi jest co\u015b ciekawego na temat zmar\u0142ych\nojc\u00f3w i si\u00f3str z naszego Zgromadzenia. Nie wiedz\u0105 oni nic o\nwsp\u00f3\u0142braciach z Zgromadzenia, jak tylko to, co my im opowiemy\u201d<a href=\"#sdfootnote23sym\"><sup>23<\/sup><\/a>.<\/p>\n\n\n\n<p>\nOpr\u00f3cz\nksi\u0105\u017cek czy \u017cyciorysu Za\u0142o\u017cyciela Klemens usilnie doprasza\u0142 si\u0119\n\u2013 najpierw w li\u015bcie z 1800 roku \u2013 o przes\u0142anie tak\u017ce podobizny\n\u015bw. Alfonsa, jednak bezskutecznie. Ponowi\u0142 pro\u015bb\u0119 pi\u0119\u0107 lat\np\u00f3\u017aniej: \u201eProsz\u0119 tak\u017ce, aby \u2013 je\u017celi to mo\u017cliwe \u2013 wys\u0142a\u0142\nmi ojciec [Antonio Giattini] jakie\u015b obrazy \u015bw. Alfonsa, malowane na\np\u0142\u00f3tnie, niezbyt du\u017ce\u201d<a href=\"#sdfootnote24sym\"><sup>24<\/sup><\/a>.\nNie wiadomo, czy pro\u015bba zosta\u0142a w ko\u0144cu wys\u0142uchana. \n<\/p>\n\n\n\n<p>\nNic\ndziwnego, \u017ce w kolejnym li\u015bcie Klemens pisa\u0142 o redemptorystach w\nWarszawie: \u201eMy zapomniani synowie (\u2026) nie mamy \u017cadnych\nwiadomo\u015bci na temat Czcigodnego Ojca i naszych wsp\u00f3\u0142braci we\nW\u0142oszech\u201d<a href=\"#sdfootnote25sym\"><sup>25<\/sup><\/a>.\nPomimo tych trudno\u015bci si\u0119 nie zra\u017ca\u0142. Mi\u0142o\u015b\u0107 do Za\u0142o\u017cyciela\nnigdy w nim nie zgas\u0142a i potrafi\u0142 zara\u017ca\u0107 ni\u0105 kolejnych\nwsp\u00f3\u0142braci. \n<\/p>\n\n\n\n<p>\nW\nli\u015bcie z 26 lipca 1796 roku z satysfakcj\u0105 pisa\u0142: \u201eDekret o\nrozpocz\u0119ciu procesu beatyfikacyjnego i kanonizacyjnego naszego\nCzcigodnego Ojca Alfonsa nape\u0142ni\u0142 nas nieopisan\u0105 rado\u015bci\u0105,\ndlatego, aby podzi\u0119kowa\u0107 Bogu, od\u015bpiewali\u015bmy natychmiast\nuroczyste <em>Te\nDeum<\/em>\n<em>laudamus<\/em>\u201d<a href=\"#sdfootnote26sym\"><sup>26<\/sup><\/a>.\nRado\u015b\u0107 redemptoryst\u00f3w warszawskich by\u0142a tak wielka, \u017ce byli\ngotowi zrezygnowa\u0107 z druku brewiarzy, a pieni\u0105dze przeznaczy\u0107 na\npokrycie koszt\u00f3w beatyfikacji: \u201eNie chcemy wydawa\u0107 teraz\npieni\u0119dzy na drukowanie [brewiarza i msza\u0142u z tekstami w\u0142asnymi];\nwolimy je wys\u0142a\u0107 na beatyfikacj\u0119 naszego tak wielce umi\u0142owanego\nOjca [Alfonsa], ni\u017c przeznaczy\u0107 je na druk. Kiedy b\u0119dzie on ju\u017c\nwyniesiony do godno\u015bci o\u0142tarzy, w\u00f3wczas wydamy te rzeczy,\nw\u0142\u0105czaj\u0105c Oficjum naszego Czcigodnego Ojca\u201d<a href=\"#sdfootnote27sym\"><sup>27<\/sup><\/a>.<\/p>\n\n\n\n<p>\nPo\n22 latach, ju\u017c jako wikariusz generalny Zgromadzenia za Alpami,\nKlemens osobi\u015bcie zwr\u00f3ci\u0142 si\u0119 do papie\u017ca Piusa VII: \u201eZaalpejscy\nredemptory\u015bci prosz\u0105, aby t\u0105 sam\u0105 Apostolsk\u0105 W\u0142adz\u0105 zaliczono\ngo [Alfonsa Liguori] w poczet \u015bwi\u0119tych w niebie, oraz aby by\u0142\nukazany i polecany jako przyk\u0142ad ca\u0142emu \u015bwiatu. Zgromadzenie\npragnie ukazywa\u0107 w szczeg\u00f3lny spos\u00f3b cze\u015b\u0107 i chwa\u0142\u0119, jakie\nokazano jego b\u0142ogos\u0142awionemu Ojcu i Za\u0142o\u017cycielowi. We wzro\u015bcie\ntej czci owo Zgromadzenie znajduje pocieszenie na wygnaniu i w tym\nsamym czasie z ca\u0142\u0105 pewno\u015bci\u0105 oczekuje owoc\u00f3w jego [Alfonsa]\nwstawiennictwa przed Bogiem. Jak o tym \u015bwiadczy wyznawanie wiary,\nnic nie przyczynia si\u0119 do wzrostu Ko\u015bcio\u0142a tak, jak rado\u015b\u0107 z\nobecno\u015bci \u015bwi\u0119tych, gdy\u017c chwa\u0142\u0105 Ko\u015bcio\u0142a s\u0105 jego \u015bwi\u0119ci.\n(\u2026) Ponadto, potrzeby Ko\u015bcio\u0142a i z\u0142o, kt\u00f3re niszczy wiar\u0119 i\njej jedno\u015b\u0107, wydaj\u0105 si\u0119 wo\u0142a\u0107 o nowego or\u0119downika do Bo\u017cego\nMi\u0142osierdzia (\u2026) Bo\u017ca\nOpatrzno\u015b\u0107 tak zrz\u0105dzi\u0142a, \u017ce darowuje nam wci\u0105\u017c nowych\nor\u0119downik\u00f3w. Czasami wydaje si\u0119, \u017ce w Bo\u017cym Ko\u015bciele\nor\u0119downictwo tych nowych \u015bwi\u0119tych jest bardziej skuteczne w\nodpowiednich porach i miejscach\u201d<a href=\"#sdfootnote28sym\"><sup>28<\/sup><\/a>.\n\n<\/p>\n\n\n\n<p>\nTo\u017csamo\u015b\u0107\nredemptorysty wyra\u017ca\u0142a si\u0119 zatem u Klemensa w mi\u0142o\u015bci i czci do\nza\u0142o\u017cyciela \u015bw. Alfonsa Liguoriego oraz w przywi\u0105zaniu do\nZgromadzenia. Niestety, na samym pocz\u0105tku jego drogi zakonnej\nzdarzy\u0142a si\u0119 niefortunna sytuacja. Ot\u00f3\u017c w roku 1784 Klemens\nHofbauer i Tadeusz H\u00fcbl wst\u0105pili w Rzymie do \u201eniew\u0142a\u015bciwej\u201d\nga\u0142\u0119zi Zgromadzenia<a href=\"#sdfootnote29sym\"><sup>29<\/sup><\/a>!\nOd czterech lat istnia\u0142 bowiem rozdzia\u0142 mi\u0119dzy domami w Kr\u00f3lestwie\nNeapolu a domami w Pa\u0144stwie Ko\u015bcielnym. Jego powodem by\u0142o\n<em>Regolamento<\/em>.\nZa\u0142o\u017cyciel Alfons Liguori \u017cy\u0142 w Pagani; prze\u0142o\u017conym generalnym\nklasztor\u00f3w w Pa\u0144stwie Ko\u015bcielnym by\u0142 o. Francesco De Paola, kt\u00f3ry\ndba\u0142 o niezale\u017cno\u015b\u0107 kierowanych przez niego wsp\u00f3lnot od wsp\u00f3lnot\nw Kr\u00f3lestwie Neapolu. Dlatego w\u0142a\u015bnie Klemens i Tadeusz nigdy nie\nspotkali si\u0119 z Alfonsem Liguorim<a href=\"#sdfootnote30sym\"><sup>30<\/sup><\/a>.\nJednak gdy nowo wy\u015bwi\u0119ceni kap\u0142ani wyruszyli w kierunku wschodnim,\nmieli \u015bwiadomo\u015b\u0107, \u017ce aby by\u0107 autentycznym redemptoryst\u0105, nale\u017cy\npodtrzymywa\u0107 jedno\u015b\u0107 ze swym Zgromadzeniem niezale\u017cnie od\nistniej\u0105cych w nim podzia\u0142\u00f3w. Owa jedno\u015b\u0107 mog\u0142a si\u0119 wyra\u017ca\u0107\nna r\u00f3\u017cne sposoby. Jednym z nich by\u0142o przestrzeganie Regu\u0142y. \n<\/p>\n\n\n\n<p>\nProblemy,\njakie si\u0119 w tym wzgl\u0119dzie pojawi\u0142y, dotyczy\u0142y sposobu wype\u0142niania\nwszystkich jej zalece\u0144 w nowym miejscu pracy apostolskiej, w innym\nkraju czy wr\u0119cz w innej rzeczywisto\u015bci kulturowej. \n<\/p>\n\n\n\n<p>\n14\nlipca 1801 roku o. Blasucci, prze\u0142o\u017cony generalny, wys\u0142a\u0142 do\nwsp\u00f3lnoty \u015bw. Benona list, w kt\u00f3rym zamie\u015bci\u0142 wiele krytycznych\nuwag na temat organizacji \u017cycia zakonnego i dzia\u0142alno\u015bci\nredemptoryst\u00f3w w Warszawie. Wyra\u017ca\u0142 obawy, czy na plac\u00f3wce\nprzestrzegana jest regu\u0142a zakonna. W odpowiedzi Klemens do\u015b\u0107\nszczeg\u00f3\u0142owo opisa\u0142 porz\u0105dek ka\u017cdego dnia: \n<\/p>\n\n\n\n<p>\n\u201eNajprzewielebniejszy\nOjcze! Dnia 1 sierpnia\notrzyma\u0142em list Czcigodnego Ojca wys\u0142any z Pagani 14 lipca. Jeszcze\ntego samego dnia przeczyta\u0142em ten list ca\u0142ej wsp\u00f3lnocie, kt\u00f3ra z\nnale\u017cn\u0105 czci\u0105 i pokor\u0105, a zarazem z rado\u015bci\u0105 przyj\u0119\u0142a\nojcowskie napomnienia i uwagi. Gdy idzie o spos\u00f3b \u017cycia, to\npor\u00f3wnuj\u0105c go z prowadzonym przez Was, Przewielebni Ojcowie,\nstwierdzam, \u017ce z ma\u0142ymi wyj\u0105tkami u nas jest on taki sam.<\/p>\n\n\n\n<p>\nSpoczynek nocny trwa siedem\ngodzin, natomiast w ci\u0105gu dnia nikt z nas nie \u015bpi, nawet przez p\u00f3\u0142\ngodziny. Spowodowane to jest klimatem i zwyczajami mieszka\u0144c\u00f3w\nP\u00f3\u0142nocy. Budzi\u0142oby to wielkie zdziwienie, gdyby kto\u015b wprowadzi\u0142\nten zwyczaj w tych okolicach. Sta\u0142oby si\u0119 to powodem zgorszenia i\nnarazi\u0142oby wsp\u00f3lnot\u0119 na drwiny. By\u0142aby ona uwa\u017cana za ospa\u0142\u0105 i\nstraci\u0142aby ca\u0142y szacunek. R\u00f3wnie\u017c w\u015br\u00f3d ludzi \u015bwieckich nie ma\nzwyczaju, aby spa\u0107 w ci\u0105gu dnia, nawet podczas letnich upa\u0142\u00f3w.\nDlatego te\u017c \u017cadna wsp\u00f3lnota nie odwa\u017cy\u0142a si\u0119 wprowadzi\u0107 tego\nzwyczaju, jak to wynika z do\u015bwiadczenia i powszechnej praktyki.<\/p>\n\n\n\n<p>\nWszyscy\nbudzeni s\u0105 o tej samej porze przez jednego z braci. P\u00f3\u0142 godziny po\npobudce wszyscy gromadz\u0105 si\u0119 w ch\u00f3rze na wsp\u00f3lne rozmy\u015blanie. Po\npo\u0142udniu ka\u017cdy odprawia prywatnie w swoim pokoju czytanie duchowne.\nW ko\u0144cu, po zachodzie s\u0142o\u0144ca, mamy ponownie w ch\u00f3rze wsp\u00f3lne\nrozmy\u015blanie. Codziennie robimy rachunek sumienia przed obiadem i\nwieczorem przed cisz\u0105 nocn\u0105. Codziennie odmawiany jest r\u00f3\u017caniec i\nodprawiane jest nawiedzenie Naj\u015bwi\u0119tszego Sakramentu i Naj\u015bwi\u0119tszej\nMaryi Panny. R\u00f3wno\u015b\u0107 wszystkich bez wyj\u0105tku z pomoc\u0105 Bo\u017c\u0105 jest\n\u015bci\u015ble przestrzegana. Wyj\u0105tek maj\u0105 jedynie chorzy. Co miesi\u0105c\nodprawiamy jednodniowe rekolekcje, a raz w roku dziesi\u0119ciodniowe. Co\ntydzie\u0144 g\u0142oszone s\u0105 konferencje na tematy ascetyczne, teologiczne\ni liturgiczne oraz odbywa si\u0119 oskar\u017cenie publiczne. W sobot\u0119\ng\u0142oszone s\u0105 konferencje na temat post\u0119pu na drodze cn\u00f3t\nchrze\u015bcija\u0144skich. Praktyki pokutne, tak wewn\u0119trzne, jak i\nzewn\u0119trzne, przepisane przez Regu\u0142\u0119, jak r\u00f3wnie\u017c wszystkie inne\n\u0107wiczenia, s\u0105 wype\u0142niane skrupulatnie. Do tego dochodz\u0105 jeszcze\npewne sprawy, kt\u00f3re wydaj\u0105 si\u0119 nieco inne ni\u017c u Was, a kt\u00f3re\nwynikaj\u0105 z odmiennych uwarunkowa\u0144 czasowych, terytorialnych i\nnarodowo\u015bciowych. Nie mo\u017cna tutaj jednak m\u00f3wi\u0107 o odchodzeniu od\nRegu\u0142y, ale o jej adaptacji do miejscowych warunk\u00f3w oraz wyzwa\u0144\nduszpasterskich\u201d<a href=\"#sdfootnote31sym\"><sup>31<\/sup><\/a>.\n\n<\/p>\n\n\n\n<p>\nNast\u0119pnie\nKlemens opisuje poszczeg\u00f3lne punkty dzia\u0142alno\u015bci duszpasterskiej\nbenonit\u00f3w, akcentuj\u0105c to, co dla pracy misyjnej redemptoryst\u00f3w\njest najistotniejsze: g\u0142oszenie kaza\u0144 i sprawowanie sakramentu\nEucharystii oraz spowiedzi. Zapewnia, \u017ce zarzut zbyt cz\u0119stych kaza\u0144\njest nies\u0142uszny, poniewa\u017c \u201emusz\u0105 one zast\u0105pi\u0107 misje, kt\u00f3re\nzosta\u0142y zakazane przez rz\u0105d i nie mo\u017cna ich g\u0142osi\u0107 bez wyra\u017anego\nzezwolenia w\u0142adz pa\u0144stwowych\u201d<a href=\"#sdfootnote32sym\"><sup>32<\/sup><\/a>.\nCo wi\u0119cej, zapewnia, \u017ce \u201ezwyczaj g\u0142oszenia cz\u0119stych kaza\u0144,\nkatechez, homilii i poucze\u0144, kt\u00f3rych s\u0142awa dotar\u0142a do Rosji, do\nMoskwy, a nawet na Syberi\u0119, odnosi niewiarygodne sukcesy. S\u0142uchacze\nnie tylko nie czuj\u0105 \u017cadnego znu\u017cenia, lecz wr\u0119cz przeciwnie,\nstaj\u0105 si\u0119 coraz bardziej i bardziej przyjaci\u00f3\u0142mi s\u0142owa Bo\u017cego.\nOpr\u00f3cz tego spiesz\u0105 nie tylko mieszka\u0144cy Warszawy czy te\u017c\nmieszka\u0144cy miast s\u0105siednich, aby s\u0142ucha\u0107 s\u0142owa Bo\u017cego, ale\nprzychodz\u0105 r\u00f3wnie\u017c wierni z odleg\u0142ych okolic, kt\u00f3rzy pozostaj\u0105\ntrzy, pi\u0119\u0107 albo osiem dni, przyjmuj\u0105 sakramenty \u015bwi\u0119te i\nwzmocnieni \u0142ask\u0105 Bo\u017c\u0105 powracaj\u0105 do domu\u201d<a href=\"#sdfootnote33sym\"><sup>33<\/sup><\/a>.\nDodaje, \u017ce \u201erzadko mija dzie\u0144, aby kto\u015b nie spowiada\u0142 si\u0119 z\nca\u0142ego \u017cycia dla naprawienia spowiedzi niewa\u017cnych lub\n\u015bwi\u0119tokradzkich\u201d<a href=\"#sdfootnote34sym\"><sup>34<\/sup><\/a>.\nDlatego Klemens ze spokojem podsumowuje: \u201eZ tego, co napisa\u0142em,\nmo\u017cesz, Czcigodny Ojcze, \u0142atwo zobaczy\u0107, w jakich sprawach\nodeszli\u015bmy od waszego chwalebnego i starego zwyczaju, ale ze wzgl\u0119du\nna konieczno\u015b\u0107 dostosowania si\u0119 do warunk\u00f3w i potrzeb miejsca i\nczasu. Nie opuszczamy nic z tego, co przepisuje Regu\u0142a\u201d<a href=\"#sdfootnote35sym\"><sup>35<\/sup><\/a>.\n\n<\/p>\n\n\n\n<p>\nW\npodobny spos\u00f3b Hofbauer sformu\u0142owa\u0142 sprawozdanie do Kurii\nBiskupiej w Warszawie 25 kwietnia 1800 roku. \u201eJe\u017celi chodzi o\nzachowywanie regu\u0142y i dyscypliny \u2013 pisa\u0142 w podsumowaniu \u2013 to\nuwa\u017cam, i\u017c mo\u017cna powiedzie\u0107 ze spokojem sumienia, \u017ce w tym\nwzgl\u0119dzie nie mo\u017ce nic zarzuci\u0107 \u017cadnemu ze swoich podw\u0142adnych;\nma raczej powody, aby si\u0119 cieszy\u0107 i dzi\u0119kowa\u0107 Bogu za tak wielk\u0105\n\u0142ask\u0119 i za swoich wsp\u00f3\u0142braci. Je\u017celi nawet niekt\u00f3rzy, z powodu\nludzkiej s\u0142abo\u015bci, pope\u0142ni\u0105 jakie\u015b wykroczenia przeciwko\nobserwancji zakonnej, to w wi\u0119kszo\u015bci jest to niezamierzone i\ndotyczy spraw ma\u0142o istotnych. Ponadto s\u0105 oni zawsze uczciwi i\nszczerze przyznaj\u0105 si\u0119 do swoich b\u0142\u0119d\u00f3w podczas tygodniowego\nrachunku sumienia\u201d<a href=\"#sdfootnote36sym\"><sup>36<\/sup><\/a>.\n\n<\/p>\n\n\n\n<p>\nGdy\nKlemens rozpocz\u0105\u0142 podr\u00f3\u017ce zagraniczne celem za\u0142o\u017cenia nowych\nfundacji w Europie Zachodniej, Zarz\u0105d generalny ponownie dopytywa\u0142\nsi\u0119 o rzetelne przestrzeganie regu\u0142y redemptorystowskiej. Klemens\nzapewnia\u0142 tym razem o. Miko\u0142aja Mansionego, prze\u0142o\u017conego\ngeneralnego, pisz\u0105c o pracy redemptoryst\u00f3w w Szwajcarii: \u201eJestem\npewny co do wiernego zachowywania regu\u0142y przez tamtejsz\u0105 wsp\u00f3lnot\u0119,\nponiewa\u017c ojciec rektor Passerat jest cz\u0142owiekiem wymagaj\u0105cym, a\njednocze\u015bnie \u0142agodnym i dobrym. Potrafi on tak po\u0142\u0105czy\u0107 dobro\u0107\nmatki z surowo\u015bci\u0105 ojca, \u017ce jednocze\u015bnie budzi strach i jest\nkochany. Przeka\u017c\u0119 mu adres Czcigodnego Ojca, aby m\u00f3g\u0142 on\nosobi\u015bcie z\u0142o\u017cy\u0107 relacj\u0119 na temat swojej wsp\u00f3lnoty\u201d<a href=\"#sdfootnote37sym\"><sup>37<\/sup><\/a>.<\/p>\n\n\n\n<p>\nNiestety,\nnie zawsze dawano wiar\u0119 s\u0142owom \u015bw. Klemensa. Zarzucano mu,\nzw\u0142aszcza podczas wizytacji w Warszawie, \u017ce nie wype\u0142nia\ncharyzmatu Zgromadzenia oraz \u017ce zmienia regu\u0142\u0119 zakonn\u0105. W takich\nmomentach ujawnia\u0142 si\u0119 porywczy i gwa\u0142towny charakter Hofbauera,\nkt\u00f3ry nie mia\u0142 w\u00f3wczas opor\u00f3w u\u017cywa\u0107 mocniejszych argument\u00f3w:\n\u201eNie znacie geografii i my\u015blicie, \u017ce w Niemczech i w Polsce\nwszystko jest tak samo jak we W\u0142oszech. Wstyd mi za was przed\nnaszymi m\u0142odymi wsp\u00f3\u0142bra\u0107mi\u201d<a href=\"#sdfootnote38sym\"><sup>38<\/sup><\/a>.<\/p>\n\n\n\n<p>\nWi\u0119\u017a\nze \u015bw. Alfonsem Liguorim i Zgromadzeniem Redemptoryst\u00f3w \u015bw.\nKlemens dobitnie po\u015bwiadczy\u0142 pod koniec swojego \u017cycia. Jesieni\u0105\n1818 roku komisja ko\u015bcielno-rz\u0105dowa dokona\u0142a rewizji w jego\nmieszkaniu w Wiedniu i w rezultacie postawi\u0142a go przed wyborem\nwyst\u0105pienia ze Zgromadzenia lub opuszczenia kraju. Odrzuci\u0142 t\u0119\npierwsz\u0105 mo\u017cliwo\u015b\u0107. W li\u015bcie do arcybiskupa Wiednia Zygmunta\nAntoniego Hohenwarta Klemens wyja\u015bnia\u0142 przyczyny swojej decyzji i\nprosi\u0142 o wstawiennictwo u cesarza. Pisa\u0142: \u201ePoniewa\u017c\nw czasie ca\u0142ego mojego pobytu tutaj jako kap\u0142an oddawa\u0142em si\u0119\njedynie wype\u0142nianiu kap\u0142a\u0144skich obowi\u0105zk\u00f3w wed\u0142ug norm\notrzymanych od Waszej Ksi\u0105\u017c\u0119cej Mo\u015bci i nigdy nie pr\u00f3bowa\u0142em\nza\u0142o\u017cy\u0107 domu Zgromadzenia na terenie cesarstwa austriackiego,\ndlatego nie uwa\u017cam, abym dopu\u015bci\u0142 si\u0119 z\u0142amania tutejszego prawa\nprzez to, \u017ce w wymianie korespondencji z moimi rozproszonymi po\nwyp\u0119dzeniu z Warszawy [wsp\u00f3\u0142bra\u0107mi] na skutek francuskiej\nprzemocy pisa\u0142em o ich dzia\u0142alno\u015bci oraz sprawach duchowych\u201d<a href=\"#sdfootnote39sym\"><sup>39<\/sup><\/a>.\nDzia\u0142o si\u0119 to rok przed \u015bmierci\u0105 Klemensa. Po raz pierwszy w\n\u017cyciu stan\u0105\u0142 przed tak powa\u017cnym dylematem. Jednak ani przez\nchwil\u0119 nie mia\u0142 w\u0105tpliwo\u015bci: wola\u0142\nby\u0107 wyp\u0119dzony z w\u0142asnej ojczyzny,\nni\u017c opu\u015bci\u0107 Zgromadzenie.\n\n<\/p>\n\n\n\n<p>\nW\nprocesie beatyfikacyjnym o. de Held zezna\u0142, \u017ce \u201eO. Hofbauer\nposiada\u0142 tak\u0105 zdolno\u015b\u0107 przekazywania im mi\u0142o\u015bci do\nZgromadzenia, \u017ce nic nie potrafi\u0142o zdusi\u0107 ich wiary\u201d<a href=\"#sdfootnote40sym\"><sup>40<\/sup><\/a>.\nTo,\n\u017ce dzie\u0142o \u015bw. Alfonsa nie tylko przetrwa\u0142o poza Itali\u0105, ale\nrozprzestrzeni\u0142o si\u0119 na inne kraje, jest niew\u0105tpliwie zas\u0142ug\u0105\n\u015bw. Klemensa. Jean Hofer tak podsumowuje jego zaanga\u017cowanie:\n\u201e\u015aledz\u0105c historyczn\u0105 ewolucj\u0119 Zgromadzenia we wsp\u00f3\u0142czesnej\njego postaci, dochodzi si\u0119 do wniosku, \u017ce bez \u015bw. Klemensa i jego\ndzia\u0142alno\u015bci Zgromadzenie ju\u017c dawno podzieli\u0142oby los wielu ma\u0142ych\nzgromadze\u0144 istniej\u0105cych w XVIII wieku, kt\u00f3rych dzi\u015b nie zna si\u0119\nnawet z nazwy\u201d<a href=\"#sdfootnote41sym\"><sup>41<\/sup><\/a>.<\/p>\n\n\n\n<p>\n<strong>II. Wi\u0119\u017a ze Zgromadzeniem\nprzez podtrzymywanie kontakt\u00f3w z prze\u0142o\u017conymi<\/strong><\/p>\n\n\n\n<p>\n19 marca\n1785 roku Klemens Hofbauer i Tadeusz H\u00fcbl\nz\u0142o\u017cyli swoj\u0105 pierwsz\u0105 profesj\u0119 zakonn\u0105. Ich formacja\nredemptorystowska by\u0142a jednak bardzo kr\u00f3tka. Od momentu wst\u0105pienia\ndo nowicjatu (pa\u017adziernik 1784), przez z\u0142o\u017cenie \u015blub\u00f3w i\nprzyj\u0119cie \u015bwi\u0119ce\u0144 kap\u0142a\u0144skich, do wyruszenia w kierunku\np\u00f3\u0142nocno-wschodniej Europy min\u0105\u0142 zaledwie rok. Co prawda podczas\npierwszej podr\u00f3\u017cy po przyj\u0119ciu \u015bwi\u0119ce\u0144 uzupe\u0142nili studia w\nWiedniu, ale i tak by\u0142 to zdecydowanie kr\u00f3tszy czas formacji ni\u017c u\ninnych zakonnik\u00f3w. Jednak w tym kr\u00f3tkim okresie Klemens, jak si\u0119\nwkr\u00f3tce okaza\u0142o, doskonale przyswoi\u0142 sobie idea\u0142y Zgromadzenia i\nmocno si\u0119 z nimi uto\u017csami\u0142. \n<\/p>\n\n\n\n<p>\nGdy nowo\nwy\u015bwi\u0119ceni przyjaciele opuszczali Itali\u0119, raczej nie domy\u015blali\nsi\u0119, jak zako\u0144czy si\u0119 ich pierwsza podr\u00f3\u017c apostolska. Po\nprzybyciu do Wiednia szukali mo\u017cliwo\u015bci fundacji w Austrii. Zadanie\nokaza\u0142o si\u0119 niemo\u017cliwe do wykonania w kraju, w kt\u00f3rym J\u00f3zef II\nzamyka\u0142 klasztory i znosi\u0142 wsp\u00f3lnoty zakonne. Postanowili w\u00f3wczas\nwyruszy\u0107 bardziej na p\u00f3\u0142noc, my\u015bl\u0105c o dzisiejszej Litwie czy\n\u0141otwie. Po drodze zawitali do Warszawy. Usilne pro\u015bby mieszkaj\u0105cych\nw tym mie\u015bcie Niemc\u00f3w oraz kr\u00f3lewskie zezwolenie na przej\u0119cie\nma\u0142ego ko\u015bcio\u0142a przy Rynku Nowego Miasta sprawi\u0142y, \u017ce podj\u0119li\nsi\u0119 tej pracy. Tak oto ko\u015bci\u00f3\u0142 \u015bw. Benona sta\u0142 si\u0119 pierwszym\nmiejscem\napostolskiego dzia\u0142ania Klemensa i pierwsz\u0105 fundacj\u0105\nredemptoryst\u00f3w poza W\u0142ochami<a href=\"#sdfootnote42sym\"><sup>42<\/sup><\/a>.\n\n<\/p>\n\n\n\n<p>\nHofbauer\nmia\u0142 \u015bwiadomo\u015b\u0107, \u017ce cokolwiek b\u0119dzie czyni\u0142 na nowej plac\u00f3wce,\nmusi to konsultowa\u0107 z Zarz\u0105dem generalnym. Mimo to wkr\u00f3tce\npop\u0142yn\u0119\u0142y uwagi z Rzymu dotycz\u0105ce \u017cycia zakonnego pozaalpejskiej\nwsp\u00f3lnoty. Podlega\u0142a ona ga\u0142\u0119zi Zgromadzenia na terenie Pa\u0144stwa\nKo\u015bcielnego, kt\u00f3rej prze\u0142o\u017conym by\u0142 o. Francesco De Paola<a href=\"#sdfootnote43sym\"><sup>43<\/sup><\/a>.\nPo opuszczeniu W\u0142och Klemens pozostawa\u0142 z nim w\nregularnym kontakcie listowym<a href=\"#sdfootnote44sym\"><sup>44<\/sup><\/a>.\n\n<\/p>\n\n\n\n<p>\nDla\ngenera\u0142a De Paoli g\u0142\u00f3wnym problemem by\u0142a sprawa zachowania\nregu\u0142y. W Warszawie Klemens posiada\u0142 jej w\u0142oski tekst wydany w\n1782 roku, zgodny z \u0142aci\u0144skim zatwierdzonym przez papie\u017ca\nBenedykta XIV. Wkr\u00f3tce jednak wyda\u0142 tzw. \u201eRegu\u0142\u0119 warszawsk\u0105\u201d,\na p\u00f3\u017aniej \u201eDodatek\u201d do niej, kt\u00f3ry zawiera\u0142 wzmianki o\nduszpasterstwie parafialnym oraz dzia\u0142alno\u015bci\nopieku\u0144czo-wychowawczej. Cho\u0107 \u201eRegu\u0142a warszawska\u201d zawiera\u0142a\nzapis, i\u017c g\u0142oszenie misji ludowych jest g\u0142\u00f3wnym zadaniem\nredemptoryst\u00f3w, jednak tam, gdzie ten rodzaj dzia\u0142alno\u015bci jest\nniemo\u017cliwy, zasadniczym ich zadaniem mia\u0142o by\u0107 kszta\u0142cenie i\nwychowywanie ubogiej m\u0142odzie\u017cy. W\u0142a\u015bnie ten zapis wzbudzi\u0142\nniepok\u00f3j cz\u0142onk\u00f3w Zarz\u0105du generalnego w Rzymie<a href=\"#sdfootnote45sym\"><sup>45<\/sup><\/a>.\n\n<\/p>\n\n\n\n<p>\nW\u0105tpliwo\u015bci\ndotycz\u0105ce zachowania regu\u0142y i nowatorskiej dzia\u0142alno\u015bci\nredemptoryst\u00f3w w Warszawie mia\u0142 tak\u017ce nast\u0119pca o. De Paoli, o.\nPawe\u0142 Blasucci. Za jego prze\u0142o\u017ce\u0144stwa mno\u017cy\u0142y si\u0119 podejrzenia\ni nieporozumienia wobec redemptoryst\u00f3w \u017cyj\u0105cych w tak odmiennej\nrzeczywisto\u015bci politycznej i ko\u015bcielnej jak Polska. W\u0142osi nie\nrozumieli, \u017ce Klemens reprezentowa\u0142 zupe\u0142nie inne dziedzictwo\nkulturowe. Mia\u0142 te\u017c do\u015bwiadczenie \u017cycia chrze\u015bcija\u0144skiego,\npustelniczego i kap\u0142a\u0144skiego uwarunkowanego trudn\u0105 sytuacj\u0105\nKo\u015bcio\u0142a w Austrii. Dodatkowo w mi\u0119dzyczasie uleg\u0142y zmianie\nstruktury \u017cycia wsp\u00f3lnotowego oraz formy apostolatu. Na pewno\nczynnikiem niesprzyjaj\u0105cym porozumieniu by\u0142 zbyt kr\u00f3tki pobyt\nKlemensa we W\u0142oszech. O. Izydor Leggio, konsultor generalny,\nzarzuci\u0142 mu nawet: \u201eNie zrozumia\u0142e\u015b ducha Zgromadzenia. Nie\nmog\u0142e\u015b go zdoby\u0107, poniewa\u017c by\u0142e\u015b zbyt kr\u00f3tko mi\u0119dzy nami\u201d<a href=\"#sdfootnote46sym\"><sup>46<\/sup><\/a>.\nGenera\u0142 Blasucci z kolei pisa\u0142 do wsp\u00f3\u0142braci z domu\n\u015bw. Benona w Warszawie: \u201e\u0141atwo\nmo\u017cna dostrzec w waszym domu styl \u017cycia nie po\u00addobny, owszem\nprzeciwny praktyce naszych poprzednik\u00f3w trwaj\u0105cej przez 70 lat, a\nkt\u00f3r\u0105 zawiera regu\u0142a \u017cycia naszych wsp\u00f3\u0142braci w Italii,\npa\u0144stwie ko\u015bcielnym w Ka\u00adlabrii i kr\u00f3lestwie Sycylii.\nDlatego uwa\u017cam za konieczne, by\u015bcie\npoznali wszystkie nasze dzienne zaj\u0119cia zar\u00f3wno te, kt\u00f3re si\u0119\nodnosz\u0105 do roz\u00adwoju naszego ducha, jak i te maj\u0105ce na celu\nzbawienie dusz. Dalej, aby\u015bcie poznali, jak winno wygl\u0105da\u0107 \u017cycie\ncz\u0142onka Zgromadzenia, i mogli je por\u00f3wna\u0107 ze zmianami, kt\u00f3re\nwprowadzili\u015bcie, oraz dostosowa\u0107 si\u0119 do stylu \u017cycia ca\u0142ego\nInstytutu. Chodzi o styl \u017cycia Za\u0142o\u017cyciela Alfonsa de Ligu\u00adori,\nkt\u00f3ry je prowadzi\u0142 przez 55 lat, a kt\u00f3re przeka\u00adza\u0142 i zaleci\u0142\nswoim uczniom, by nim \u017cyli w ka\u017cdym domu zgodnie z Regu\u0142\u0105\u201d<a href=\"#sdfootnote47sym\"><sup>47<\/sup><\/a>.<\/p>\n\n\n\n<p>\nJednak\nnawet po\u015br\u00f3d silnych napi\u0119\u0107 i r\u00f3\u017cnic zda\u0144 czy niezgodnych z\nprawd\u0105 zarzut\u00f3w aposto\u0142 Warszawy i Wiednia przez ca\u0142e \u017cycie\npozosta\u0142 wierny Zgromadzeniu i nigdy nie zaprzesta\u0142 kontakt\u00f3w z\nprze\u0142o\u017conymi z Rzymu. W li\u015bcie do o. J\u00f3zefa Cardonego, sekretarza\nKapitu\u0142y Generalnej obraduj\u0105cej w Pagani od 1 marca do 23 kwietnia\n1793 roku, wyra\u017ca\u0142 rado\u015b\u0107 wsp\u00f3lnoty \u015bw. Benona z powodu wyboru\nnowego genera\u0142a, o. Piotra Paw\u0142a Blasucciego, i \u2013 przy okazji \u2013\nz ponownego zjednoczenia Zgromadzenia. \u201eW\u015br\u00f3d serdecznych \u017cycze\u0144\ni wyraz\u00f3w rado\u015bci z okazji zako\u0144czonych z takim sukcesem obrad\nKapitu\u0142y, wyboru Przewielebnego Ojca na Prze\u0142o\u017conego Generalnego i\nzako\u0144czenia smutnego rozdzia\u0142u rzymskiej i neapolita\u0144skiej ga\u0142\u0119zi\nZgromadzenia, prosz\u0119 nie zapomnie\u0107 o gratulacjach p\u0142yn\u0105cych od\nnaszej wsp\u00f3lnoty. Na dow\u00f3d tego przyrzekamy pokornie Czcigodnemu\nOjca, ja oraz ojcowie i bracia, kt\u00f3rzy tworz\u0105 tutejsz\u0105 rodzin\u0105\n\u015bw. Benona, ca\u0142kowite pos\u0142usze\u0144stwo i prosimy o \u015bwi\u0119te\nb\u0142ogos\u0142awie\u0144stwo\u201d<a href=\"#sdfootnote48sym\"><sup>48<\/sup><\/a>.\nW innym miejscu to samo wydarzenie podsumowuje: \u201eNatychmiast po\nMszy \u015bwi\u0119tej od\u015bpiewali\u015bmy <em>Te Deum<\/em>,\njako wyraz naszej wdzi\u0119czno\u015bci za szcz\u0119\u015bliwy wyb\u00f3r nowego\nGenera\u0142a i tak d\u0142ugo oczekiwane zjednoczenie Zgromadzenia; oby B\u00f3g\nto zjednoczenie umacnia\u0142 i obdarza\u0142 licznymi wsp\u00f3\u0142pracownikami\u201d<a href=\"#sdfootnote49sym\"><sup>49<\/sup><\/a>.<\/p>\n\n\n\n<p>\nW li\u015bcie\ndo o. genera\u0142a Blasucciego z 12 czerwca 1800 roku z kolei Klemens\nprzedstawia trudne po\u0142o\u017cenie Ko\u015bcio\u0142a katolickiego pod rz\u0105dami\npruskimi i wielki upadek obyczaj\u00f3w w Warszawie. Zapewnia o wielkiej\nmi\u0142o\u015bci i przywi\u0105zaniu wsp\u00f3\u0142braci ze wsp\u00f3lnoty \u015bw. Benona do\nZgromadzenia. Wyja\u015bnia, \u017ce tak rozleg\u0142y i nietypowy dla\nredemptoryst\u00f3w apostolat podyktowany jest potrzebami duszpasterskimi\ni \u017ce nie jest to odej\u015bciem od Regu\u0142y Zgromadzenia, ale jej\nadaptacj\u0105 do miejscowych warunk\u00f3w. \u201ePolityczny re\u017cim [w\nWarszawie] zakaza\u0142 bowiem surowo wszystkim zakonnikom jakiejkolwiek\nwymiany korespondencji z prze\u0142o\u017conymi spoza kr\u00f3lestwa. Wszyscy\nzakonnicy poddani zostali pod jurysdykcj\u0119 biskup\u00f3w do tego stopnia,\n\u017ce \u017cadnemu Zgromadzeniu nie wolno jest przenie\u015b\u0107 wsp\u00f3\u0142brata z\njednego domu do innego w ramach tej samej prowincji bez wyra\u017anej\nzgody biskupa. Dlatego w przysz\u0142o\u015bci b\u0119d\u0119 m\u00f3g\u0142 kontaktowa\u0107 si\u0119\nOjcem tylko okr\u0119\u017cn\u0105 drog\u0105, \u015bwiadom gro\u017c\u0105cego mi\nniebezpiecze\u0144stwa. Oczekuj\u0119 od Czcigodnego Ojca porady, co w takich\nokoliczno\u015bciach nale\u017cy czyni\u0107\u201d<a href=\"#sdfootnote50sym\"><sup>50<\/sup><\/a>\n\u2013 pisa\u0142. \n<\/p>\n\n\n\n<p>\nW kolejnym\nli\u015bcie (z 1 pa\u017adziernika 1801) potwierdzi\u0142, \u017ce mimo politycznych\ntrudno\u015bci i zastraszania zakonnik\u00f3w przez w\u0142adze pa\u0144stwowe nie\nmaj\u0105 zamiaru zrywa\u0107 wi\u0119zi z prze\u0142o\u017conymi. \u201eGdyby\u015bmy nie\nprzylgn\u0119li wielk\u0105 mi\u0142o\u015bci\u0105 serca do Zgromadzenia Naj\u015bwi\u0119tszego\nOdkupiciela, nie zachowywaliby\u015bmy si\u0119 inaczej ni\u017c inne wsp\u00f3lnoty\nklasztorne \u017cyj\u0105ce pod obecnym rz\u0105dem, kt\u00f3rym tak\u017ce zabroniono\npod surowymi karami jakichkolwiek kontakt\u00f3w z ich prze\u0142o\u017conymi\ngeneralnymi. My jednak, mimo zakazu i mimo obawy przed kar\u0105, jaka na\nnas mo\u017ce spa\u015b\u0107 w przypadku wykrycia, zawsze taki kontakt\nutrzymywali\u015bmy i nadal b\u0119dziemy go utrzymywa\u0107\u201d<a href=\"#sdfootnote51sym\"><sup>51<\/sup><\/a>.\n\n<\/p>\n\n\n\n<p>\nW do\u015b\u0107\nd\u0142ugim li\u015bcie Klemens odpowiada w zasadzie na kolejne zarzuty,\nkt\u00f3re skierowa\u0142 do niego prze\u0142o\u017cony generalny. \u201eGdy idzie o\npor\u00f3wnanie sposobu \u017cycia, to zestawiaj\u0105c go z prowadzonym przez\nwas, Przewielebni Ojcowie, stwierdzam, \u017ce z ma\u0142ymi wyj\u0105tkami u nas\njest on taki sam<a href=\"#sdfootnote52sym\"><sup>52<\/sup><\/a>\u201d.\nKlemens uwzgl\u0119dnia tu konkretne sprawy poruszone przez Blasucciego:\nodpoczynek, porz\u0105dek dnia itp. \u201eDoskona\u0142a wsp\u00f3lnoto\u00adwo\u015b\u0107 w\npo\u017cywieniu, ubiorze, umeblowaniu cel i r\u00f3wno\u015b\u0107 wszys\u00adtkich\nbez wyj\u0105tku jest za Bo\u017c\u0105 pomoc\u0105 \u015bci\u015ble przestrzegana. Wyj\u0105tki\nmaj\u0105 jedynie chorzy\u201d<a href=\"#sdfootnote53sym\"><sup>53<\/sup><\/a>\n\u2013 zapewnia\u0142. Podobnie uspokaja\u0142 genera\u0142a co do wierno\u015bci\nregu\u0142y: \u201eWszystko,\nco Regu\u0142a przepisuje, podobnie jak sprawy wy\u017cej wymienione,\nprzestrzegane jest \u015bci\u015ble bez wyj\u0105tk\u00f3w. Nie mo\u017cna m\u00f3wi\u0107 o\nodchodzeniu od Regu\u0142y, ale o jej adaptacji do miejscowych warunk\u00f3w\noraz wyzwa\u0144 duszpasterskich\u201d<a href=\"#sdfootnote54sym\"><sup>54<\/sup><\/a>.,<\/p>\n\n\n\n<p>\nBroni\u0105c\nnowatorskiej pracy benonit\u00f3w w Warszawie, przedstawia podobne\nargumenty \u2013 adaptacji Regu\u0142y do innych zwyczaj\u00f3w, np. odno\u015bnie\ndo braku sjesty w po\u0142udnie pisze: \u201eNie\nma jej nawet przez p\u00f3\u0142 godziny. Uzasadnieniem jest cecha klimatu i\nzwyczaje mieszka\u0144c\u00f3w p\u00f3\u0142nocy. Budzi\u0142oby wielkie zdziwienie,\ngdyby kto\u015b ten zwyczaj tu wprowadzi\u0142. Sta\u0142oby si\u0119 to zgorszeniem\ni narazi\u0142oby wsp\u00f3lnot\u0119 na po\u015bmiewisko. By\u0142aby uwa\u017cana za ospa\u0142\u0105\ni straci\u0142aby ca\u0142y szacunek, bo nawet po\u015br\u00f3d ludzi \u015bwieckich nie\nma zwyczaju spa\u0107 we dnie, nawet podczas letnich upa\u0142\u00f3w. Dlatego\nte\u017c \u017cadna wsp\u00f3lnota zakonna w tych stronach nie odwa\u017cy\u0142a si\u0119\nwprowadzi\u0107 tego zwyczaju, jak to wynika z do\u015bwiadczenia i\npowszechnej praktyki\u201d<a href=\"#sdfootnote55sym\"><sup>55<\/sup><\/a>.<\/p>\n\n\n\n<p>\nUzasadnienie\nr\u00f3\u017cnic mi\u0119dzy \u017cyciem wsp\u00f3lnoty warszawskiej i wsp\u00f3lnot w\u0142oskich\npodaje Klemens przy omawianiu trzech spraw: \u017cycia wsp\u00f3lnotowego,\napostol\u00adstwa i niekt\u00f3rych konkretnych praktyk, kt\u00f3re zwr\u00f3ci\u0142y\nuwag\u0119 o. Blasucciego. Pierwsze uzasadnia nast\u0119puj\u0105co: \u201eZnajduj\u0105\nsi\u0119 tu pewne sprawy, w kt\u00f3rych ze wzgl\u0119du\nna czasy, miejsce, osoby, kraje, narody i okoliczno\u015bci z tym\nzwi\u0105zane i naciskaj\u0105ce, r\u00f3\u017cnimy si\u0119 troch\u0119 od waszych\nobycza\u00adj\u00f3w. To jednak w zasadzie mo\u017cna nazwa\u0107 raczej\nrozszerzeniem ni\u017c zniekszta\u0142ceniem\u201d<a href=\"#sdfootnote56sym\"><sup>56<\/sup><\/a>.\nBroni tak\u017ce nowych form apostolatu: \u201eZ\nza\u0142\u0105czonych dowod\u00f3w Wielebny Ojciec \u0142atwo pozna, \u017ce to wszystko,\nw czym wydaje si\u0119, \u017ce odeszli\u015bmy od Waszego chwalebnego i dawnego\nzwyczaju, sta\u0142o si\u0119 z powodu nie\u00adodwracalnej konieczno\u015bci\nmiejsca, czasu i okoliczno\u015bci, ale bez opuszczenia czegokolwiek z\ntego, co przepisuje Regu\u0142a\u201d<a href=\"#sdfootnote57sym\"><sup>57<\/sup><\/a>.<\/p>\n\n\n\n<p>\nSzeroko\nomawia Klemens dwa zarzuty: o Msze \u015bpiewane z muzyk\u0105 i\ncz\u0119stotliwo\u015b\u0107 kaza\u0144. Gdy idzie o muzyk\u0119 ko\u015bcieln\u0105, podaje\nkryterium przy\u00adstosowania si\u0119 do nowych warunk\u00f3w: \u201eTutaj\nnale\u017cy zachowa\u0107 i uznawa\u0107 w\u0142a\u015bciwo\u015bci narodowe, kt\u00f3re s\u0105\nprzecie\u017c bardzo zr\u00f3\u017cnicowane\u201d. \u201eLudom Europy \u015arodkowej s\u0142u\u017cy\u0107\nmo\u017ce ku zbudowaniu, u innych narod\u00f3w mo\u017ce nie tylko nie osi\u0105gn\u0105\u0107\ntego samego skutku, ale wr\u0119cz przeciwnie, zgorszenie. Ludy p\u00f3\u0142nocne\nz natury swojej maj\u0105 tak\u0105 sk\u0142onno\u015b\u0107 do \u015bpiewu, i\u017c nie\u0142atwo\nznale\u017a\u0107 podobnych im ani na wschodzie, ani na po\u0142udniu, ani na\nzachodzie. Z dawien dawna panowa\u0142 tutaj zwyczaj opowiadania o\nczynach wielkich m\u0119\u017c\u00f3w i przekazywania dziej\u00f3w ojczystych w\n\u015bpiewach i pie\u015bniach, a nawet uczenia si\u0119 poszczeg\u00f3lnych\nrozdzia\u0142\u00f3w nauki chrze\u015bcija\u0144skiej spisanej w wierszach i rymach.\nZwyczaj ten jest wi\u0119c zgodny z naturalnymi sk\u0142onno\u015bciami i ma na\ncelu nie tylko przyjemne g\u0142askanie uszu czy pr\u00f3\u017cne wzruszanie\nserc, lecz \u0142atwiejsze podnoszenie my\u015bli do Boga. Dlatego to, dla\nwzbudzenia wi\u0119kszej pobo\u017cno\u015bci, gdy zgromadzi si\u0119 znaczniejsza\nliczba ludzi w ko\u015bciele, uczestnicz\u0105cy w ofierze Mszy \u015awi\u0119tej\ntowarzysz\u0105 kap\u0142anowi \u015bpiewem w sprawowaniu liturgii, kt\u00f3rej\nteksty maj\u0105 u\u0142o\u017cone w wierszach w ojczystym j\u0119zyku. To samo\nnale\u017cy rozumie\u0107 i s\u0105dzi\u0107 o Mszach \u015awi\u0119tych \u015bpiewanych z\ntowarzyszeniem muzyki. Nie ma mowy, \u017ceby w tych regionach mia\u0142y\nmiejsce jakie\u015b niew\u0142a\u015bciwe zachowania w czasie wykonywania muzyki,\njakie nie bez wielkiego zgorszenia obserwuj\u0105 cudzoziemcy w Rzymie i\ninnych miastach Italii. Co wi\u0119cej, im uroczy\u015bciej sprawowana jest\nMsza \u015awi\u0119ta, im wi\u0119ksza harmonia instrument\u00f3w, tym wi\u0119ksz\u0105\npobo\u017cno\u015bci\u0105 nape\u0142nia si\u0119 serce i tym \u0142atwiej wznosi si\u0119 duch\nprzywyk\u0142y do tego, by na muzyce si\u0119 wspiera\u0107\u201d<a href=\"#sdfootnote58sym\"><sup>58<\/sup><\/a>.<\/p>\n\n\n\n<p>\nNatomiast\n\u201eGdy idzie o cz\u0119stotliwo\u015b\u0107 kaza\u0144 i\ninnych przem\u00f3wie\u0144 do ludu, to one zast\u0119puj\u0105 misje i przynajmniej\ncz\u0119\u015bciowo uzupe\u0142niaj\u0105 to, czego nie mo\u017ce si\u0119 dokona\u0107 przez\nmisje, kt\u00f3rych nie wolno prowadzi\u0107 bez wyra\u017anej zgody w\u0142adz\nrz\u0105dowych (\u2026). Tak\u0105 za\u015b zgod\u0119 mo\u017cna uzyska\u0107 jedynie z\nnajwi\u0119kszymi trudno\u015bciami i pos\u0142uguj\u0105c si\u0119 nazw\u0105 \u00bbpubliczne\nnauczanie ludu\u00ab,\ngdy\u017c nazwa \u00bbmisje\u00ab\njest tu znienawidzona bardziej nawet ni\u017c w krajach poga\u0144skich. Mamy\ngorsz\u0105 sytuacj\u0119 ni\u017c w krajach niewiernych, bo tam\u00adci nie\nmieszaj\u0105 si\u0119 do spraw katolik\u00f3w. Heretycy nato\u00admiast zawsze i\nwe wszystkim przypisuj\u0105 sobie najwy\u017csze prawa\u201d<a href=\"#sdfootnote59sym\"><sup>59<\/sup><\/a>.\nWspomina skromnie, \u017ce wie\u015b\u0107 o tych kazaniach rozchodzi si\u0119 daleko\n\u201edo Rosji, do Moskwy, a nawet na Syberi\u0119 i przy\u00adnosi\nniewiarygodne wprost skutki. Ludzie przychodz\u0105 z daleka, by s\u0142ucha\u0107\nS\u0142owa Bo\u017cego\u201d<a href=\"#sdfootnote60sym\"><sup>60<\/sup><\/a>.\n\n<\/p>\n\n\n\n<p>\nTak broni\u0142\nKlemens swej wierno\u015bci tradycji alfonsja\u0144skiej wobec zarzut\u00f3w\nwsp\u00f3\u0142braci z Italii. By\u0142a to ju\u017c druga\nodpowied\u017a dla genera\u0142a Blasucciego, kt\u00f3ry zarzuci\u0142 zakonnikom z\nWarszawy wiele uchybie\u0144 w dzia\u0142alno\u015bci apostolskiej i\nprzestrzeganiu regu\u0142y. \n<\/p>\n\n\n\n<p>\nPo \u015bmierci\no. Balsucciego (13 czerwca 1817) nowym prze\u0142o\u017conym generalnym\nzosta\u0142 wybrany o. Miko\u0142aj Mansione. Klemens nie zosta\u0142\npoinformowany ani o obradach Kapitu\u0142y, ani o wyborze nowego\ngenera\u0142a<a href=\"#sdfootnote61sym\"><sup>61<\/sup><\/a>.\nJednak nie zniech\u0119ci\u0142o go to do wyra\u017cenia szacunku i rado\u015bci z\npowodu tego wydarzenia. 20 grudnia 1818 roku pisa\u0142: \u201ePrzez\nprzypadek otrzyma\u0142em przed kilkoma miesi\u0105cami lakoniczn\u0105 wiadomo\u015b\u0107\no wyborze nowego Prze\u0142o\u017conego Generalnego. O tej radosnej nowinie\nnie zosta\u0142em powiadomiony w taki spos\u00f3b, jak si\u0119 to powinno by\u0142o\ndokona\u0107. Nie otrzyma\u0142em \u017cadnej informacji ani na temat nazwiska,\nani innych spraw, kt\u00f3re dotycz\u0105 osoby Przewielebnego Ojca. Mimo to\nuwa\u017cam za sw\u00f3j obowi\u0105zek, wynikaj\u0105cy ze sprawowanego urz\u0119du,\nwyrazi\u0107 nasz\u0105 rado\u015b\u0107 i z\u0142o\u017cy\u0107 Czcigodnemu Ojcu z okazji tego\ndostojnego wyboru, w imieniu w\u0142asnym i moich wsp\u00f3\u0142braci,\nnajserdeczniejsze gratulacje i \u017cyczenia, oraz zapewni\u0107 o naszym\npos\u0142usze\u0144stwie i czci wzgl\u0119dem Przewielebnego Ojca. Prosz\u0119 Boga o\nd\u0142ugie \u017cycie dla Ojca oraz aby Ojca strzeg\u0142, umacnia\u0142 i o\u015bwieca\u0142,\n\u017ceby pod Jego roztropnym przewodnictwem Zgromadzenie nasze z dnia na\ndzie\u0144 si\u0119 powi\u0119ksza\u0142o i rozwija\u0142o\u201d<a href=\"#sdfootnote62sym\"><sup>62<\/sup><\/a>.\n\n<\/p>\n\n\n\n<p>\nO wielkim\nszacunku dla prze\u0142o\u017conego generalnego \u015bwiadczy kolejny list,\ndatowany 20 lutego 1819 roku (ostatni list Klemensa). Relacjonuj\u0105c\nci\u0119\u017ck\u0105 prac\u0119 redemptoryst\u00f3w na nowej fundacji w Szwajcarii oraz\nna Wo\u0142oszczy\u017anie, Klemens uspokaja\u0142 o. Mansionego \u201eco do\nwiernego zachowywania Regu\u0142y przez tamtejsz\u0105 wsp\u00f3lnot\u0119. Ojciec\nrektor Passerat jest cz\u0142owiekiem wymagaj\u0105cym, a jednocze\u015bnie\n\u0142agodnym i dobrym. Potrafi on tak po\u0142\u0105czy\u0107 dobro\u0107 matki z\nsurowo\u015bci\u0105 ojca, \u017ce jednocze\u015bnie budzi strach i jest kochany\u201d<a href=\"#sdfootnote63sym\"><sup>63<\/sup><\/a>.\nA w ko\u0144cowym fragmencie listu prosi genera\u0142a: \u201eNiech Przewielebny\nOjciec zechce poleca\u0107 w modlitwach mnie i moich wsp\u00f3\u0142braci Bogu,\naby umacnia\u0142 mnie swoj\u0105 \u0142ask\u0105 i abym wiernie wype\u0142nia\u0142 m\u00f3j\nurz\u0105d, a wszyscy \u017cyli wierni swemu powo\u0142aniu, a\u017c Pan ze\u015ble\nIzraelowi czas jego odkupienia. Ja r\u00f3wnie\u017c modl\u0119 si\u0119 do Boga o\npomy\u015blno\u015b\u0107 ca\u0142ego Zgromadzenia\u201d<a href=\"#sdfootnote64sym\"><sup>64<\/sup><\/a>.\n\n<\/p>\n\n\n\n<p>\nKlemens Hofbauer, delegowany\nprzez w\u0142adze Zgromadzenia do pracy na terenach p\u00f3\u0142nocno-wschodniej\nEuropy, oddalony od Rzymu setki kilometr\u00f3w, przez wszystkie lata\npracy w Warszawie i Wiedniu za punkt honoru i wyraz szacunku wobec\nprze\u0142o\u017conych uwa\u017ca\u0142 podtrzymywanie z nimi kontaktu. Czyni\u0142 to\nnawet w\u00f3wczas, gdy by\u0142 podejrzewany czy wprost oczerniany przez\nwsp\u00f3\u0142braci z Italii. Jedno\u015b\u0107 z prze\u0142o\u017conymi by\u0142a dla niego\nwa\u017cniejsza ni\u017c piel\u0119gnowanie uraz\u00f3w wobec tych, kt\u00f3rzy nie\nrozumieli i nie akceptowali jego nowatorskich metod realizacji\ncharyzmatu Zgromadzenia w odmiennych kulturowo warunkach. \n<\/p>\n\n\n\n<p>\n<strong>III. Odczytywanie znak\u00f3w\nczasu<\/strong><\/p>\n\n\n\n<p>\nW lutym\n1787 roku, po czteromiesi\u0119cznej w\u0119dr\u00f3wce, misjonarze Naj\u015bwi\u0119tszego\nOdkupiciela docieraj\u0105 do Warszawy. Jest ich trzech: Klemens\nHofbauer, Tadeusz H\u00fcbl\ni Emmanuel Kunzmann, kt\u00f3ry do\u0142\u0105czy\u0142 do nich w Austrii. Gdy\nwyruszali z Italii, celem ich by\u0142y dzisiejsze tereny Litwy i \u0141otwy.\n\u201eTamtejszy nuncjusz, Ferdinand Maria\nSaluzzo, osobisty przyjaciel \u015bw. Alfonsa, ucieszy\u0142 si\u0119 z ich\nprzybycia i powiedzia\u0142, \u017ce mog\u0105 mu si\u0119 przyda\u0107 w Stralsundzie.\nPodczas oczekiwania na dalsz\u0105 podr\u00f3\u017c dosz\u0142o jednak do zwrotu\nsytuacji, kt\u00f3ry na kolejne dwadzie\u015bcia jeden lat mia\u0142\nzdeterminowa\u0107 \u017cycie kap\u0142a\u0144skie i zakonne \u015bw. Klemensa\u201d<a href=\"#sdfootnote65sym\"><sup>65<\/sup><\/a>.<\/p>\n\n\n\n<p>\nOkoliczno\u015bci\nprzybycia i pozostania w Warszawie przy ko\u015bciele \u015bw. Benona Klemens\nopisa\u0142 w sprawozdaniu do Kurii Biskupiej w Warszawie. Gdy cz\u0142onkowie\nBractwa \u015bw. Benona dowiedzieli si\u0119, \u017ce do stolicy zawitali nowi,\nm\u00f3wi\u0105cy po niemiecku misjonarze, zwr\u00f3cili si\u0119 do nuncjusza\nSaluzzo, bpa Okr\u0119ckiego, ordynariusza miejsca, oraz prymasa Micha\u0142a\nJerzego Poniatowskiego, by przej\u0119li po nich prac\u0119 duszpasterska i\ncharytatywn\u0105. Argumentowali to brakiem ksi\u0119\u017cy, a dodatkowo\n\u201ezgodnie ze swoimi statutami, bractwo mia\u0142o obowi\u0105zek prowadzenia\nszko\u0142y publicznej, gdzie m\u0142odzie\u017c niemiecka z ubogich rodzin\nmog\u0142aby otrzymywa\u0107 za darmo wykszta\u0142cenie w zakresie podstawowych\nprawd wiary, obyczaj\u00f3w i literatury. Jednak a\u017c do chwili bractwo\nnie by\u0142o w stanie wywi\u0105zywa\u0107 si\u0119 z tych zobowi\u0105za\u0144\u201d<a href=\"#sdfootnote66sym\"><sup>66<\/sup><\/a>.<\/p>\n\n\n\n<p>\nCho\u0107 pod\nwzgl\u0119dem formalnym wszystko za\u0142atwiono, \u015bw. Klemens musia\u0142 jednak\noczekiwa\u0107 na wyra\u017an\u0105 zgod\u0119 prze\u0142o\u017conego generalnego, by\nprowadzi\u0107 tego rodzaju \u2013 inn\u0105, ni\u017c wskazuj\u0105 Konstytucje\nZgromadzenia \u2013 dzia\u0142alno\u015b\u0107 apostolsk\u0105<a href=\"#sdfootnote67sym\"><sup>67<\/sup><\/a>.\nNa szcz\u0119\u015bcie w maju 1788 roku genera\u0142 De Paola wyrazi\u0142 listownie\nzgod\u0119 na przej\u0119cie ko\u015bcio\u0142a i hospicjum \u015bw. Benona przez o.\nHofbauera, kt\u00f3ry zobowi\u0105za\u0142 si\u0119 przez rok lub dwa \u2013 jak s\u0105dzi\u0142\n\u2013 odprawia\u0107 tam niemieckie nabo\u017ce\u0144stwa i za\u0142o\u017cy\u0107 szko\u0142\u0119 dla\nubogich<a href=\"#sdfootnote68sym\"><sup>68<\/sup><\/a>.\nOdpowiadaj\u0105c na propozycj\u0119 bractwa, Klemens podkre\u015bla\u0142, \u017ce cho\u0107\nnie zostali wys\u0142ani do Warszawy, to \u201es\u0105 gotowi pracowa\u0107\nwsz\u0119dzie, gdzie po\u015ble ich B\u00f3g\u201d<a href=\"#sdfootnote69sym\"><sup>69<\/sup><\/a>.\nBy\u0142o to zatem wyj\u015bcie naprzeciw konkretnej, cho\u0107 niespodziewanej,\nsytuacji pastoralnej. Dzisiaj nazwaliby\u015bmy to odczytywaniem znak\u00f3w\nczasu. \n<\/p>\n\n\n\n<p>\nW nowej rzeczywisto\u015bci\nmisyjnej Klemens wraz ze wsp\u00f3\u0142bra\u0107mi rozpocz\u0105\u0142 realizacj\u0119\ncharyzmatu redemptoryst\u00f3w. Pierwszym nowatorskim elementem by\u0142a\ntypowa praca duszpasterska, ale wype\u0142niana na spos\u00f3b misji. Drugim\n\u2013 zaanga\u017cowanie si\u0119 w pomoc ubogim poprzez tworzenie sieroci\u0144c\u00f3w\ni szk\u00f3\u0142. To zadanie by\u0142oby niemo\u017cliwe do wype\u0142nienia bez\nwsp\u00f3\u0142pracy ze \u015bwieckimi \u2013 i to jest trzecia charakterystyczna\ncecha misji redemptorystowskiej w nowej sytuacji pastoralnej.<\/p>\n\n\n\n<p>\n<strong>1. Duszpasterstwo jako\nmisja<\/strong><\/p>\n\n\n\n<p>\nNa nagrobku\npapie\u017ca Hadriana VI w ko\u015bciele Santa Maria dell\u2019Anima w Rzymie\nmo\u017cna przeczyta\u0107 zdanie: \u201eSkuteczno\u015b\u0107 cn\u00f3t nawet najlepszego z\nludzi w wielkim stopniu zale\u017cy, niestety, od okoliczno\u015bci, w jakich\nprzypada mu \u017cy\u0107\u201d. Odnosz\u0105c te s\u0142owa do Klemensa Hofbauera,\nmo\u017cna powiedzie\u0107: urodzi\u0142 si\u0119 dok\u0142adnie we w\u0142a\u015bciwym czasie i\nmia\u0142 dok\u0142adnie takie talenty, jakich wymaga\u0142 <em>genius<\/em>\nchwili. Dlatego nazywano go \u201eurodzonym duszpasterzem\u201d<a href=\"#sdfootnote70sym\"><sup>70<\/sup><\/a>.<\/p>\n\n\n\n<p>\nKlemens\nHofbauer bardzo szybko zrozumia\u0142, \u017ce cho\u0107 redemptory\u015bci, zgodnie\nz charyzmatem Zgromadzenia, w pierwszym rz\u0119dzie s\u0105 powo\u0142ani do\ng\u0142oszenia Ewangelii przez misje i rekolekcje, jednak powinni\ndostosowywa\u0107 dzia\u0142ania apostolskie do sytuacji, wydarze\u0144 i\nkonkretnych potrzeb wiernych. Je\u015bli zatem znajd\u0105 si\u0119 w sytuacji, w\nkt\u00f3rej nie mog\u0105 g\u0142osi\u0107 misji i rekolekcji, musz\u0105 poszukiwa\u0107\ninnych sposob\u00f3w przepowiadania s\u0142owa Bo\u017cego<a href=\"#sdfootnote71sym\"><sup>71<\/sup><\/a>.\nDlatego sposobem na g\u0142oszenie misji w Warszawie sta\u0142 si\u0119 ko\u015bci\u00f3\u0142\n\u015bw. Benona. Gorliwa praca duszpasterska \u015bw. Klemensa i wsp\u00f3\u0142braci\nze wsp\u00f3lnoty warszawskiej wyra\u017ca\u0142a si\u0119 w prowadzeniu tzw.\nnieustannej misji. Nie wiadomo, czy Klemens mia\u0142 typowe zdolno\u015bci\nmisjonarskie, ale potrafi\u0142 \u201enieuleczaln\u0105 gorliwo\u015bci\u0105\u201d<a href=\"#sdfootnote72sym\"><sup>72<\/sup><\/a>\npracowa\u0107 jak prawdziwy redemptorysta misjonarz.<\/p>\n\n\n\n<p>\nW jakim\nstanie by\u0142 Ko\u015bci\u00f3\u0142 katolicki w Warszawie za czas\u00f3w \u015bw.\nKlemensa? W li\u015bcie do o. Tannoi pisa\u0142: \u201e\u017byjemy tutaj w Ko\u015bciele\nprze\u015bladowanym. Jak jeste\u015bcie szcz\u0119\u015bliwi, ukochani Bracia, i\u017c\nmacie takiego kr\u00f3la, kt\u00f3ry jako katolik ochrania kap\u0142an\u00f3w. A my,\ndo kogo mamy si\u0119 ucieka\u0107? J\u0119czymy pod pot\u0119\u017cn\u0105 r\u0119k\u0105. Poza tym\nrz\u0105d mianowa\u0142 tak zwan\u0105 rad\u0119 ko\u015bcieln\u0105, lecz w jej sk\u0142adzie\nnie ma \u017cadnego katolika\u201d<a href=\"#sdfootnote73sym\"><sup>73<\/sup><\/a>.\nBy\u0142a to og\u00f3lna uwaga na temat warunk\u00f3w \u017cycia wierz\u0105cych pod\nrz\u0105dami pruskimi. W kolejnym li\u015bcie, tym razem do ks. Ludwika\nVirgino, rektora ko\u015bcio\u0142a w\u0142oskiego w Wiedniu, Klemens nie mo\u017ce\nsi\u0119 powstrzyma\u0107 przed wyra\u017ceniem krytyki i smutku. \u201eMusz\u0119\nKsi\u0119dza poinformowa\u0107, jakich okropno\u015bci dopuszcza si\u0119 krok po\nkroku w\u0142adza pa\u0144stwowa w sprawach dotycz\u0105cych dyscypliny\nko\u015bcielnej. Najpierw zabroniono wszystkim zakonnikom jakichkolwiek\nkontakt\u00f3w z ich prze\u0142o\u017conymi za granic\u0105 i poddano zakony pod\njurysdykcj\u0119 biskup\u00f3w, bez kt\u00f3rych zgody nie mog\u0105 oni w\nprzysz\u0142o\u015bci dokona\u0107 jakichkolwiek zmian w swoich klasztorach.\nNast\u0119pnie wprowadzono zakaz odwo\u0142ywania si\u0119 do papie\u017ca nawet w\nsprawach zarezerwowanych Stolicy Apostolskiej. O wszystkie\nrozstrzygni\u0119cia i dyspensy trzeba zwraca\u0107 si\u0119 do miejscowego\nbiskupa. Nuncjusz apostolski nie zosta\u0142 zatwierdzony.<\/p>\n\n\n\n<p>\nPoza tym panuje wielki\nnieporz\u0105dek, je\u017celi chodzi o sprawy ma\u0142\u017ce\u0144skie. Je\u017celi\nma\u0142\u017conkowie, kt\u00f3rzy nie s\u0105 zadowoleni ze swego ma\u0142\u017ce\u0144stwa, nie\notrzymaj\u0105 rozwodu u Konsystorza Biskupiego, zwracaj\u0105 si\u0119 do w\u0142adz\nrz\u0105dowych i otrzymuj\u0105 natychmiast rozw\u00f3d na podstawie przepis\u00f3w\nprawnych odnosz\u0105cych si\u0119 innowierc\u00f3w.<\/p>\n\n\n\n<p>\nMnisi oraz\nzakonnicy porzucaj\u0105 swoje klasztory i po zrzuceniu habitu mog\u0105\nzupe\u0142nie bezkarnie nie tylko \u017cy\u0107 w \u015bwiecie. W tak tragicznym\npo\u0142o\u017ceniu pogr\u0105\u017cy\u0142a si\u0119 dzisiaj Polska. Mo\u017cemy z ca\u0142\u0105\npewno\u015bci\u0105 powiedzie\u0107 razem z psalmist\u0105: Bo\u017ce, niewierni\nwtargn\u0119li do Twego dziedzictwa i zbezcze\u015bcili Twoj\u0105 \u015bwi\u0105tyni\u0119.\nCo wi\u0119c nale\u017cy czyni\u0107 w takim po\u0142o\u017ceniu? Modli\u0107 si\u0119 do Boga i\npr\u00f3bowa\u0107, przynajmniej ci, kt\u00f3rzy nie s\u0105 jeszcze zepsuci, wytrwa\u0107\nw mi\u0142o\u015bci i boja\u017ani Bo\u017cej\u201d <a href=\"#sdfootnote74sym\"><sup>74<\/sup><\/a>.\n\n<\/p>\n\n\n\n<p>\nW li\u015bcie\ndo prze\u0142o\u017conego generalnego o. Blasucciego nie kryje Klemens\nwielkiego rozczarowania, poniewa\u017c od przybycia redemptoryst\u00f3w do\nWarszawy up\u0142yn\u0119\u0142o ju\u017c ponad dziesi\u0119\u0107 lat, a ludzi do nawr\u00f3cenia\npozostaje jeszcze bardzo wielu. Dodatkowo synowie \u015bw. Alfonsa mimo\nbardzo gorliwej pracy nie zawsze i nie we wszystkich kr\u0119gach s\u0105\npozytywnie postrzegani. \u201eLudzie bogaci i szlachta \u017cyj\u0105 bez \u017cadnej\nreligii; kupcy niemieccy, w kt\u00f3rych r\u0119kach znajduje si\u0119 ca\u0142y\nhandel, nienawidz\u0105 nas, poniewa\u017c nasza nauka sprzeciwia si\u0119 ich\nniegodziwo\u015bci. Nigdy nie odwiedzamy nikogo, chyba \u017ce z powodu\npe\u0142nienia naszych obowi\u0105zk\u00f3w lub z konieczno\u015bci za\u0142atwienia\njakich\u015b interes\u00f3w, poniewa\u017c prawie codziennie wymy\u015blaj\u0105\nprzeciwko nam nowe oszczerstwa. W teatrze wy\u015bmiewa si\u0119 nasz\ninstytut, nasz str\u00f3j, dzia\u0142alno\u015b\u0107 w ko\u015bciele, jak r\u00f3wnie\u017c\nnasze nazwiska. Do tego dochodzi jeszcze zazdro\u015b\u0107 i nienawi\u015b\u0107\nprawie ca\u0142ego duchowie\u0144stwa, z wyj\u0105tkiem oficja\u0142a i niekt\u00f3rych\nkanonik\u00f3w. Niekt\u00f3rzy zakonnicy rozmy\u015blnie chodz\u0105 po domach\nprywatnych, aby opowiada\u0107 o nas ci\u0105gle co\u015b nowego: wszystko\njednak, co o nas m\u00f3wi\u0105, sprowadza si\u0119 do tego, \u017ce jeste\u015bmy\nzwodzicielami ludzi. Dochodzi do tego, i\u017c niekt\u00f3rzy jakobini gro\u017c\u0105\nnam publicznie szubienic\u0105\u201d<a href=\"#sdfootnote75sym\"><sup>75<\/sup><\/a>.<\/p>\n\n\n\n<p>\nJednak\nnawet takie trudno\u015bci nie zniech\u0119ca\u0142y Klemensa w gorliwym\nduszpasterstwie. Po kilku latach intensywnej w Warszawie pracy z\nrado\u015bci\u0105 pisa\u0142 do prze\u0142o\u017conego generalnego nast\u0119puj\u0105ce s\u0142owa:\n\u201eNasza\ndzia\u0142alno\u015b\u0107 w tym mie\u015bcie przynosi wspania\u0142e owoce. Poniewa\u017c\nobecny rz\u0105d pruski zabroni\u0142 prowadzenia misji w mie\u015bcie, by\u0142o\nrzecz\u0105 konieczn\u0105 znalezienie jakiego\u015b sposobu, aby zatroszczy\u0107\nsi\u0119 o zabawienie jego mieszka\u0144c\u00f3w. W naszym ko\u015bciele odbywa si\u0119\njakby misja nieustanna, zar\u00f3wno w j\u0119zyku niemieckim, jak i polskim.\nDzieje si\u0119 to wprawdzie nie bez przerwy, ale jednak do\u015b\u0107 cz\u0119sto w\nniekt\u00f3rych okresach roku, a mianowicie w Adwencie i w Wielkim\nPo\u015bcie, od wtorku do niedzieli przed \u015arod\u0105 Popielcow\u0105, w czasie\nnowenny i oktawy Zes\u0142ania Ducha \u015awi\u0119tego, [uroczysto\u015bci]\nNaj\u015bwi\u0119tszego Odkupiciela i Wszystkich \u015awi\u0119tych. Poza tym nie ma\nprawie ani jednego dnia w ci\u0105gu roku, kiedy nie g\u0142oszono by kazania\nw czasie Mszy \u015awi\u0119tej z wystawieniem Naj\u015bwi\u0119tszego Sakramentem,\njak r\u00f3wnie\u017c w czasie nawiedzenia Naj\u015bwi\u0119tszego Sakramentu\u201d<a href=\"#sdfootnote76sym\"><sup>76<\/sup><\/a>.\n\n<\/p>\n\n\n\n<p>\nGorliwo\u015b\u0107\nredemptoryst\u00f3w w pracy duszpasterskiej przynosi\u0142a bardzo wymierne\nowoce duchowe. W li\u015bcie do nuncjusza apostolskiego Antonia\nSeverolego w Austrii Klemens podkre\u015bla: \u201eJakie owoce przynosz\u0105 te\nprace apostolskie, mo\u017cna pozna\u0107 po tym, jak wiele os\u00f3b przyst\u0119puje\nw naszym ko\u015bciele do sakrament\u00f3w. Przed 15 laty, kiedy to obj\u0119li\u015bmy\nw opiek\u0119 ko\u015bci\u00f3\u0142 \u015bw. Benona, w ci\u0105gu roku rozdano zaledwie 2000\nkomunikant\u00f3w. Od tego czasu liczba ludno\u015bci w Warszawie zmniejszy\u0142a\nsi\u0119 prawie o po\u0142ow\u0119, a mimo to z ka\u017cdym rokiem liczba\nkomunikuj\u0105cych zwi\u0119ksza si\u0119 tak dalece, i\u017c w roku 1798 wynosi\u0142a\n21 628, w roku 1799 \u2013 30 791, w roku 1800 \u2013 37 781, w roku 1801 \u2013\n55 073. W roku bie\u017c\u0105cym do ko\u0144ca wrze\u015bnia rozdano w naszym\nko\u015bciele ju\u017c 57 122 komunikant\u00f3w, a nie jest on przecie\u017c\nko\u015bcio\u0142em parafialnym\u201d<a href=\"#sdfootnote77sym\"><sup>77<\/sup><\/a>.\n\n<\/p>\n\n\n\n<p>\nWkr\u00f3tce\nz takiej formy pracy duszpasterskiej redemptoryst\u00f3w wezm\u0105 przyk\u0142ad\ninne zgromadzenia zakonne, przede wszystkim misjonarze \u015bw.\nWincentego a Paulo i franciszkanie reformaci. \u201eMisjonarze \u015bw.\nWincentego a Paulo dostrzegli jako pierwsi konieczno\u015b\u0107 i korzy\u015bci\np\u0142yn\u0105ce z cz\u0119stego przyst\u0119powania do komunii \u015bw., g\u0142oszenia\nhomilii i kaza\u0144 wiernym. Od tego roku stali si\u0119 oni naszymi\nna\u015bladowcami \u2013 oni, kt\u00f3rzy uwa\u017cani byli za bardzo surowych! (\u2026)\nPo tym, jak us\u0142yszeli w naszym ko\u015bciele kazania na temat cz\u0119stego\nprzyst\u0119powania do sakrament\u00f3w, zmienili, dzi\u0119ki Bogu, swoj\u0105\npostaw\u0119\u201d<a href=\"#sdfootnote78sym\"><sup>78<\/sup><\/a>.\n\n<\/p>\n\n\n\n<p>\nZ\npewno\u015bci\u0105 takie owoce mog\u0142y zrodzi\u0107 si\u0119 tylko z osobistej i\ng\u0142\u0119bokiej formacji duchowej. Ka\u017cdy z cz\u0142onk\u00f3w wsp\u00f3lnoty\nodprawia\u0142 \u201etrzy medytacje ka\u017cdego dnia trwaj\u0105ce p\u00f3\u0142 godziny\nka\u017cda, kt\u00f3re ka\u017cdy zobowi\u0105zany jest odprawia\u0107 rano i wieczorem\nwe wsp\u00f3lnocie, a po po\u0142udniu prywatnie. Dwa razy dziennie odprawia\nsi\u0119 rachunek sumienia: pierwszy zaraz po po\u0142udniowym posi\u0142ku, a\ndrugi przed spoczynkiem, i ka\u017cdy z nich trwa kwadrans. Razem\nodmawiamy modlitwy poranne i wieczorne oraz recytujemy tak\u017ce trzeci\u0105\ncz\u0119\u015b\u0107 r\u00f3\u017ca\u0144ca i godziny kanoniczne. Du\u017c\u0105 cz\u0119\u015b\u0107 dnia sp\u0119dza\nsi\u0119 w skupieniu z zachowaniem milczenia w okre\u015blonych porach.\nOdprawia si\u0119 tak\u017ce jeden dzie\u0144 rekolekcji ka\u017cdego miesi\u0105ca i\ndziesi\u0119\u0107 dni w ci\u0105gu roku\u201d<a href=\"#sdfootnote79sym\"><sup>79<\/sup><\/a>.<\/p>\n\n\n\n<p>\nZatem\nduchowe owoce, kt\u00f3rych do\u015bwiadczali wierni przychodz\u0105cy do\nko\u015bcio\u0142a \u015bw. Benona, by\u0142y skutkiem osobistej troski\nredemptoryst\u00f3w o formacj\u0119, a dodatkow\u0105 si\u0142\u0105 by\u0142o apostolskie\nzaanga\u017cowanie ich wszystkich. Na szcz\u0119\u015bcie co roku przybywa\u0142o\nwsp\u00f3\u0142braci. W 1787 roku rozpoczynali prac\u0119 w Warszawie we trzech.\nPo 12 latach mogli si\u0119 pochwali\u0107, \u017ce \u201eca\u0142a wsp\u00f3lnota liczy 26\ncz\u0142onk\u00f3w. W\u015br\u00f3d nich jest 11 kap\u0142an\u00f3w, jeden diakon, jeden\nsubdiakon, jeden student profes, czterech student\u00f3w nie profes\u00f3w i\no\u015bmiu braci koadiutor\u00f3w\u201d<a href=\"#sdfootnote80sym\"><sup>80<\/sup><\/a>.\nGdy wszyscy wzi\u0119li si\u0119 do pracy w ko\u015bciele, musia\u0142o to wygl\u0105da\u0107\nimponuj\u0105co. I rzeczywi\u015bcie tak by\u0142o. W ci\u0105gu ca\u0142ego dnia, jak\npisa\u0142 Klemens, \u201eodbywaj\u0105 si\u0119 cz\u0119ste adoracje, wyk\u0142ad doktryny\nchrze\u015bcija\u0144skiej dla doros\u0142ych, zw\u0142aszcza dla ludzi\nniewykszta\u0142conych, oraz dla dzieci po niemiecku oraz po polsku.<\/p>\n\n\n\n<p>\nW ka\u017cd\u0105 niedziel\u0119 o godz.\n5.00 ma miejsce nauczanie doktryny chrze\u015bcija\u0144skiej dla ludzi\nniewykszta\u0142conych i dla s\u0142u\u017cby; o godz. 7.00 udziela si\u0119\nwskaz\u00f3wek na temat \u017cycia moralnego tym, kt\u00f3rzy ze wzgl\u0119du na\nprac\u0119 nie mog\u0105 wys\u0142ucha\u0107 kazania; o godz. 9.00 g\u0142oszone jest\nkazanie po polsku, a o godz. 10.00 po niemiecku, a potem odprawiana\njest uroczysta Msza \u015awi\u0119ta przed wystawionym Naj\u015bwi\u0119tszym\nSakramentem. Po po\u0142udniu o godz. 14.00 naucza si\u0119 doktryny\nchrze\u015bcija\u0144skiej dzieci, a o godz. 15.00 ludzie \u015bpiewaj\u0105 godzinki\npo niemiecku; o godz. 17.00 recytuje si\u0119 nieszpory i w ko\u0144cu g\u0142osi\nkazanie po polsku i udziela b\u0142ogos\u0142awie\u0144stwa Naj\u015bwi\u0119tszym\nSakramentem.<\/p>\n\n\n\n<p>\nNast\u0119pnie jeden ze student\u00f3w\nprofes\u00f3w odprawia z lud\u017ami medytacj\u0119 m\u0119ki Pa\u0144skiej w czternastu\nstacjach drogi krzy\u017cowej, rozmieszczonych wzd\u0142u\u017c ko\u015bcio\u0142a. Przed\nka\u017cd\u0105 stacj\u0105 udziela on kr\u00f3tkiej, lecz g\u0142\u0119bokiej nauki,\ndostosowanej do okoliczno\u015bci i poziomu wiernych. W tych\nnabo\u017ce\u0144stwach uczestnicz\u0105 najcz\u0119\u015bciej ludzie z najni\u017cszych\nwarstw spo\u0142ecznych, to znaczy pracownicy fizyczni, kt\u00f3rzy mog\u0105\nprzyj\u015b\u0107 dopiero po zako\u0144czeniu pracy. I jak nas uczy do\u015bwiadczenie\ndziesi\u0119ciu lat, z nabo\u017ce\u0144stw tych czerpi\u0105 oni wi\u0119cej korzy\u015bci\nni\u017c z jakiegokolwiek kazania. Nie jest to te\u017c bez korzy\u015bci dla\nalumn\u00f3w naszego Instytutu, kt\u00f3rzy w ten spos\u00f3b ucz\u0105 si\u0119 odwagi,\nzdolno\u015bci i swobody publicznego przemawiania. Po tym \u0107wiczeniu,\nkt\u00f3re z regu\u0142y trwa nie wi\u0119cej ni\u017c trzy kwadranse, robimy\nrachunek sumienia z ca\u0142ego dnia razem z lud\u017ami. Potem odmawiamy\nakty wiary, nadziei i mi\u0142o\u015bci oraz \u015bpiewamy odpowiedni\u0105 pie\u015b\u0144\nna zako\u0144czenie dnia.<\/p>\n\n\n\n<p>\nZwykle\ntrzy razy w tygodniu g\u0142oszone s\u0105 nauki po polsku, kt\u00f3re podczas\nWielkiego Postu i Adwentu g\u0142oszone s\u0105 codziennie. O godz. 10.00\nodprawiana jest Msza \u015awi\u0119ta przed Naj\u015bwi\u0119tszym Sakramentem dla\ndzieci szkolnych wraz z pi\u0119tnastominutow\u0105 nauk\u0105 przed Msz\u0105 \u015awi\u0119t\u0105\nlub podczas niej. W ci\u0105gu tygodnia dzieci przychodz\u0105 do ko\u015bcio\u0142a\ntak\u017ce po zako\u0144czeniu zaj\u0119\u0107 szkolnych po po\u0142udniu, nawiedzaj\u0105\nNaj\u015bwi\u0119tszy Sakrament, \u015bpiewaj\u0105 jak\u0105\u015b litani\u0119 i po otrzymanym\nb\u0142ogos\u0142awie\u0144stwie id\u0105 do domu. Nast\u0119pnie wierni odprawiaj\u0105\ndrog\u0119 krzy\u017cow\u0105. Pozosta\u0142y program jest taki sam jak w\nniedziel\u0119\u201d<a href=\"#sdfootnote81sym\"><sup>81<\/sup><\/a>.\n\n<\/p>\n\n\n\n<p>\nTaka\nmnogo\u015b\u0107 prac mog\u0142a by\u0107 mo\u017cliwa jedynie pod warunkiem, \u017ce \u201eca\u0142a\nwsp\u00f3lnota zaanga\u017cowana by\u0142a przez ca\u0142y dzie\u0144 w ko\u015bciele\u201d<a href=\"#sdfootnote82sym\"><sup>82<\/sup><\/a>.\nJak pisa\u0142 Klemens do nuncjusza Severolego: \u201eJednym s\u0142owem, nie\nznamy odpoczynku, ale pracujemy bez wytchnienia dla zbawienia dusz\u201d<a href=\"#sdfootnote83sym\"><sup>83<\/sup><\/a>.\nA podsumowuj\u0105c sprawozdanie do prze\u0142o\u017conego generalnego, m\u00f3g\u0142 z\nrado\u015bci\u0105 stwierdzi\u0107: \u201ePrawda jest, \u017ce liczba wiernych garn\u0105cych\nsi\u0119 do naszego ko\u015bcio\u0142a jest wprost nie do wiary, i zwi\u0119ksza si\u0119\nz ka\u017cdym rokiem\u201d<a href=\"#sdfootnote84sym\"><sup>84<\/sup><\/a>.\n\n<\/p>\n\n\n\n<p>\nWy\u017cej\nzosta\u0142o wspomniane zaanga\u017cowanie duszpasterskie kleryk\u00f3w. Ta ich\npostawa sprawia\u0142a Klemensowi dodatkow\u0105 rado\u015b\u0107, poniewa\u017c z dum\u0105\nprzyznawa\u0142, \u017ce ich pomoc w ko\u015bciele nie wp\u0142ywa na nauk\u0119. \u201eCho\u0107\njednak jest tak wiele pracy, i\u017c w r\u00f3\u017cnych j\u0119zykach, a mianowicie\npo polsku, po niemiecku, a nierzadko i po francusku cztery i pi\u0119\u0107\nkaza\u0144, nauk lub konferencji si\u0119 wyg\u0142asza (jednak nikt dwa razy\ndziennie nie przemawia, ani te\u017c ten sam codziennie, lecz na zmiany),\ni cho\u0107 w pewnych godzinach jest praca w szkole, jednak\u017ce nasze\nstudia domowe i \u017cycie zakonne tak s\u0105 unormowane, i\u017c na egzaminach,\nkt\u00f3re nasi klerycy przed \u015bwi\u0119ceniami stosownie do zwyczaju\ntutejszej diecezji musz\u0105 sk\u0142ada\u0107 przed gronem egzaminator\u00f3w,\nzawsze lub prawie zawsze wybijaj\u0105 si\u0119 nad innych. Nie chwali\u0142bym\nsi\u0119 tym zapewne, gdyby biskup lub cz\u0142onkowie kapitu\u0142y nie\nzapytywali mnie, jak si\u0119 to dzieje, i\u017c moi klerycy w\u015br\u00f3d tylu\nprac i w tak niewygodnym domu mog\u0105 si\u0119 uczy\u0107 z takim po\u017cytkiem,\ni\u017c prze\u015bcigaj\u0105 student\u00f3w, kt\u00f3rzy nie niepokojeni ca\u0142y rok mog\u0105\noddawa\u0107 si\u0119 studiowaniu\u201d<a href=\"#sdfootnote85sym\"><sup>85<\/sup><\/a>.<\/p>\n\n\n\n<p>\nKlemens\nby\u0142 oczywi\u015bcie wdzi\u0119czny Bogu za tak gorliwych wsp\u00f3\u0142braci. \u201eNie\nmog\u0119 do\u015b\u0107 nadzi\u0119kowa\u0107 si\u0119 dobroci Bo\u017cej za to, \u017ce pozwoli\u0142a\nmi zgromadzi\u0107 wsp\u00f3\u0142braci, kt\u00f3rych zapa\u0142 trzeba ci\u0105gle\npowstrzymywa\u0107\u201d<a href=\"#sdfootnote86sym\"><sup>86<\/sup><\/a>\n\u2013 pisa\u0142 do o. genera\u0142a Blasucciego.<\/p>\n\n\n\n<p>\nPracy\nduszpasterskiej zatem redemptorystom w Warszawie nie brakowa\u0142o,\npodobnie jak, niestety, trudno\u015bci, kt\u00f3re musieli pokonywa\u0107. Jedn\u0105\nz nich by\u0142 wydany przez w\u0142adze pruskie zakaz przyjmowania nowych\nkandydat\u00f3w do zgromadze\u0144 zakonnych, dop\u00f3ki nie zostan\u0105 zwolnieni\nze s\u0142u\u017cby wojskowej. W kolejnym li\u015bcie do prze\u0142o\u017conego\ngeneralnego Klemens wspomnia\u0142: \u201eUzyskanie takiego zwolnienia jest\nbardzo trudne. Opr\u00f3cz tego musz\u0105 oni otrzyma\u0107 pozwolenie od rz\u0105du\ncywilnego, co \u0142\u0105czy si\u0119 z wieloma problemami. I wreszcie, musz\u0105\nmie\u0107 uko\u0144czony dwudziesty czwarty rok \u017cycia. Wszystko to zagro\u017cone\njest kar\u0105 w wysoko\u015bci 100 w\u0119gierskich gulden\u00f3w. W ten spos\u00f3b\nwrogowie Ko\u015bcio\u0142a na\u0142o\u017cyli na \u017cycie zakonne ci\u0119\u017ckie jarzmo\u201d<a href=\"#sdfootnote87sym\"><sup>87<\/sup><\/a>.\n\n<\/p>\n\n\n\n<p>\nInn\u0105\ntrudno\u015bci\u0105, kto wie, czy nie bardziej zniech\u0119caj\u0105c\u0105, by\u0142y listy\nod Zarz\u0105du generalnego. Najcz\u0119\u015bciej wyra\u017cano w nich obaw\u0119, czy\naby na pewno benonici przestrzegaj\u0105 Regu\u0142y Zgromadzenia oraz\nprawid\u0142owo realizuj\u0105 charyzmat redemptoryst\u00f3w, anga\u017cuj\u0105c si\u0119 w\nprac\u0119 duszpastersk\u0105 i podejmuj\u0105c dzia\u0142alno\u015b\u0107 szkoln\u0105 i\ncharytatywn\u0105. W li\u015bcie z 1 pa\u017adziernika 1801 roku Klemens\nodpowiada na wiele zarzut\u00f3w prze\u0142o\u017conego generalnego, o.\nBlasucciego. Opisuje szerok\u0105 dzia\u0142alno\u015b\u0107 duszpastersk\u0105 benonit\u00f3w\ni podaje argumenty, dlaczego s\u0105 zmuszeni do podj\u0119cia innych form\napostolskich ni\u017c prowadzenie misji czy rekolekcji.<\/p>\n\n\n\n<p>\n\u015aw.\nKlemens nie mia\u0142 w\u0105tpliwo\u015bci, \u017ce praca redemptoryst\u00f3w w\nWarszawie, cho\u0107 nie jest bezpo\u015brednim g\u0142oszeniem Ewangelii podczas\nmisji czy rekolekcji, wpisuje si\u0119 w charyzmat Zgromadzenia. St\u0105d w\nli\u015bcie do genera\u0142a przekonywa\u0142: \u201eZ tego, co napisa\u0142em, mo\u017cesz,\nCzcigodny Ojcze, \u0142atwo zobaczy\u0107, w jakich sprawach odeszli\u015bmy od\nwaszego chwalebnego i starego zwyczaju, ale ze wzgl\u0119du na\nkonieczno\u015b\u0107 dostosowania si\u0119 do warunk\u00f3w i potrzeb miejsca i\nczasu. Nie opuszczamy nic z tego, co przepisuje Regu\u0142a. Zwyczaj\ng\u0142oszenia cz\u0119stych kaza\u0144, katechez, homilii i poucze\u0144, kt\u00f3rych\ns\u0142awa dotar\u0142a do Rosji, do Moskwy, a nawet na Syberi\u0119, odnosi\nniewiarygodne sukcesy. S\u0142uchacze nie tylko nie czuj\u0105 \u017cadnego\nznu\u017cenia, lecz wr\u0119cz przeciwnie, staj\u0105 si\u0119 coraz bardziej i\nbardziej przyjaci\u00f3\u0142mi s\u0142owa Bo\u017cego\u201d<a href=\"#sdfootnote88sym\"><sup>88<\/sup><\/a>.<\/p>\n\n\n\n<p>\nJeszcze\ninn\u0105 trudno\u015b\u0107 w gorliwej pracy duszpasterskiej stanowi\u0142y zgony\nwsp\u00f3\u0142braci. Zdarzy\u0142o si\u0119 nawet, \u017ce w ci\u0105gu dziewi\u0119ciu dni\nzmar\u0142o trzech redemptoryst\u00f3w: 25 czerwca 1807 roku Stanis\u0142aw\nHausner, 26 Jakub Vannelet, a 4 lipca Tadeusz H\u00fcbl.\nPomimo \u017ce by\u0142a to ogromna strata dla wsp\u00f3lnoty i niego osobi\u015bcie,\nKlemens pisa\u0142: \u201eOni zmarli \u015bmierci\u0105 \u015bwi\u0119tych. Powinni\u015bmy\nzawsze uwielbia\u0107 Bo\u017c\u0105 Opatrzno\u015b\u0107 i stokro\u0107 ca\u0142owa\u0107 r\u0119k\u0119,\nkt\u00f3ra nas do\u015bwiadczy\u0142a; ona umie zaleczy\u0107 zadane rany. Wi\u0119ksze\nznaczenie od \u015bmierci ma cierpienie i przybicie do krzy\u017ca razem z\nChrystusem\u201d<a href=\"#sdfootnote89sym\"><sup>89<\/sup><\/a>.\n\n<\/p>\n\n\n\n<p>\nKlemens\nnajbardziej prze\u017cy\u0142 \u015bmier\u0107 o. H\u00fcbla.\nBy\u0142 jego przyjacielem, razem wst\u0105pili do redemptoryst\u00f3w, przetarli\nszlak, by za\u0142o\u017cy\u0107 pierwszy klasztor poza Itali\u0105. Chocia\u017c by\u0142\nprzekonany, \u017ce Tadeusz jest zbawiony, nie m\u00f3g\u0142 odnale\u017a\u0107 pokoju\nserca po jego odej\u015bciu. \u201eNie\nmog\u0119 przezwyci\u0119\u017cy\u0107 tego wielkiego b\u00f3lu, kt\u00f3ry mnie przygniata.\nNawet je\u015bli poddaj\u0119 si\u0119 woli Bo\u017cej i przyjmuj\u0119 Jego plany, to\nmusz\u0119 wyzna\u0107, \u017ce od chwili jego \u015bmierci nie zazna\u0142em ani jednej\nszcz\u0119\u015bliwej godziny. Wiem, \u017ce on nic nie straci\u0142, ale my\nstracili\u015bmy tak wiele\u201d<a href=\"#sdfootnote90sym\"><sup>90<\/sup><\/a>.\nSw\u00f3j b\u00f3l opisywa\u0142 w listach do o. Passerata. \u201eRana jest wielka i\nsprawia wielki b\u00f3l, kt\u00f3ry jest trudny do zniesienia. Jednak, kto\nnie chce cierpie\u0107 z Chrystusem, nie mo\u017ce si\u0119 z Nim radowa\u0107 w\nniebie\u201d<a href=\"#sdfootnote91sym\"><sup>91<\/sup><\/a>.\n\n<\/p>\n\n\n\n<p>\nPodj\u0119cie przez redemptoryst\u00f3w\npracy duszpasterskiej poza Alpami z jednej strony by\u0142o\nkonieczno\u015bci\u0105, a z drugiej prawid\u0142owym odczytaniem znak\u00f3w czasu.\nKontynuacj\u0105 tej formy przepowiadania Ewangelii by\u0142y nowe fundacje,\nkt\u00f3re uda\u0142o si\u0119 zorganizowa\u0107 \u2013 po nieudanych najpierw pr\u00f3bach\nza\u0142o\u017cenia nowych klasztor\u00f3w na obszarach po\u0142o\u017conych po\nwschodniej stronie Kr\u00f3lestwa Warszawskiego \u2013 w krajach Europy\nZachodniej. Racj\u0105 przemawiaj\u0105c\u0105 za wyborem tych teren\u00f3w by\u0142a\nstosunkowo najwi\u0119ksza wolno\u015b\u0107 polityczna i religijna oraz do\u015b\u0107\ndu\u017ce obszary zamieszka\u0142e przez katolik\u00f3w. \n<\/p>\n\n\n\n<p>\nTrzeba\nprzyzna\u0107, \u017ce gorliwa praca duszpasterska w nowych miejscach, gdzie\naposto\u0142owali redemptory\u015bci, przynosi\u0142a b\u0142ogos\u0142awione owoce,\npomimo \u017ce po jakimi\u015b czasie byli zmuszani do opuszczenia plac\u00f3wek.\nNie by\u0142y to nigdy \u0142atwe decyzje. Z tego, co pisa\u0142 Klemens w\nlistach, jasno wida\u0107, jak bardzo on i wsp\u00f3\u0142bracia te chwile\nprze\u017cywali. Potrzebowali w\u00f3wczas wsparcia ze strony Zarz\u0105du\ngeneralnego i wsp\u00f3\u0142braci z W\u0142och. Jednak bardzo cz\u0119sto czuli si\u0119\nprzez nich porzuceni i zapomniani. Do o. J\u00f3zefa Cardonego,\nsekretarza Kapitu\u0142y generalnej, Klemens pisa\u0142 w 1793 roku: \u201eNiech\nPan raczy umocni\u0107 nas swoj\u0105 \u0142ask\u0105 na tym wygnaniu, poniewa\u017c\njeste\u015bmy obci\u0105\u017ceni ogromem pracy. Zmi\u0142ujcie si\u0119 nad nami, a\nponiewa\u017c nie mo\u017cecie uczestniczy\u0107 w niesieniu naszych ci\u0119\u017car\u00f3w,\nto przynajmniej nie zaprzestawajcie pami\u0119ta\u0107 o nas w waszych\nmodlitwach. Wspomnijcie przede wszystkim na te dusze, kt\u00f3re w\nogromnej liczbie padaj\u0105 ofiar\u0105 piek\u0142a. My\u015bl\u0119, \u017ce libertynizm\nnie kr\u00f3luje nigdzie indziej tak mocno jak tutaj. To z\u0142o opanowa\u0142o\nprawie wszystkie serca, od kap\u0142ana do najzwyklejszego \u017cebraka, i\nnie wida\u0107 \u017cadnej nadziei na popraw\u0119 tej sytuacji. Trzeba si\u0119\nobawia\u0107 i modli\u0107, aby B\u00f3g st\u0105d \u015bwiecznika nie przeni\u00f3s\u0142 gdzie\nindziej. Powtarzam jeszcze raz moj\u0105 pro\u015bb\u0119: zmi\u0142ujcie si\u0119 nad\nnami i nie zaprzestawajcie modli\u0107 si\u0119 za nas\u201d<a href=\"#sdfootnote92sym\"><sup>92<\/sup><\/a>.\n\n<\/p>\n\n\n\n<p>\nMin\u0119\u0142o\nkilka lat i wida\u0107, \u017ce sytuacja wsp\u00f3\u0142braci nie zmieni\u0142a si\u0119 za\nbardzo, poniewa\u017c w kolejnym li\u015bcie, tym razem do o. Antonia Tannoi,\npierwszego biografa \u015bw. Alfonsa, Klemens mia\u0142 odwag\u0119 napisa\u0107:\n\u201eUsilnie prosz\u0119 Ciebie oraz wszystkich wsp\u00f3\u0142braci we W\u0142oszech,\npolecajcie nasze Zgromadzenie mi\u0142osierdziu Bo\u017cemu, albowiem nie\ntylko my, lecz i wszyscy zakonnicy \u017cyjemy w wielkim ucisku. Duch\nlibertynizmu opanowa\u0142 rz\u0105d, kt\u00f3remu podlegamy, a ten pocz\u0105\u0142\nprze\u015bladowa\u0107 na r\u00f3\u017cne sposoby duchowie\u0144stwo katolickie. Nie\nzakazuje si\u0119 wprawdzie wprost publicznego wykonywania praktyk\nreligijnych, ale maszyny s\u0105 tak nastawione, i\u017c powoli i\nniepostrze\u017cenie religia sama upadnie. Naprz\u00f3d wydano og\u00f3lne\nrozporz\u0105dzenie, aby nikt nie \u015bmia\u0142 zwraca\u0107 si\u0119 do Ojca \u015bwi\u0119tego;\nco do biskup\u00f3w, to ci tylko za po\u015brednictwem ministra mog\u0105 to\nczyni\u0107. Ca\u0142emu klerowi zakonnemu zakazano utrzymywa\u0107 stosunki z\nprze\u0142o\u017conymi, \u017cyj\u0105cymi poza granicami naszej monarchii \u2013\npoddano go pod jurysdykcj\u0119 miejscowych ordynariuszy. \u017badne\nzgromadzanie ani \u017caden zakon nie mog\u0105 przyjmowa\u0107 nowicjuszy bez\nwyra\u017anego zezwolenia w\u0142adz pa\u0144stwowych\u201d<a href=\"#sdfootnote93sym\"><sup>93<\/sup><\/a>.\n\n<\/p>\n\n\n\n<p>\nPo\ntym, co pisa\u0142 \u015bw. Klemens, wida\u0107, \u017ce trudno\u015bci, kt\u00f3re\nnieustannie musia\u0142 pokonywa\u0107 w Warszawie czy podczas podr\u00f3\u017cy\nfundacyjnych, mocno go duchowo os\u0142abia\u0142y. Przy ka\u017cdej nadarzaj\u0105cej\nsi\u0119 okazji prosi\u0142 o modlitw\u0119 i wstawiennictwo wsp\u00f3\u0142braci\nw\u0142oskich: \u201ePob\u0142ogos\u0142aw\nwi\u0119c, Czcigodny Ojcze, Twoich syn\u00f3w, kt\u00f3rzy nieustannie zanosz\u0105\nmod\u0142y do Boga, aby zachowa\u0142 nam Ciebie na d\u0142ugie lata. Prosz\u0119 Ci\u0119\nr\u00f3wnie\u017c, aby\u015b pozdrowi\u0142 wszystkich ojc\u00f3w i braci i niech modl\u0105\nsi\u0119 oni za nas, tak jak my modlimy si\u0119 nieustannie za nich, aby\u015bmy\nmogli pe\u0142ni\u0107 naj\u015bwi\u0119tsz\u0105 wol\u0119 Bo\u017c\u0105\u201d<a href=\"#sdfootnote94sym\"><sup>94<\/sup><\/a>\n\u2013 pisa\u0142 do o. Blasucciego, prze\u0142o\u017conego generalnego. \n<\/p>\n\n\n\n<p>\n<strong>2.\nPomoc ubogim<\/strong><\/p>\n\n\n\n<p>\nPastoralna\ndzia\u0142alno\u015b\u0107 \u015bw. Klemensa by\u0142y r\u00f3\u017cnorodna i wielowymiarowa.\nWsz\u0119dzie tam, gdzie przebywa\u0142, przede wszystkim pyta\u0142 si\u0119, w jaki\nspos\u00f3b powinien realizowa\u0107 charyzmat i misj\u0119 Zgromadzenia\nRedemptoryst\u00f3w. Jednak niezale\u017cnie od miejsca jego praca\nduszpasterska zawsze obejmowa\u0142a ludzi biednych, samotnych i\nubogich<a href=\"#sdfootnote95sym\"><sup>95<\/sup><\/a>,\nzgodnie z redemptorystowskim mottem: \u201ePos\u0142a\u0142 mnie, abym ubogim\nni\u00f3s\u0142 dobr\u0105 nowin\u0119, wi\u0119\u017aniom g\u0142osi\u0142 wolno\u015b\u0107, a niewidomym\nprzejrzenie\u201d (Iz 61, 1\u20132). Jeden z pierwszych biograf\u00f3w Klemensa\npisa\u0142, \u017ce \u201eUbodzy byli jego przyjaci\u00f3\u0142mi. I nie by\u0142y to\njedynie puste s\u0142owa, ale potwierdza\u0142 on je ca\u0142\u0105 dzia\u0142alno\u015bci\u0105\nswojego \u017cycia\u201d<a href=\"#sdfootnote96sym\"><sup>96<\/sup><\/a>.<\/p>\n\n\n\n<p>\nPrzy\nprzejmowaniu ko\u015bcio\u0142a \u015bw. Benona Klemens zobowi\u0105za\u0142 si\u0119 do\nodprawiania nabo\u017ce\u0144stw oraz troski o dzia\u0142a charytatywne\nprowadzone wcze\u015bniej przez Bractwo \u015bw. Benona. Z jednej strony by\u0142\nto zaanga\u017cowanie niezgodne z charyzmatem Zgromadzenia\nRedemptoryst\u00f3w, a z drugiej, jak podkre\u015bla\u0142 Klemens w\nkorespondencji do o. genera\u0142a Blasucciego, by\u0142 to warunek podj\u0119cia\npracy duszpasterskiej w Warszawie. \u201eNie mogliby\u015bmy tutaj zosta\u0107\nd\u0142u\u017cej, gdyby\u015bmy nie obj\u0119li opieki nad szko\u0142\u0105 dla ch\u0142opc\u00f3w.\nTylko pod tym warunkiem mo\u017cemy g\u0142osi\u0107 s\u0142owo Bo\u017ce i zapewni\u0107\nistnienie naszego Zgromadzenia na tym terenie. Je\u017celi zaniechamy\ndzia\u0142alno\u015bci szkolnej, wszystko z pewno\u015bci\u0105 si\u0119 rozpadnie. I\nfaktycznie, w ten spos\u00f3b ko\u0144cz\u0105 inne wsp\u00f3lnoty zakonne. Podobnie\nmisjonarze \u015bw. Wincentego \u00e1 Paulo i Zgromadzenia \u017ce\u0144skie, aby\nzapewni\u0107 sobie egzystencj\u0119, musia\u0142y zaj\u0105\u0107 si\u0119 edukacj\u0105\ndziewcz\u0105t. Tylko prowadzone szko\u0142y dla m\u0142odzie\u017cy, szczeg\u00f3lnie z\nubogich rodzin, pozwalaj\u0105 nam \u017cywi\u0107 nadziej\u0119 na otrzymanie\npozwolenia na przyjmowanie kandydat\u00f3w do Zgromadzenia\u201d<a href=\"#sdfootnote97sym\"><sup>97<\/sup><\/a>.\n\n<\/p>\n\n\n\n<p>\nPodj\u0119cie\ndzia\u0142alno\u015bci o\u015bwiatowej by\u0142o wi\u0119c konieczno\u015bci\u0105, a\njednocze\u015bnie w\u0142\u0105czeniem si\u0119 w g\u0142\u00f3wny nurt charyzmatu\nredemptoryst\u00f3w, czyli bezpo\u015bredniego przepowiadania Ewangelii\nbiednym, poniewa\u017c dzieci i m\u0142odzie\u017c nale\u017ca\u0142y do kategorii\nnajbardziej opuszczonych. \u201eW Polsce stan o\u015bwiaty jest w op\u0142akanym\nstanie i nie ma nikogo, kto chcia\u0142by po\u015bwieci\u0107 si\u0119 dla ratowania\ndusz i Ko\u015bcio\u0142a, tak z powodu pogardy dla stanu duchownego, jak te\u017c\nz powodu upadku obyczaj\u00f3w, co doprowadzi\u0142o do deprawacji prawie\nca\u0142ej m\u0142odzie\u017cy. Ta demoralizacja widoczna jest przede wszystkim\nw\u015br\u00f3d tych, kt\u00f3rzy ucz\u0119szczaj\u0105 obecnie do szk\u00f3\u0142\u201d \u2013 pisa\u0142\nKlemens w kolejnym li\u015bcie do o. Blasucciego<a href=\"#sdfootnote98sym\"><sup>98<\/sup><\/a>.\nZatem przepowiadanie Ewangelii w dzia\u0142alno\u015bci duszpasterskiej oraz\ntworzenie \u015brodowisk, w kt\u00f3rych b\u0119d\u0105 mog\u0142y kszta\u0142ci\u0107 si\u0119\ndzieci i m\u0142odzie\u017c \u2013 taka wizja apostolstwa redemptorystowskiego\nrysowa\u0142a si\u0119 w Warszawie. Mo\u017cna wyci\u0105gn\u0105\u0107 taki wniosek na\npodstawie listu Klemensa do kr\u00f3la pruskiego Fryderyka Wilhelma III.\nChc\u0105c przedstawi\u0107 swoje Zgromadzenie i cele, jakimi si\u0119 kieruje,\npisze: \u201eCelem naszego Instytutu jest dzia\u0142alno\u015b\u0107 duszpasterska\noraz promowanie o\u015bwiaty w\u015br\u00f3d ludu i m\u0142odzie\u017cy\u201d<a href=\"#sdfootnote99sym\"><sup>99<\/sup><\/a>.\nPodobnego sformu\u0142owania u\u017cy\u0142, gdy prosi\u0142 o dofinansowanie szko\u0142y\nw li\u015bcie do Karola Hoyma: \u201eInstytut, kt\u00f3rego jestem cz\u0142onkiem i\naktualnie prze\u0142o\u017conym, jest jednym z tych, co jako g\u0142\u00f3wny cel\nswojej dzia\u0142alno\u015bci maj\u0105 wychowanie m\u0142odzie\u017cy\u201d<a href=\"#sdfootnote100sym\"><sup>100<\/sup><\/a>.\n\n<\/p>\n\n\n\n<p>\nW\nduchu swego zakonodawcy i regu\u0142 Zgromadzenia Klemens Hofbauer\nrozpocz\u0105\u0142 prac\u0119 dla ubogich. Dbanie o sierociniec i szko\u0142y to\n\u201enieustanny bieg z przeszkodami\u201d. Potrzeby, kt\u00f3re redemptory\u015bci\nmusieli zaspokaja\u0107, zawsze by\u0142y wi\u0119ksze od \u015brodk\u00f3w materialnych,\njakimi dysponowali. Liczne listy Klemensa wyra\u017caj\u0105 nieustann\u0105\ntrosk\u0119, by zapewni\u0107 czasami minimum ucz\u0105cym si\u0119 w ich szko\u0142ach,\naby da\u0107 im \u0142atwiejszy start \u017cyciowy<a href=\"#sdfootnote101sym\"><sup>101<\/sup><\/a>.<\/p>\n\n\n\n<p>\nNaj\u0142atwiej\nby\u0142o zdoby\u0107 r\u00f3\u017cnego rodzaju pomoc i dofinansowanie, gdy\nprzedstawiano spos\u00f3b i cele dzia\u0142alno\u015bci sieroci\u0144ca i szko\u0142y.\n\u201e[Instytut] jest jedynym, kt\u00f3ry przyjmuje sieroty i inne ubogie\ndzieci i wed\u0142ug mo\u017cliwo\u015bci daje im utrzymanie, odzie\u017c oraz\nwykszta\u0142cenie, jak bowiem wiadomo, tak zwane Dzieci\u0105tko Jezus,\nstosownie do swego celu, przyjmuje i kszta\u0142ci tylko podrzutki, w\n\u017cadnym za\u015b wypadku starsz\u0105 osierocon\u0105 lub ubog\u0105 m\u0142odzie\u017c. Obok\nsieroci\u0144ca prowadzi nasz Instytut przy ko\u015bciele \u015bw. Benona tak\u017ce\nbezp\u0142atnie dla m\u0142odzie\u017cy z miasta publiczne szko\u0142y niemieckie, w\nkt\u00f3rych s\u0105 ni\u017csze klasy \u0142aci\u0144skie dla tych, co chc\u0105 dalej\nstudiowa\u0107, oraz zaj\u0119cia z j\u0119zyka polskiego. (\u2026) Obecny budynek\nsk\u0142ada si\u0119 z pi\u0119ciu murowanych i dw\u00f3ch drewnianych ma\u0142ych\npomieszcze\u0144, zamieszka\u0142ych przez 60 os\u00f3b, razem z dzie\u0107mi i\nduchownymi. W nim te\u017c prowadzi si\u0119 zaj\u0119cia dla ponad 300 ch\u0142opc\u00f3w\u201d\n\u2013 pisa\u0142 Klemens do namiestnika Prowincji Prus Po\u0142udniowych\u201d<a href=\"#sdfootnote102sym\"><sup>102<\/sup><\/a>.\nNatomiast w li\u015bcie kr\u00f3la Fryderyka Wilhelma podkre\u015bla\u0142, \u017ce\n\u201ekszta\u0142cenie dzieci nie ogranicza si\u0119 jedynie do przekazywaniu im\npodstawowych wiadomo\u015bci, ale jest tak pomy\u015blane, aby zdobywa\u0142y one\nprzydatne w \u017cyciu umiej\u0119tno\u015bci\u201d<a href=\"#sdfootnote103sym\"><sup>103<\/sup><\/a>.\nWydaje si\u0119, \u017ce niezwykle wa\u017cnym argumentem za udzielaniem wsparcia\nfinansowego by\u0142a informacja o r\u00f3wnym traktowaniu wszystkich dzieci:\n\u201eNie robimy \u017cadnej r\u00f3\u017cnicy mi\u0119dzy dzie\u0107mi, kt\u00f3re uczymy i\n\u017cywimy; oboj\u0119tnie, czy ich rodzice s\u0105 cywilni, czy wojskowi, do\u015b\u0107,\ni\u017c s\u0105 ubogie lub sieroty\u201d<a href=\"#sdfootnote104sym\"><sup>104<\/sup><\/a>.\n\n<\/p>\n\n\n\n<p>\nKlemens\nnie mia\u0142 opor\u00f3w, by zwr\u00f3ci\u0107 si\u0119 tak\u017ce do kr\u00f3la Stanis\u0142awa\nAugusta Poniatowskiego o pomoc dla swoich dzie\u0142 charytatywnych.\nPowodem napisania listu by\u0142a wyj\u0105tkowo trudna sytuacja, w jakiej\nznale\u017ali si\u0119 redemptory\u015bci. \u201eByli\u015bmy wprawdzie zawsze ubodzy,\nale nigdy nie znale\u017ali\u015bmy si\u0119 w sytuacji tak godnej po\u017ca\u0142owania\njak obecnie\u201d<a href=\"#sdfootnote105sym\"><sup>105<\/sup><\/a>\n\u2013 \u017cali\u0142 si\u0119 Klemens. \u201eOd ostatniego roku liczba osieroconych\ndzieci powi\u0119kszy\u0142a si\u0119 u nas nie do wiary. S\u0105 to dzieci z\nzubo\u017ca\u0142ych, a niegdy\u015b bogatych rodzin. Liczba sierot, kt\u00f3re\nobecnie musimy \u017cywi\u0107, dochodzi do 70, a nie mamy \u017cadnych \u015brodk\u00f3w\nna ich utrzymanie\u201d<a href=\"#sdfootnote106sym\"><sup>106<\/sup><\/a>.\nKr\u00f3l Stanis\u0142aw August przychyla\u0142 si\u0119 do pr\u00f3\u015bb redemptorysty i\ndawa\u0142 urz\u0119dnikom dyspozycje, by wyp\u0142acali odpowiednie sumy na\npotrzeby sieroci\u0144ca czy szko\u0142y. Po otrzymaniu pomocy zawsze\nwyra\u017cano podzi\u0119kowanie w osobnym li\u015bcie<a href=\"#sdfootnote107sym\"><sup>107<\/sup><\/a>.\n\n<\/p>\n\n\n\n<p>\nNiezwyk\u0142ym\ndzie\u0142em \u015bw. Klemensa i jego wsp\u00f3\u0142braci by\u0142o zorganizowanie\npierwszej w Europie szko\u0142y zawodowej dla dziewcz\u0105t. Aposto\u0142\nWarszawy by\u0142 przekonany, \u017ce przysz\u0142o\u015b\u0107 kraju jest w r\u0119kach\ndobrze wychowanych i w miar\u0119 wykszta\u0142conych kobiet. W li\u015bcie do\npruskiego ministra szkolnictwa Ottona Karola von Vossa przekonuje, \u017ce\nnajlepszym <em>s<\/em>posobem\nna popraw\u0119 obyczaj\u00f3w mieszka\u0144c\u00f3w Warszawy jest rozwijanie o\u015bwiaty\ni formacja chrze\u015bcija\u0144ska, szczeg\u00f3lnie m\u0142odzie\u017cy \u017ce\u0144skiej.\n\u201eUwa\u017cali\u015bmy za jeden z najwi\u0119kszych brak\u00f3w Warszawy, i\u017c ca\u0142e\ntak rozlegle miasto nie ma ani jednej publicznej szko\u0142y dla\ndziewcz\u0105t, w kt\u00f3rej c\u00f3rki ubogich rodzic\u00f3w mog\u0142yby bezp\u0142atnie\npobiera\u0107 potrzebn\u0105 nauk\u0119. Dlatego przed sze\u015bciu laty za\u0142o\u017cyli\u015bmy\ntak\u0105 szko\u0142\u0119, lecz z ka\u017cdym dniem jej utrzymanie staje si\u0119 dla\nnas coraz trudniejsze. Nale\u017ca\u0142oby koniecznie wynaj\u0105\u0107\nobszerniejsze mieszkanie o wi\u0119kszej liczbie pomieszcze\u0144. Tymczasem\nwielu nie chce zrozumie\u0107, i\u017c wszelki zanik moralno\u015bci, je\u015bli nie\nca\u0142kowicie, to przynajmniej w du\u017cej mierze pochodzi od \u017ale\nwychowanych, zepsutych kobiet. Matki maj\u0105 swoje ma\u0142e dzieci\nwychowywa\u0107 na obywateli pa\u0144stwa, a same zaledwie o tym wiedz\u0105, i\u017c\ns\u0105 lud\u017ami. Dziewcz\u0119ta z najbiedniejszych klas tego miasta, gdy s\u0105\nm\u0142ode i niewykszta\u0142cone, poddaj\u0105 si\u0119 pokusom lekkiego \u017cycia,\nponiewa\u017c przez swoje matki, kt\u00f3re najcz\u0119\u015bciej same nic nie\npotrafi\u0105, nie zosta\u0142y nauczone \u017cadnej powa\u017cnej pracy. Psuj\u0105 one\nm\u0119\u017cczyzn, a gdy si\u0119 zestarzej\u0105, zajmuj\u0105 si\u0119 \u017cebractwem. Trudno\nznale\u017a\u0107 ulic\u0119 w tym mie\u015bcie, na kt\u00f3rej nie by\u0142oby nie tylko\njednego, ale nawet kilku dom\u00f3w publicznych. Rodziny skar\u017c\u0105 si\u0119 na\ndziewcz\u0119ta s\u0142u\u017c\u0105ce, kt\u00f3re nie potrafi\u0105 niczego innego, jak\ntylko kra\u015b\u0107 i niszczy\u0107 maj\u0105tek w\u0142a\u015bcicieli; nikt jednak nie\nchce dostrzec przyczyny tego z\u0142a. Ludzie nie s\u0105 niepoprawni, a\nwi\u0119kszo\u015b\u0107 z nich schodzi na z\u0142e drogi tylko dlatego, \u017ce w \u017cyciu\nnie poznali niczego lepszego\u201d<a href=\"#sdfootnote108sym\"><sup>108<\/sup><\/a>.\n\n<\/p>\n\n\n\n<p>\nW\nWarszawie da\u0142o si\u0119 zauwa\u017cy\u0107, \u017ce prostytucja i pija\u0144stwo s\u0105\npopierane przez zaborc\u00f3w jako skuteczne \u015brodki demoralizacji narodu\npolskiego<a href=\"#sdfootnote109sym\"><sup>109<\/sup><\/a>.\nTrudno by\u0142o w\u00f3wczas w stolicy znale\u017a\u0107 ulic\u0119, \u201ena kt\u00f3rej nie\nby\u0142oby nie tylko jednego, ale nawet kilku dom\u00f3w publicznych\u201d<a href=\"#sdfootnote110sym\"><sup>110<\/sup><\/a>.\nW tym wzgl\u0119dzie Klemens wykaza\u0142 si\u0119 niezwykle trafn\u0105 intuicj\u0105.\nPrzysz\u0142o\u015b\u0107 ka\u017cdego kraju zwi\u0105zana jest z promocj\u0105 i obron\u0105\ngodno\u015bci kobiety. Swoj\u0105 argumentacj\u0119 za potrzeb\u0105 stworzenia tego\nrodzaju szko\u0142y zawodowej dla dziewcz\u0105t i p\u00f3\u017aniejszym wparciem tej\ninicjatywy przez pa\u0144stwo zako\u0144czy\u0142 s\u0142owami: \u201eKiedy dochodzi do\npowszechnego upadku obyczaj\u00f3w, tylko surowe przepisy policyjne s\u0105 w\nstanie zapobiec powszechnym niepokojom. Kiedy jednak pracuje si\u0119 nad\npopraw\u0105 ludzi, to te gwa\u0142towne \u015brodki zapobiegawcze b\u0119d\u0105 coraz\nmniej potrzebne\u201d<a href=\"#sdfootnote111sym\"><sup>111<\/sup><\/a>.<\/p>\n\n\n\n<p>\nPo\nlatach niezwykle gorliwej pracy na rzeczy dzieci i m\u0142odzie\u017cy mo\u017cna\npowiedzie\u0107, \u017ce najbardziej istotne w jego pos\u0142udze cz\u0119sto by\u0142o\nnie to, co konkretnie dla nich uczyni\u0142, ale to, \u017ce opr\u00f3cz\nzabezpieczenia materialnego dawa\u0142 im poczucie ludzkiej godno\u015bci. \n<\/p>\n\n\n\n<p>\nKlemens\nHofbauer i jego wsp\u00f3\u0142bracia, pomagaj\u0105c biednym i opuszczonym,\npotrafili si\u0119 z nimi solidaryzowa\u0107 na wz\u00f3r Jezusa Chrystusa.\n\u201eJezus nie udawa\u0142 ubogiego, aby lepiej dotrze\u0107 do ubogich.\nKlemens na drodze na\u015bladowania Chrystusa nie tylko by\u0142 ubogim. On\nby\u0142 w\u015br\u00f3d ubogich jak jeden z nich. Jako ubogi \u017cy\u0142 z ubogimi i\nco posiada\u0142, dzieli\u0142 si\u0119 z nimi\u201d<a href=\"#sdfootnote112sym\"><sup>112<\/sup><\/a>.\nTakim redemptoryst\u0105 by\u0142 Klemens Hofbauer i tak widzia\u0142 \u017cycie\nprzysz\u0142ych redemptoryst\u00f3w.<\/p>\n\n\n\n<p>\n<strong>3.\nWsp\u00f3\u0142praca z laikatem<\/strong><\/p>\n\n\n\n<p>\nKontynuatorem\nidei wsp\u00f3\u0142pracy z laikatem i formacji \u015bwieckich w Zgromadzeniu\nRedemptoryst\u00f3w po \u015bw. Alfonsie Liguorim by\u0142 \u015bw. Klemens\nHofbauer<a href=\"#sdfootnote113sym\"><sup>113<\/sup><\/a>.\nDzia\u0142alno\u015b\u0107 apostolsk\u0105 ze \u015bwieckimi i dla \u015bwieckich prowadzi\u0142\non szczeg\u00f3lnie w dw\u00f3ch miastach: Warszawie i Wiedniu. Na podstawie\ndokument\u00f3w zebranych w siedemnastotomowym dziele <em>Monumenta\nHofbaueriana<\/em> mo\u017cna prze\u015bledzi\u0107\ncharakterystyczne aspekty wsp\u00f3\u0142pracy i formacji \u015bwieckich przez\n\u015bw. Klemensa.<\/p>\n\n\n\n<p>\nW pracy\nduszpasterskiej Klemensa szczeg\u00f3ln\u0105 rol\u0119 odgrywa\u0142y trzy\nwsp\u00f3lnoty. W Warszawie za\u0142o\u017cy\u0142 Stowarzyszenie Oblat\u00f3w. W Wiedniu\nzebra\u0142 wok\u00f3\u0142 siebie grono wybitnych przedstawicieli \u017cycia\nnaukowego, literackiego i kulturalnego, kt\u00f3re nazwano p\u00f3\u017aniej\n\u201eKr\u0119giem Hofbauera\u201d, oraz grup\u0119 student\u00f3w ze \u015brodowiska\nuniwersyteckiego. Formacj\u0105 chrze\u015bcija\u0144sk\u0105 towarzyszy\u0142 tak\u017ce\nwiernym zgromadzonym w bractwach. Klemens, kt\u00f3ry \u017cy\u0142 na prze\u0142omie\nXVIII i XIX wieku, dobrze odczyta\u0142 pos\u0142annictwo ludzi \u015bwieckich w\nKo\u015bciele. Nie ogranicza\u0142 roli laikatu tylko do biernego\nuczestnictwa w \u017cyciu Ko\u015bcio\u0142a, ale stara\u0142 si\u0119 anga\u017cowa\u0107 ich\nczynnie do wsp\u00f3\u0142pracy<a href=\"#sdfootnote114sym\"><sup>114<\/sup><\/a>.\nTworzy\u0142 grupy \u015bwiadomych i zaanga\u017cowanych chrze\u015bcijan, kt\u00f3rzy\nmieli dawa\u0107 przyk\u0142ad \u017cycia prawdziwie chrze\u015bcija\u0144skiego we\nw\u0142asnych domach oraz oddzia\u0142ywa\u0107 w pewnych \u015brodowiskach\nspo\u0142ecznych<a href=\"#sdfootnote115sym\"><sup>115<\/sup><\/a>.\nMa\u0142e wsp\u00f3lnoty religijne, dzia\u0142aj\u0105ce przy parafiach, znaj\u0105 swoje\n\u015brodowiska oraz s\u0105 \u015bwiadome, co im zagra\u017ca. Wiedz\u0105, co nale\u017cy\nzrobi\u0107 dla obrony bli\u017anich i w jaki spos\u00f3b mo\u017cna to zrobi\u0107\nnajskuteczniej. Grupy takie mog\u0105 wi\u0119c w du\u017cym stopniu przyczynia\u0107\nsi\u0119 do obrony cz\u0142onk\u00f3w Ko\u015bcio\u0142a przed gro\u017c\u0105cymi im uwik\u0142aniami\nw spo\u0142eczne patologie. Tym samym przyczyniaj\u0105 si\u0119 do obrony\nKo\u015bcio\u0142a, kt\u00f3ry jest \u015bwi\u0119ty, ale ma w swym \u0142onie ludzi duchowo\nchorych i zagro\u017conych.<\/p>\n\n\n\n<p>\nMaj\u0105c to\nwszystko na uwadze, \u015bw. Klemens w 1788 roku powo\u0142a\u0142 do \u017cycia tak\u0105\nwsp\u00f3lnot\u0119<a href=\"#sdfootnote116sym\"><sup>116<\/sup><\/a>\n\u2013 Stowarzyszenie Oblat\u00f3w. By\u0142o to zwi\u0105zane ze znajomo\u015bci\u0105,\njak\u0105 zawar\u0142 z by\u0142ym jezuit\u0105 ks. Diesbachem<a href=\"#sdfootnote117sym\"><sup>117<\/sup><\/a>,\nb\u0119d\u0105c jeszcze studentem teologii w Wiedniu. Ks. Diesbach za\u0142o\u017cy\u0142\nnajpierw tak\u0105 grup\u0119 w Turynie, a p\u00f3\u017aniej w Wiedniu, pod nazw\u0105\nAmicitia Christiana. By\u0142o to tajne stowarzyszenie religijne, kt\u00f3re\nza jedno z g\u0142\u00f3wnych zada\u0144, obok pog\u0142\u0119biania \u017cycia duchowego\nswoich cz\u0142onk\u00f3w, stawia\u0142o sobie propagowanie dobrych ksi\u0105\u017cek, by\nw ten spos\u00f3b przeciwdzia\u0142a\u0107 negatywnym ideom o\u015bwiecenia,\nmasonerii i j\u00f3zefinizmu. Gromadzi\u0142o ono przede wszystkim \u015bwieckich,\nale tak\u017ce duchownych. Podpisywali si\u0119 oni literami A.C., od nazwy\nstowarzyszenia.<\/p>\n\n\n\n<p>\nWszystko\nwskazuje na to, \u017ce w 1782 roku Klemens i jego przyjaciel Tadeusz\nH\u00fcbl spotkali\nsi\u0119 z ks. Diesbachem w Wiedniu, kiedy studiowali na tamtejszym\nuniwersytecie. Dzi\u0119ki temu zapoznali si\u0119 ze stowarzyszeniem \u2013\noraz z dzie\u0142ami \u015bw. Alfonsa, kt\u00f3rych ponad 20 znajdowa\u0142o si\u0119 w\njego bibliotece. \n<\/p>\n\n\n\n<p>\nNa pocz\u0105tku\nzwr\u00f3\u0107my uwag\u0119 na uzasadnienie powstania warszawskiego\nStowarzyszenia Oblat\u00f3w. Klemens zaznaczy\u0142 to we wst\u0119pie do jego\nstatut\u00f3w: \u201eWzmaga si\u0119 z\u0142o i niemoralno\u015b\u0107 w\u015br\u00f3d ludzi\nprzekracza wszelkie granice. Ludzie niewierz\u0105cy s\u0105 zdecydowani\nuczyni\u0107 wszystko, aby zetrze\u0107 wiar\u0119 na ziemi i wszelki \u015blad po\nreligii. Dlatego wierz\u0105cy powinni si\u0119 po\u0142\u0105czy\u0107 razem, by ustrzec\nswoj\u0105 wiar\u0119 i przekaza\u0107 j\u0105 pokoleniom. A mi\u0142o\u015b\u0107 do Chrystusa\noka\u017cemy w ten spos\u00f3b, \u017ce pomo\u017cemy wsp\u00f3lnie tym braciom, kt\u00f3rzy\nschodz\u0105 z drogi prawdy\u201d<a href=\"#sdfootnote118sym\"><sup>118<\/sup><\/a>.<\/p>\n\n\n\n<p>\nW\nlistopadzie 1804 roku Klemens Hofbauer zwraca si\u0119 do papie\u017ca Piusa\nVII z pro\u015bb\u0105 o zatwierdzenie Stowarzyszenia Oblat\u00f3w Naj\u015bwi\u0119tszego\nOdkupiciela: \u201eOjcze \u015awi\u0119ty, Klemens\nMaria Hofbauer, wikariusz generalny misji Zgromadzenia Naj\u015bwi\u0119tszego\nOdkupiciela na terytorium Polski i Niemiec, pokornie informuje Wasz\u0105\n\u015awi\u0105tobliwo\u015b\u0107, \u017ce ju\u017c przed wieloma laty za\u0142o\u017cy\u0142, z wielkim\npo\u017cytkiem dla zbawienia dusz, Stowarzyszenie lub Bractwo Oblat\u00f3w\nlub Wsp\u00f3\u0142pracownik\u00f3w Zgromadzenia Naj\u015bwi\u0119tszego Odkupiciela.\nCelem tego Stowarzyszenia jest pracowa\u0107, jak najbardziej to mo\u017cliwe\nna tych terenach, dla chwa\u0142y Bo\u017cej i zbawienia bli\u017anich.<\/p>\n\n\n\n<p>\nDo oblat\u00f3w\nprzyjmujemy ksi\u0119\u017cy, zakonnik\u00f3w oraz ludzi \u015bwieckich obojga p\u0142ci,\nkt\u00f3rzy pozostaj\u0105c w swoim w\u0142asnym powo\u0142aniu, prowadz\u0105 poprawne\n\u017cycie i wykazuj\u0105 si\u0119 gorliwo\u015bci\u0105 o chwa\u0142\u0119 Bo\u017c\u0105 i zbawienie\ndusz\u201d<a href=\"#sdfootnote119sym\"><sup>119<\/sup><\/a>.<\/p>\n\n\n\n<p>\nW tym samym\nli\u015bcie przedstawia zadania oblat\u00f3w. W sumie wylicza ich ponad\ndziesi\u0119\u0107, a najwa\u017cniejszymi s\u0105: u\u015bwi\u0119cenie w\u0142asne, wsp\u00f3\u0142praca\nze wszystkimi, kt\u00f3rzy przyczyniaj\u0105 si\u0119 do szerzenia chwa\u0142y Bo\u017cej,\nobrona integralno\u015bci wiary, wykorzenienie z\u0142a i bezbo\u017cnych idei,\nobrona najwy\u017cszego autorytetu Apostolskiej Stolicy, przekonywanie do\nunikania czytania niereligijnych i bezbo\u017cnych ksi\u0105\u017cek, cz\u0119ste\nprzyst\u0119powanie do sakrament\u00f3w i s\u0142uchanie Bo\u017cego s\u0142owa,\nregularne uczestnictwo w rekolekcjach. Wszystkie maj\u0105 przyczynia\u0107\nsi\u0119 do wzrostu czci Ko\u015bcio\u0142a katolickiego<a href=\"#sdfootnote120sym\"><sup>120<\/sup><\/a>.\nAby osi\u0105gn\u0105\u0107 zak\u0142adane cele, Klemens okre\u015bli\u0142 w statutach tak\u017ce\n\u015brodki, kt\u00f3rymi powinni pos\u0142ugiwa\u0107 si\u0119 oblaci, inne dla kap\u0142an\u00f3w\n(g\u0142oszenie s\u0142owa Bo\u017cego, nauczanie katechizmu i sprawowanie\nsakrament\u00f3w), a inne dla \u015bwieckich (rozmowy w rodzinnym gronie).\nNatomiast wszyscy cz\u0142onkowie powinni mie\u0107 \u015bwiadomo\u015b\u0107, \u017ce\n\u201enajlepszym\n\u015brodkiem jest promocja dobrej ksi\u0105\u017cki odpowiednio dobranej, kt\u00f3ra\nodpowiada zainteresowaniom osoby tak, aby osi\u0105gn\u0105\u0107 zamierzony\nrezultat. Dodatkowym sposobem ewangelizacji jest wydawanie publikacji\nna temat wiary i moralno\u015bci, na temat szacunku i pobo\u017cno\u015bci do\nNaj\u015bwi\u0119tszego Sakramentu O\u0142tarza i do Naj\u015bwi\u0119tszej Panny itd.,\nlub t\u0142umaczenie ksi\u0105\u017cek z innych j\u0119zyk\u00f3w, lub nawet, je\u015bli\n\u015brodki pozwalaj\u0105, popieranie druku niekt\u00f3rych dobrych ksi\u0105\u017cek\u201d<a href=\"#sdfootnote121sym\"><sup>121<\/sup><\/a>.<\/p>\n\n\n\n<p>\nPrzypiecz\u0119towaniem\nca\u0142o\u015bci by\u0142a przysi\u0119ga przyjmowana przez wikariusza generalnego\nlub przez innego kap\u0142ana wskazanego przez Zgromadzenie Naj\u015bwi\u0119tszego\nOdkupiciela. Ka\u017cdy oblat przyrzeka\u0142, \u017ce \u201eka\u017cdego dnia b\u0119dzie\nodprawia\u0142 medytacje i czytanie duchowe, pozostanie wierny i\npos\u0142uszny Stolicy Apostolskiej i b\u0119dzie broni\u0142 Jej najwy\u017cszego\nautorytetu, jak tylko to mo\u017cliwe, i \u017ce b\u0119dzie szuka\u0142 najbardziej\nskutecznych \u015brodk\u00f3w dla powi\u0119kszania Bo\u017cej chwa\u0142y, dobra\nKo\u015bcio\u0142a i dusz\u201d<a href=\"#sdfootnote122sym\"><sup>122<\/sup><\/a>.<\/p>\n\n\n\n<p>\nStarania\no papieskie zatwierdzenie zosta\u0142y uwie\u0144czone sukcesem. Kongregacja\nRozkrzewiania Wiary za pontyfikatu papie\u017ca Piusa VIII zatwierdzi\u0142a\nStowarzyszenie Oblat\u00f3w\ni\njego statuty<a href=\"#sdfootnote123sym\"><sup>123<\/sup><\/a>.\nKilka\nlat p\u00f3\u017aniej Klemens zredagowa\u0142 regu\u0142\u0119 Stowarzyszenia\nNaj\u015bwi\u0119tszego Odkupiciela: <em>Verhaltungs-Regel\nfur die Ausgeopferten der Versammlung des allerheiligsten Erlosers<a href=\"#sdfootnote124sym\"><sup>124<\/sup><\/a><\/em>.\nW cz\u0119\u015bci pierwszej omawia ona jego cel. W drugiej wymienione\nzosta\u0142y cnoty, w jakich oblaci mieli si\u0119 \u0107wiczy\u0107 w poszczeg\u00f3lnych\nmiesi\u0105cach<a href=\"#sdfootnote125sym\"><sup>125<\/sup><\/a>.\nStowarzyszenie\nOblat\u00f3w zosta\u0142o utworzone nie tylko w Polsce. Wsz\u0119dzie tam, gdzie\nprzybywali pracowa\u0107 redemptory\u015bci, organizowano t\u0119 form\u0119 pracy\nduszpasterskiej.<\/p>\n\n\n\n<p>\nPod\nkoniec XVIII i na pocz\u0105tku XIX wieku jedn\u0105 z form \u017cycia\nreligijnego w wielkich miastach Europy by\u0142o spotykanie si\u0119 w ko\u0142ach\ntowarzyskich, zwanych kr\u0119gami przyjaci\u00f3\u0142. Poprzez nie pr\u00f3bowano\noddzia\u0142ywa\u0107 na rzesze innych ludzi. Ten rodzaj kontakt\u00f3w Klemens\nwykorzysta\u0142 do ewangelizacji Wiednia przez ludzi \u015bwieckich, kt\u00f3rzy\ngromadzili si\u0119 wok\u00f3\u0142 niego. \u201eKr\u0105g Hofbauera\u201d<a href=\"#sdfootnote126sym\"><sup>126<\/sup><\/a>\ntworzyli wybitni arty\u015bci, pisarze, uczeni i dziennikarze. Opr\u00f3cz\nnich mo\u017cna by\u0142o w tej grupie zauwa\u017cy\u0107 szlacht\u0119, mieszcza\u0144stwo,\nstudent\u00f3w, urz\u0119dnik\u00f3w oraz wielu kap\u0142an\u00f3w. Godne podziwu jest\nto, \u017ce tak wielu ludzi ze wszystkich warstw spo\u0142ecznych gromadzi\u0142o\nsi\u0119 wok\u00f3\u0142 Klemensa, poddawa\u0142o si\u0119 jego kierownictwu i\newangelizowa\u0142o dalej w swoich \u015brodowiskach. By\u0142o w\u015br\u00f3d nich\nwiele wybitnych i znacz\u0105cych, a tak\u017ce wp\u0142ywowych osobisto\u015bci. \n<\/p>\n\n\n\n<p>\nAdam\nMuller by\u0142 przyrodnikiem, filozofem, ekonomist\u0105, historykiem i\nliteratem. Pochodzi\u0142 z liberalnej rodziny protestanckiej. Do stolicy\nAustrii przyby\u0142 w 1805 roku i w\u00f3wczas to pozna\u0142 Klemensa\nHofbauera, kt\u00f3ry po jego nawr\u00f3ceniu w 1806 roku na katolicyzm\nzosta\u0142 jego spowiednikiem, doradc\u0105 i przyjacielem. Szczeg\u00f3lnie\nblisko wsp\u00f3\u0142pracowali przy za\u0142o\u017ceniu Instytutu Wychowawczego dla\nCh\u0142opc\u00f3w w Wiedniu. \n<\/p>\n\n\n\n<p>\nWa\u017cn\u0105\nrol\u0119 w tym dziele odegra\u0142 tak\u017ce Fryderyk Klinkovstrom, inny\ncz\u0142onek Kr\u0119gu Hofbauera. W kr\u00f3tkim czasie Instytut zdoby\u0142 og\u00f3lne\nuznanie. Wi\u0119kszo\u015b\u0107 bogatych i wp\u0142ywowych rodzin oddawa\u0142a do\nniego swoje dzieci. W ci\u0105gu szesnastu lat istnienia Instytutu\nuko\u0144czy\u0142o go ponad 200 absolwent\u00f3w. Zajmowali oni p\u00f3\u017aniej\nnajwy\u017csze stanowiska w pa\u0144stwie i na r\u00f3\u017cnych urz\u0119dach.<\/p>\n\n\n\n<p>\nKolejn\u0105\nznan\u0105 osobisto\u015bci\u0105 Kr\u0119gu by\u0142 Josef von Pilat. By\u0142 publicyst\u0105 i\nurz\u0119dnikiem pa\u0144stwowym, a od roku 1801 prywatnym sekretarzem\nksi\u0119cia Metternicha. W\nlatach 1811\u20131848 wydawa\u0142 \u201eOsterreichischer Beobachter\u201d. By\u0142\nmasonem. Z Klemensem Hofbauerem zapozna\u0142 si\u0119 dzi\u0119ki Mullerowi i\nKlinkovstromowi lub za po\u015brednictwem swej \u017cony<a href=\"#sdfootnote127sym\"><sup>127<\/sup><\/a>.\nNawr\u00f3cenie na katolicyzm nast\u0105pi\u0142o najpierw w jego rodzinie, a\nnast\u0119pnie sam von Pilat, pokonawszy trudno\u015bci zwi\u0105zane z kr\u0119gami\nmaso\u0144skimi, w pe\u0142ni w\u0142\u0105czy\u0142 si\u0119 w \u017cycie Ko\u015bcio\u0142a\nkatolickiego. Pisa\u0142 o tym: \u201eZawdzi\u0119czam jego [Hofbauera]\nojcowskiej trosce, \u017ce powr\u00f3ci\u0142em do prawdziwej wiary i\nkatolickiego \u017cycia. Spowiada\u0142em si\u0119 u Klemensa a\u017c do jego\n\u015bmierci, a opr\u00f3cz spowiedzi spotyka\u0142em si\u0119 z nim jeszcze dwa razy\nw tygodniu\u201d<a href=\"#sdfootnote128sym\"><sup>128<\/sup><\/a>.\n\n<\/p>\n\n\n\n<p>\nW\ndomu von Pilata Klemens spotyka\u0142 si\u0119 z wieloma politykami,\nurz\u0119dnikami i innymi \u015bwieckimi zaanga\u017cowanymi w \u017cycie religijne i\nspo\u0142eczno-polityczne Austrii. Josef von Pilat pozosta\u0142\n\u201enajgorliwszym i najbardziej wp\u0142ywowym aposto\u0142em \u015bwieckim\u201d\nKlemensa. Jako redaktor naczelny jednego z najwi\u0119kszych dziennik\u00f3w\nw Wiedniu redagowa\u0142 to pismo pod wp\u0142ywem wskaza\u0144 redemptorysty<a href=\"#sdfootnote129sym\"><sup>129<\/sup><\/a>.<\/p>\n\n\n\n<p>\nCiekaw\u0105\npostaci\u0105 Kr\u0119gu by\u0142 r\u00f3wnie\u017c Fryderyk Schlegel. By\u0142 j\u0119zykoznawc\u0105,\npoet\u0105 i za\u0142o\u017cycielem oraz teoretykiem Szko\u0142y Romantyk\u00f3w.\nPasjonowa\u0142a go staro\u017cytno\u015b\u0107, ale wydawa\u0142 r\u00f3wnie\u017c prace\npo\u015bwi\u0119cone wsp\u00f3\u0142czesnej krytyce literackiej. Te dwa\nzainteresowania kszta\u0142towa\u0142y jego postawy duchowe. W pocz\u0105tkach\nkariery naukowej rozw\u00f3j ludzki widzia\u0142 w sztuce, a zw\u0142aszcza w\nmalarstwie i poezji. One by\u0142y dla niego prawdziw\u0105 religi\u0105, kt\u00f3ra\nuszlachetnia i jednoczy ludzi<a href=\"#sdfootnote130sym\"><sup>130<\/sup><\/a>.<\/p>\n\n\n\n<p>\nZmieni\u0142\npogl\u0105dy po spotkaniu z Klemensem Hofbauerem, kt\u00f3ry sta\u0142 si\u0119 jego\nkierownikiem duchowym. Pod jego wp\u0142ywem Schlegel coraz bardziej\nwzbogaca\u0142 swoje prace naukowe nowymi dla niego warto\u015bciami\nchrze\u015bcija\u0144skimi. Ich\nwsp\u00f3\u0142praca dotyczy\u0142a m.in. Kongresu Wiede\u0144skiego. Zafascynowany\nkoncepcj\u0105 <em>Pa\u0144stwa\nBo\u017cego<\/em>\n\u015bw. Augustyna, Schlegel chcia\u0142 widzie\u0107 w Ko\u015bciele autentyczn\u0105\nrodzin\u0119 ludzi wzajemnie si\u0119 mi\u0142uj\u0105cych. St\u0105d wyst\u0119powa\u0142\nprzeciw planom wprowadzenia Ko\u015bcio\u0142a narodowego w Austrii<a href=\"#sdfootnote131sym\"><sup>131<\/sup><\/a>.<\/p>\n\n\n\n<p>\nDo\nKr\u0119gu Hofbauera nale\u017celi te\u017c Zofia i Fryderyk Schlosserowie.\nFryderyk pochodzi\u0142\nz arystokratycznej rodziny z Frankfurtu i by\u0142 spokrewniony z\nGoethem. Z zawodu by\u0142 historykiem, j\u0119zykoznawc\u0105, pisarzem i\nt\u0142umaczem. Mia\u0142 wielkie zas\u0142ugi w dziedzinie poetyckich przek\u0142ad\u00f3w\n\u0142aci\u0144skich hymn\u00f3w i religijnej liryki kraj\u00f3w zachodnich. Jego\nt\u0142umaczenia z angielskiego, hiszpa\u0144skiego, portugalskiego i\nw\u0142oskiego na trwa\u0142e wpisa\u0142y si\u0119 do literatury europejskiej<a href=\"#sdfootnote132sym\"><sup>132<\/sup><\/a>.\nPrzeszed\u0142\nna katolicyzm razem ze swoj\u0105 \u017con\u0105 Zofi\u0105 w 1814 roku.<\/p>\n\n\n\n<p>\nG\u0142\u00f3wnym\npunktem wsp\u00f3\u0142pracy Schlossera z Hofbauerem by\u0142 Kongres Wiede\u0144ski.\nBy\u0142o to zgromadzenie pi\u0119ciu \u00f3wczesnych mocarstw: Austrii, Wielkiej\nBrytanii, Prus, Rosji i Francji, celem zapewnienia r\u00f3wnowagi\npolitycznej w Europie po wojnach napoleo\u0144skich. Opr\u00f3cz tego\nproponowano wprowadzi\u0107 religi\u0119 o charakterze pa\u0144stwowym. By\u0142o to\nniekorzystne nie tylko dla katolik\u00f3w w pa\u0144stwach protestanckich,\nale tak\u017ce dla Ko\u015bcio\u0142a w krajach katolickich, poniewa\u017c\nprzywraca\u0142o ducha gallikanizmu i j\u00f3zefinizmu.Fryderyk Schlosser\nprzyby\u0142 na obrady Kongresu jako delegat Frankfurtu nad Menem. Wed\u0142ug\nwskaza\u0144 Klemensa, przeciwdzia\u0142a\u0142 planom, kt\u00f3re mia\u0142y na celu\nutworzenie niemieckiego ko\u015bcio\u0142a narodowego<a href=\"#sdfootnote133sym\"><sup>133<\/sup><\/a>.<\/p>\n\n\n\n<p>\nKlemens\nutrzymywa\u0142 te\u017c \u017cywy kontakt z m\u0142odymi malarzami Janem i Filipem\nVeitami, synami Doroty Schlegel z pierwszego ma\u0142\u017ce\u0144stwa, kt\u00f3rzy w\n1810 roku przeszli na katolicyzm. W roku nast\u0119pnym wyjechali do\nRzymu, gdzie wst\u0105pili do Bractwa \u015bw. \u0141ukasza, kt\u00f3re zrzesza\u0142o\nm\u0142odych artyst\u00f3w. Mieszkali w klasztorze \u015bw. Izydora, tworz\u0105c\nrodzaj zakonnej wsp\u00f3lnoty. Za\u0142o\u017cyli w\u0142asn\u0105 szko\u0142\u0119 malarsk\u0105,\nkt\u00f3ra przesz\u0142a do historii pod nazw\u0105 nazarejczyk\u00f3w. Hofbauer\nzaj\u0105\u0142 si\u0119 dwom m\u0142odymi m\u0119\u017cczyznami o nieco ju\u017c rozlu\u017anionych\npogl\u0105dach religijnych i wprowadzi\u0142 ich w \u015bwiat wiary Ko\u015bcio\u0142a<a href=\"#sdfootnote134sym\"><sup>134<\/sup><\/a>.\nNajpierw chrzest przyj\u0105\u0142 Filip. Potem planowa\u0142 wst\u0105pi\u0107 na drog\u0119\npos\u0142ugi kap\u0142a\u0144skiej. Klemens przestrzega go w li\u015bcie przed\ntrudno\u015bciami, jakie wi\u0105\u017c\u0105 si\u0119 z jej wykonywaniem. \u201eDuchowni s\u0105\n\u015bwiat\u0142em \u015bwiata i sol\u0105 ziemi. Ponosz\u0105 oni ogromn\u0105\nodpowiedzialno\u015b\u0107, bo je\u017celi nie s\u0105 wystarczaj\u0105co \u015bwi\u0105tobliwi,\nto natychmiast zostaj\u0105 uwiedzeni przez szatana. Kap\u0142an bez ducha\npokuty i skruszonego serca staje si\u0119 zabawk\u0105 w r\u0119kach szatana. Ju\u017c\nAposto\u0142owie po\u015bcili przez czterdzie\u015bci dni, aby Ojciec\nmi\u0142osierdzia zechcia\u0142 si\u0119 zlitowa\u0107 i obdarzy\u0107 lud sw\u00f3j\n\u015bwi\u0105tobliwymi kap\u0142anami, kt\u00f3rzy nape\u0142nieni duchem Jego Syna,\nu\u015bwi\u0119caliby \u015bwiat. Lecz jak mog\u0105 nie\u015bwi\u0119ci u\u015bwi\u0119ca\u0107 innych?\nA je\u017celi ju\u017c si\u0119 to zdarzy, \u017ce z\u0142y kap\u0142an przepowiada prawdy\nwiary, to przepowiada on w\u0142asny s\u0105d. Wie Pan o tym, \u017ce wszystkie\nfa\u0142szywe nauki, jakie rujnowa\u0142y Ko\u015bci\u00f3\u0142, g\u0142oszone by\u0142y przez\nz\u0142ych duchownych. Albo inaczej, to szatan pos\u0142u\u017cy\u0142 si\u0119 nimi,\naby, je\u017celi to mo\u017cliwe, zniszczy\u0107 Ko\u015bci\u00f3\u0142 Bo\u017cy. A dzisiejsi\nzwodziciele, fa\u0142szywi nauczyciele neguj\u0105cy Chrystusa i Boga, kt\u00f3rzy\ntak bardzo unieszcz\u0119\u015bliwiaj\u0105 nasz\u0105 biedn\u0105 ojczyzn\u0119, kim s\u0105,\nje\u017celi nie osobami duchownymi!<\/p>\n\n\n\n<p>\nNie pisz\u0119\ntego w tym celu, aby odstraszy\u0107, ale aby powiedzie\u0107, \u017ce je\u017celi\nczuje ona w duszy powo\u0142anie, to pope\u0142ni\u0142aby nieprawo\u015b\u0107, gdyby\nzamkn\u0119\u0142a swe uszy na jego g\u0142os. Musi ona przezwyci\u0119\u017cy\u0107 wszelkie\nprzeszkody, aby sta\u0107 si\u0119 godn\u0105 tego\u017c powo\u0142ania. Jest to\noczywi\u015bcie bardzo trudne w naszych czasach, gdy\u017c kap\u0142anowi, kt\u00f3ry\nchce by\u0107 wiernym w\u0142asnym obowi\u0105zkom, sprzeciwia\u0107 si\u0119 b\u0119d\u0105\nnawet ludzie szlachetni\u201d<a href=\"#sdfootnote135sym\"><sup>135<\/sup><\/a>.<\/p>\n\n\n\n<p>\nPo wielu\nlatach, ju\u017c jako stary cz\u0142owiek, Filip wspomina\u0142: \u201eChocia\u017c\nju\u017c w Kolonii od katolickiego duchownego, o. Rennera, niech B\u00f3g mu\nodp\u0142aci, otrzyma\u0142em wst\u0119pne lekcje, to jednak o. Hofbauer, ten\nniezapomniany wielki S\u0142uga Bo\u017cy, jest tym, kt\u00f3remu zar\u00f3wno ja,\njak i m\u00f3j starszy, zmar\u0142y w Rzymie brat zawdzi\u0119czamy w\u0142a\u015bciwe\npouczenie i przygotowanie do przyj\u0119cia chrztu. Z niestrudzonym\nzapa\u0142em troskliwie zaj\u0105\u0142 si\u0119 nami, i da\u0142by B\u00f3g, abym tylko tak\ndobrze to wykorzysta\u0142 i rozpozna\u0142, jak on troszczy\u0142 si\u0119 o\nzbawienie mojej duszy. Dopiero teraz mog\u0119 w miar\u0119 poj\u0105\u0107, ile mu\njestem winien i jak cz\u0119sto mog\u0142em go wewn\u0119trznie zasmuci\u0107 moj\u0105\nlekkomy\u015blno\u015bci\u0105<a href=\"#sdfootnote136sym\"><sup>136<\/sup><\/a>\u201d.<\/p>\n\n\n\n<p>\nFilip\nprzyj\u0105\u0142 chrzest 9 czerwca 1810 roku, a 26 lipca w jego \u015blady\nposzed\u0142 Jan. Z r\u0105k nuncjusza Severolego przyj\u0105\u0142 jednocze\u015bnie\nbierzmowanie i pierwsz\u0105 komuni\u0119 \u015bw. Klemens\nnapisa\u0142 w\u00f3wczas: \u201eCiesz\u0119 si\u0119 niezmiernie, \u017ce zmieni\u0142 Pan sw\u00f3j\nspos\u00f3b my\u015blenia. Jak\u017ce pewniejsza jest droga, po kt\u00f3rej prowadzi\nnas \u015bwi\u0119ty Ko\u015bci\u00f3\u0142! Oblubienica Chrystusa nie mo\u017ce si\u0119 myli\u0107:\n\u00bbJa\njestem z Wami a\u017c do sko\u0144czenia \u015bwiata; Duch, kt\u00f3rego wam po\u015bl\u0119,\ndoprowadzi was do ca\u0142ej prawdy\u00ab.\nW tych s\u0142owach nie chodzi o to, czy nast\u0119pcy Aposto\u0142\u00f3w b\u0119d\u0105\nlud\u017ami pobo\u017cnymi lub grzesznymi jako pojedyncze osoby. Uwierz mi,\nPrzyjacielu, B\u00f3g jest wierny swoim s\u0142owom, bo od kiedy Pana\npozna\u0142em, a nawet i przedtem, nigdy nie przesta\u0142em si\u0119 za Pana\nmodli\u0107. Przyczyni\u0142 mi Pan wielu trosk, ale wtedy jeszcze gor\u0119cej\nsi\u0119 modli\u0142em, prosz\u0105c Matk\u0119 Pana, aby wspomog\u0142a moj\u0105 pokorn\u0105\nmodlitw\u0119. Prosz\u0119, aby pozosta\u0142 Pan wierny obecnym przekonaniom i\nunika\u0142 jakichkolwiek okazji, kt\u00f3re mog\u0142yby sprowadzi\u0107 Pana na\nmanowce!\u201d<a href=\"#sdfootnote137sym\"><sup>137<\/sup><\/a>.\n\n<\/p>\n\n\n\n<p>\nJan\nVeit wyjecha\u0142 w 1818 roku do Rzymu. Jednak kilka lat p\u00f3\u017aniej\npopad\u0142 w trudno\u015bci zwi\u0105zane z wiar\u0105, kt\u00f3re pokona\u0142 dzi\u0119ki\npomocy nowych przyjaci\u00f3\u0142. Mo\u017cna si\u0119 tylko domy\u015bla\u0107, \u017ce prze\u017cy\u0142\njakie\u015b rozczarowanie zwi\u0105zane z rzymskim Ko\u015bcio\u0142em urz\u0119dowym<a href=\"#sdfootnote138sym\"><sup>138<\/sup><\/a>.\n\n<\/p>\n\n\n\n<p>\nW\narchiwach zachowa\u0142y si\u0119 r\u00f3wnie\u017c listy pisane do obu Veit\u00f3w.\nPowodem napisania pierwszego by\u0142o nawr\u00f3cenie si\u0119 na katolicyzm\nJana Eggersa, przyjaciela braci. \u201eUmi\u0142owani w Chrystusie! Nie\njestem w stanie Wam opisa\u0107, jak wielk\u0105 rado\u015b\u0107 sprawi\u0142 mi Wasz\nlist. Tak wi\u0119c tak\u017ce i Eggers naci\u0105gn\u0105\u0142 czarn\u0105 po\u0144czoch\u0119\n<\/p>\n\n\n<p>[tzn. przeszed\u0142 na katolicyzm]<\/p>\n\n\n\n<p>. B\u00f3g niech b\u0119dzie uwielbiony!\nNieprawda\u017c, kochane dzieci Bo\u017ce, Janie i Filipie! Sz\u0142o to\nwprawdzie ci\u0119\u017cko, jednak ja nigdy w to nie w\u0105tpi\u0142em. Nigdy nie\nzaprzesta\u0142em b\u0142aga\u0107 w tej intencji Ojca \u015bwiat\u0142o\u015bci, szczeg\u00f3lnie\npodczas ofiary Mszy \u015awi\u0119tej\u201d<a href=\"#sdfootnote139sym\"><sup>139<\/sup><\/a>.\nO za\u017cy\u0142o\u015bci duchowej mi\u0119dzy Klemensem a Veitami \u015bwiadcz\u0105\nserdeczne po\u017cegnania w listach: \u201ePrzyciskam Was do mojego serca i\nprosz\u0119 Boga, aby raczy\u0142 Was zachowa\u0107 nieustannie w dobrem\u201d<a href=\"#sdfootnote140sym\"><sup>140<\/sup><\/a>;\n\u201eNiech B\u00f3g Wam b\u0142ogos\u0142awi i zachowa Was w dobrym zdrowiu. By\u0107\nmo\u017ce b\u0119d\u0119 jeszcze mia\u0142 to szcz\u0119\u015bcie, by Was zobaczy\u0107 i\nu\u015bciska\u0107\u201d<a href=\"#sdfootnote141sym\"><sup>141<\/sup><\/a>.\n<\/p>\n\n\n\n<p>\nJosef\nWolff, pochodz\u0105cy z Bayreuth \u017byd, nawr\u00f3cony na katolicyzm (potem\njednak przeszed\u0142 na anglikanizm), opisa\u0142 wiede\u0144skie ugrupowania i\n\u201ekr\u0119gi przyjaci\u00f3\u0142\u201d czas\u00f3w \u015bw. Klemensa. Zanotowa\u0142 ze\nzdziwieniem, \u201ejaki ogromny wp\u0142yw w\u015br\u00f3d kleru i arystokracji\nWiednia zdoby\u0142 tymczasem Hofbauer, robi\u0105cy przecie\u017c wra\u017cenie\ncz\u0142owieka, kt\u00f3ry wr\u00f3ci\u0142 ze \u015bredniowiecza. Wi\u0119kszo\u015b\u0107 uczonych\nuniwersytetu sta\u0142a si\u0119 przez niego ultramontanami, a szlachetnie\nurodzone damy ca\u0142owa\u0142y mu d\u0142o\u0144\u201d<a href=\"#sdfootnote142sym\"><sup>142<\/sup><\/a>.\nCo by\u0142o \u201etajemnic\u0105\u201d owego cz\u0142owieka, wok\u00f3\u0142 kt\u00f3rego w\nkr\u00f3tkim czasie zebra\u0142o si\u0119 grono wielbicieli, przyjaci\u00f3\u0142 i\nuczni\u00f3w; kt\u00f3ry z jednej strony by\u0142 konserwatywnym katolikiem\nludowym, z drugiej za\u015b by\u0142 w stanie przekona\u0107 do siebie\no\u015bwieconych wsp\u00f3\u0142czesnych, intelektualist\u00f3w i filozof\u00f3w, a\njednocze\u015bnie nie odstrasza\u0142 od siebie r\u00f3wnie\u017c ludzi prostych i\nnikogo nie prowadzi\u0142 wstecz w czasy \u015bredniowiecza? \n<\/p>\n\n\n\n<p>\nDla\nzrozumienia cz\u0142owieka istotne znaczenie ma znajomo\u015b\u0107 czas\u00f3w mu\nwsp\u00f3\u0142czesnych. Tylko w ten spos\u00f3b mo\u017cna pozna\u0107, co w jego\nmy\u015bleniu i dzia\u0142aniu by\u0142o najprawdopodobniej wyrazem mentalno\u015bci\nokre\u015blonej epoki, a gdzie dochodzi do g\u0142osu to, co jego w\u0142asne<a href=\"#sdfootnote143sym\"><sup>143<\/sup><\/a>.\nDlatego na powy\u017csze pytanie mo\u017cna by odpowiedzie\u0107 nast\u0119puj\u0105co:\ng\u0142\u0119boka, niezafa\u0142szowana wiara \u0142\u0105czy\u0142a si\u0119 w Klemensie\nHofbauerze z prostym, ludowym, sk\u0142onnym do \u017cart\u00f3w sposobem bycia\noraz ze zdrowym rozumowym os\u0105dem. Jego bezpo\u015bredni i autentyczny\nspos\u00f3b zrobi\u0142 najwidoczniej wielkie wra\u017cenie na warstwie, kt\u00f3ra\nwp\u0119dzona w stan niepewno\u015bci przez rewolucj\u0119 poszukiwa\u0142a pewno\u015bci\ni bezpiecze\u0144stwa w trwa\u0142ych strukturach wiary Ko\u015bcio\u0142a<a href=\"#sdfootnote144sym\"><sup>144<\/sup><\/a>.\n\n<\/p>\n\n\n\n<p>\nGdy\nKlemens Hofbauer opuszcza\u0142 Itali\u0119, wyruszaj\u0105c w sw\u0105 pierwsza\npodr\u00f3\u017c misyjn\u0105, raczej si\u0119 nie spodziewa\u0142, \u017ce nie b\u0119dzie m\u00f3g\u0142\nw bezpo\u015bredni spos\u00f3b realizowa\u0107 chryzmatu Zgromadzenia\nRedemptoryst\u00f3w, jaki mu przekazano podczas formacji w seminarium.\nJednak po przybyciu do Warszawy do\u015b\u0107 szybko doszed\u0142 do\nprzekonania, \u017ce sytuacja religijno-spo\u0142eczna, jak\u0105 tu zasta\u0142,\ndomaga si\u0119 nie tyle zmiany, ile dostosowania charyzmatu do\nkonkretnego \u201etu i teraz\u201d. Na tym polega\u0142a wielko\u015b\u0107, \u017ceby nie\npowiedzie\u0107 geniusz \u015bw. Klemensa: nie mog\u0105c g\u0142osi\u0107 misji w\nparafiach poza Warszaw\u0105, zorganizowa\u0142 \u201enieustann\u0105 misj\u0119\u201d w\nko\u015bciele \u015bw. Benona; nie mog\u0105c pomaga\u0107 i g\u0142osi\u0107 Ewangelii\nbiednym i opuszczonym poza Warszaw\u0105, zorganizowa\u0142 siercince i\nszko\u0142y dla ubogiej m\u0142odzie\u017cy w stolicy i tam ich ewangelizowa\u0142 i\nprzygotowywa\u0142 do godnego \u017cycia. A przy tym, niemal 200 lat\nwcze\u015bniej, nim ukaza\u0142y si\u0119 dokumenty Soboru Watyka\u0144skiego II o\ngodno\u015bci i powo\u0142aniu \u015bwieckich w Ko\u015bciele i \u015bwiecie, dostrzeg\u0142\nnie tylko przydatno\u015b\u0107, ale wr\u0119cz konieczno\u015b\u0107 wsp\u00f3\u0142pracy z\nlaikatem.<\/p>\n\n\n\n<p>\n<strong>IV. Troska o nowe powo\u0142ania<\/strong><\/p>\n\n\n\n<p>\nPrzysz\u0142o\u015bci\u0105\nka\u017cdego zakonu czy zgromadzenia jest m\u0142ode pokolenie. Zatem troska\no tych, kt\u00f3rzy b\u0119d\u0105 kontynuatorami dzie\u0142a za\u0142o\u017cyciela, nale\u017cy\ndo priorytetowych zada\u0144 ka\u017cdego zgromadzenia zakonnego. W takim\nduchu post\u0119powa\u0142 r\u00f3wnie\u017c \u015bw. Klemens Hofbauer. Dzia\u0142alno\u015b\u0107\nduszpastersk\u0105 zawsze wi\u0105za\u0142 z trosk\u0105 o nowe pokolenie\nredemptoryst\u00f3w. \u201eDuchowni s\u0105 \u015bwiat\u0142em \u015bwiata i sol\u0105 ziemi.\nPonosz\u0105 oni ogromn\u0105 odpowiedzialno\u015b\u0107, bo je\u017celi nie s\u0105\nwystarczaj\u0105co \u015bwi\u0105tobliwi, to natychmiast zostaj\u0105 uwiedzeni przez\nszatana. Kap\u0142an bez ducha pokuty i skruszonego serca staje si\u0119\nzabawk\u0105 w r\u0119kach szatana\u201d<a href=\"#sdfootnote145sym\"><sup>145<\/sup><\/a>\n\u2013 pisa\u0142 w li\u015bcie do Filipa Veita.<\/p>\n\n\n\n<p>\nKlemens\nprzyby\u0142 do Warszawy w lutym 1787 roku z dwoma towarzyszami:\nTadeuszem H\u00fcblem\ni br. Emmanuelem Kunzmannem. Od pocz\u0105tku mia\u0142 \u015bwiadomo\u015b\u0107, \u017ce\naby wsp\u00f3lnota mog\u0142a sprosta\u0107 wszystkim powierzonym im obowi\u0105zkom,\nmusi si\u0119 rozwija\u0107. Rozpocz\u0105\u0142 o to starania najpierw w samej\nWarszawie. Wymaga\u0142o to pokonania wielu przeszk\u00f3d. Spraw\u0119\nprzedstawi\u0142 w 1800 roku prze\u0142o\u017conemu generalnemu: \u201ePrusacy nie\nzabraniaj\u0105 wprawdzie odprawiania nabo\u017ce\u0144stw w ko\u015bciele, ale robi\u0105\nwielkie trudno\u015bci w przyjmowania kandydat\u00f3w, dlatego jest bardzo\ntrudno powi\u0119kszy\u0107 liczb\u0119 wsp\u00f3\u0142pracownik\u00f3w\u201d<a href=\"#sdfootnote146sym\"><sup>146<\/sup><\/a>.<\/p>\n\n\n\n<p>\nW\npierwszym rz\u0119dzie ograniczenia rz\u0105du dotyczy\u0142y albo liczby\nprzyjmowanych m\u0142odych ludzi, albo wieku \u2013 zgadzano si\u0119, by do\nzakon\u00f3w wst\u0119powali m\u0119\u017cczy\u017ani dopiero po 25. roku \u017cycia. Problem\nz tym zwi\u0105zany Klemens wyrazi\u0142 w li\u015bcie do pruskiego ministra\nszkolnictwa Ottona von Vossa: \u201eWi\u0119kszo\u015b\u0107 m\u0142odzie\u0144c\u00f3w w\ndwudziestym czwartym roku \u017cycia ma ju\u017c w naszych czasach serca\nzepsute, charakter i przyzwyczajenia dalekie od moralno\u015bci \u2013 tacy\npsuj\u0105 i prowadz\u0105 do zguby instytucje, kt\u00f3re ich przyj\u0119\u0142y, oraz\npowierzonych im wychowank\u00f3w\u201d<a href=\"#sdfootnote147sym\"><sup>147<\/sup><\/a>.<\/p>\n\n\n\n<p>\nZabraniano\nnawet dopuszczania nowicjuszy do sk\u0142adnia profesji. Natomiast w\nseminariach duchownych by\u0142 zakaz udzielania \u015bwi\u0119ce\u0144 diakonatu bez\nzgody w\u0142adz pa\u0144stwowych<a href=\"#sdfootnote148sym\"><sup>148<\/sup><\/a>.\nW obliczu zakazu przyjmowania nowych cz\u0142onk\u00f3w na terenie Kr\u00f3lestwa\nPruskiego<a href=\"#sdfootnote149sym\"><sup>149<\/sup><\/a>\nKlemens by\u0142 zatem niejako zmuszony szuka\u0107 nowych powo\u0142a\u0144 poza\njego granicami<a href=\"#sdfootnote150sym\"><sup>150<\/sup><\/a>.\nW li\u015bcie z Jestetten (G\u00f3ra Tabor) z 8 marca 1803 roku pisa\u0142 do\nnuncjusza apostolskiego Severolego: \u201eNie uchylamy si\u0119 od pracy,\njednak\u017ce pragn\u0119 bardzo powi\u0119kszy\u0107 liczb\u0119 wsp\u00f3\u0142braci, aby gdy\nopuszcz\u0105 mnie si\u0142y, nie zabrak\u0142o tych, kt\u00f3rzy b\u0119d\u0105 kontynuowa\u0107\nrozpocz\u0119te dzie\u0142a. Pole pracy tutaj jest bardzo wielkie. Mo\u017cna\noczekiwa\u0107 obfitych owoc\u00f3w tej pos\u0142ugi. Trzeba tylko odpowiednio\nzarzuci\u0107 sieci, a wielka liczba ryb r\u00f3\u017cnego rodzaju zostanie w nie\npochwycona\u201d<a href=\"#sdfootnote151sym\"><sup>151<\/sup><\/a>.\nPo trzech miesi\u0105cach pracy na G\u00f3rze Tabor z entuzjazmem informowa\u0142\no. genera\u0142a Blasucciego: \u201eTutaj mo\u017cna dowolnie przyjmowa\u0107 tylu,\nilu dom mo\u017ce i chce utrzyma\u0107\u201d<a href=\"#sdfootnote152sym\"><sup>152<\/sup><\/a>.\nI doda\u0142: \u201eZaledwie osiedlili\u015bmy si\u0119 tutaj, a ju\u017c 16 m\u0142odych\nludzi, rokuj\u0105cych jak najlepsze nadzieje, przys\u0142a\u0142o pro\u015bb\u0119 z\nr\u00f3\u017cnych miejscowo\u015bci o przyj\u0119cie ich do naszego Instytutu\u201d<a href=\"#sdfootnote153sym\"><sup>153<\/sup><\/a>.\n\n<\/p>\n\n\n\n<p>\n\u0141atwo\nzauwa\u017cy\u0107, \u017ce brak l\u0119ku \u015bw. Klemensa o nowe powo\u0142ania wynika\u0142 z\nprzekonania, \u017ce wystarczy gorliwie pracowa\u0107 duszpastersko, a\nm\u0142odzie\u0144cy zasil\u0105 szeregi Zgromadzenia poci\u0105gni\u0119ci ewangelicznym\nprzyk\u0142adem redemptoryst\u00f3w. \u201eB\u00f3g jest z nami, je\u017celi tylko\nspe\u0142niamy nasze obowi\u0105zki, i z pewno\u015bci\u0105 przyjdzie nam z pomoc\u0105\u201d<a href=\"#sdfootnote154sym\"><sup>154<\/sup><\/a>\n\u2013 zapewnia\u0142 w li\u015bcie do ksi\u0119cia opata Pankraza Forstera.<\/p>\n\n\n\n<p>\nNatomiast\ntrosk\u0105 Klemensa by\u0142a inna sprawa. Wspomina o niej w dalszej cz\u0119\u015bci\nlistu z 8 marca 1803 roku do nuncjusza Severolego: \u201eNie l\u0119kam si\u0119\no brak kandydat\u00f3w do mojego Instytutu, ale o to, gdzie mogliby\nzamieszka\u0107 i jak ich mam utrzyma\u0107. Nie mam poj\u0119cia, jak ci, kt\u00f3rzy\nju\u017c s\u0105 w podr\u00f3\u017cy, dowiedzieli si\u0119 o istnieniu naszego Instytutu\nw ci\u0105gu tak kr\u00f3tkiego czasu i w tak dalekich okolicach. Nie znaj\u0105\noni ani mnie, ani \u017cadnego z moich wsp\u00f3\u0142braci. Mam nadziej\u0119 na\nwi\u0119ksz\u0105 liczb\u0119 kandydat\u00f3w, szczeg\u00f3lnie teraz, kiedy wsz\u0119dzie w\nNiemczech instytuty zakonne i klasztory s\u0105 prze\u015bladowane. Mam\njednak nadziej\u0119, \u017ce B\u00f3g w swoim czasie zatroszczy si\u0119 tak\u017ce o\nich utrzymanie\u201d<a href=\"#sdfootnote155sym\"><sup>155<\/sup><\/a>.<\/p>\n\n\n\n<p>\nTo\nzadziwiaj\u0105ce, jak wielu m\u0142odych ludzi pozyska\u0142 Klemens dla \u017cycia\nzakonnego. W Warszawie uda\u0142o mu si\u0119 w ci\u0105gu kilku lat stworzy\u0107\nmi\u0119dzynarodow\u0105 wsp\u00f3lnot\u0119. Z roku na roku przybywa\u0142o nowych\nkap\u0142an\u00f3w redemptoryst\u00f3w<a href=\"#sdfootnote156sym\"><sup>156<\/sup><\/a>.\n\u201eChocia\u017c wszyscy alumni profesi rokuj\u0105 dobre nadzieje na\nprzysz\u0142o\u015b\u0107, to jednak niekt\u00f3rzy wyr\u00f3\u017cniaj\u0105 si\u0119 w spos\u00f3b\nszczeg\u00f3lny. W\u015br\u00f3d nich wymieni\u0142bym po imieniu nast\u0119puj\u0105cych:\nbr. J\u00f3zefa Amanda Passerata, Jana Podg\u00f3rskiego, Piotra Franciszka\nMerciera, Miko\u0142aja Le Noir i Wojciecha Schroetter